Odkurzacz w psim domu! Testujemy BISSELL CrossWave Cordless 2582N


Zastanawiasz się nad zakupem odkurzacza do psiego domu? Być może mamy dla ciebie rozwiązanie! Testowaliśmy sprzęt BISSELL CrossWave Cordless 2582N. Jak sobie poradził?

Jesień i zima to moje “ulubione” pory roku… Chyba zrozumie mnie każdy psiarz, a przynajmniej ten, który ma psa o długiej sierści. Prawie po każdym spacerze poza standardowym myciem łap, musimy psu umyć brzuch, a później podłogę. A jeszcze później poodkurzać, bo całego piachu i błota z sierści wypłukać się nie da i jak sunia wyschnie, to sypie się z niej okrutnie. Generalnie deszczowo-błotniste pory roku upływają nam na sprzątaniu, a mop właściwie jest już elementem wystroju domu, bo nie ma sensu chować go do szafy. 

Naprzeciw moim problemom wychodzi… technika! Czytam, że BISSELL CrossWave Cordless 2582N to pomoc domowa, która odkurza, zmywa podłogi i suszy je za jednym pociągnięciem ręki. Bardzo jestem ciekawa, czy to prawda i szczerze przyznam, że mam spore oczekiwania. 

Cud techniki 

BISSELL CrossWave Cordless 2582N to według producenta sprzęt, którym można odkurzać i zmywać podłogę w tym samym czasie. Usuwa zabrudzenia ze wszystkich rodzajów podłóg: kafelków, paneli czy dywanów. To pionowy odkurzacz bezprzewodowy wyposażony w mocną baterię Li-Ion o napięciu 36V, dzięki której czas sprzątania to prawie 30 minut. Ładowanie Bissella odbywa się w automatycznej, samoczyszczącej (chętnie przekonam się, co to znaczy) stacji dokującej. Tyle teorii, czas na praktykę.  

Po rozpakowaniu znacznej wielkości pudła znalazłam w nim: 

  • Odkurzacz BISSELL CrossWave Cordless 2582N
  • Dwa pojemniki – jeden na wodę i drugi na nieczystości 
  • Płyn do podłóg 
  • Turboszczotkę
  • Stojak do suszenia turboszczotki 

Na pierwszy rzut oka Bissell to sprzęt nieskomplikowany. Jedna turboszczotka, pojemnik na zabrudzenia i pojemnik na wodę z płynem, która posłuży do umycia podłogi. Po złożeniu odkurzacza umieściłam go w stacji dokującej, aby porządnie się naładował. Około 4 godzin później mogłam zabierać się do pracy. 

Testujemy BISSELL CrossWave Cordless 2582N

Całe sprzątanie zamyka się w trzech przyciskach. Jeden przycisk uruchamia odkurzanie podłóg, kolejny to odkurzanie dywanów, a ten trzeci to podajnik wody podczas zmywania. Prosto i bez zbędnych udziwnień – tak lubię. Do tego pisałam już, że to odkurzacz pionowy – dla kręgosłupa to luksus, bo nie trzeba się schylać. 

  • Podłogi 

Odkurzacz wyposażony jest w turboszczotkę obrotową. W tym przypadku ta szczotka serio jest turbo. Odkurzacz ma dużą moc ssącą, a szczotka obraca się bardzo szybko, dokładnie zbierając brud i sierść ze wszystkich zakamarków mieszkania. Jeśli chcę odkurzać i jednocześnie zmywać podłogę – żaden problem. Pod palcem wskazującym mam podajnik wody z płynem. Wystarczy go nacisnąć, aby woda z detergentem zwilżyła podłogę. I tu dzieje się magia, bo turboszczotka, która wciąż się obraca, myje podłogę i jednocześnie zasysa z niej wilgoć do pojemnika na nieczystości. Czyli bezpośrednio po użyciu Bissell podłoga jest nie tylko odkurzona, umyta, ale i sucha. Super!  

  • Dywany 

Przygotujcie się na to, że aby odkurzyć dywan, trzeba użyć trochę siły, ale efekt jest bardziej niż zadowalający. Bissell jest dość ciężki i dywany stawiają lekki opór. Zdecydowanie lepiej radzi sobie z tymi płaskimi, ale nieźle sprawdzi się też do tych włochatych albo łazienkowych.

  • W(y)padki 

BISSELL CrossWave Cordless 2582N potrafi coś, czego do tej pory jeszcze nie widziałam. Zbiera z podłogi wszystko, co na nią spadnie, rozsypie się czy wyleje. Ta funkcja jest zdecydowanie dla mnie, bo to oznacza, że każde błoto, każdą rozlaną wodę z miski, a nawet psie wpadki posprzątam od ręki i w jednej chwili. Czy to działa? I to jak! Na potrzeby testu sporządziłam mieszankę z resztek jedzenia. Nie wyglądało to efektownie, za to Bissell efektownie to posprzątał. A po wszystkim zostawił czystą i prawie suchą podłogę. Szybko, sprawnie i skutecznie. Czego chcieć więcej? 

Bissell

Kto posprząta po sprzątaniu? 

Koniec pracy – i co dalej? Nie zawiodłam się i w tym punkcie. Wszystkie brudy, zarówno te po odkurzaniu, jak i myciu podłogi trafiają do tego samego pojemnika. Wystarczy jego zawartość wylać do toalety, a pojemnik przepłukać. Minuta i gotowe! Na uznanie zasługuje również to, jak producenci Bissell rozwiązali problem czyszczenia turboszczotki. Stacja ładująca to w rzeczywistości coś więcej. To minimyjnia! Wystarczy wlać do niej wodę i nacisnąć guzik, a turboszczotki zaczną się w niej obracać i czyścić. Za to wielkie brawa.  

Minusy? 

Bissell to sprzęt wyspecjalizowany w dbaniu o powierzchnie płaskie w mieszkaniach i w tym sprawdza się jak żaden inny, ale trochę brakuje mi końcówek, za pomocą których można odkurzyć na przykład parapety. W domu, w którym ciągle fruwa sierść, to byłaby bardzo przydatna funkcja. Wprawdzie można spróbować manewrowania Bissellem w powietrzu, ale to raczej ryzykowne, bo odkurzacz jest dość ciężki.  

Podsumowanie 

Bissell rozwiązuje wiele moich problemów, o których wiem, a jestem pewna, że rozwiązałby jeszcze wiele innych, o których na razie nie mam pojęcia. Jest zaprojektowany z głową i odpowiada na wszystkie moje potrzeby. Odkurza i zmywa w tym samym czasie, zbiera mokre i suche plamy bez potrzeby przełączania pojemników, co przy moim psie jest nieocenioną pomocą. Nie zajmuje wiele miejsca, jest intuicyjny w obsłudze, a bateria wystarcza, żeby dokładnie wszystko posprzątać. Czy kupiłabym BISSELL CrossWave Cordless 2582N do codziennego użytkowania w domu? Oj tak, bez wątpienia! 

BISSELL CrossWave Cordless 2582N kupisz, klikając TUTAJ! A na hasło: TRZYWJEDNYM mamy dla Was aż 10% rabatu. Kod aktywny jest do 31 grudnia. 


Artykuł sponsorowany 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments