Olimpijczyk uratował psy

Olimpijczyk uratował psy hodowane na mięso. Wyrwał z piekła 90 czworonogów

Medalu w Pjongczangu nie zdobył, ale uratował 90 psów hodowanych na mięso. To nie pierwszy taki czyn Gusa Kenworthy’ego. Olimpijczyk uratował psy również podczas odbywającej się cztery lata temu olimpiady w Soczi.

Ten olimpijczyk bez medalu to człowiek na medal. Choć tym razem Gus Kenworthy, reprezentant Ameryki w narciarstwie dowolnym, nie stanął na podium igrzysk, to zrobił coś, co zasługuje na najwyższą pochwałę. Olimpijczyk uratował psy i dzięki temu usłyszał o nim cały świat.

Olimpijczyk przy fladze USA
fot. Instagram / Gus Kenworthy

Gus Kenworthy opublikował 24 lutego na Instagramie poruszający wpis, w którym relacjonuje swą wizytę na farmie, na której psy są hodowane na mięso.

Dziś rano pojechaliśmy z Mattem do jednej z 17 000 południowokoreańskich psich farm. Ta wizyta poruszyła nasze serca. W całej Południowej Korei hoduje się na mięso 2,5 mln psów. Dzieje się to w zatrważających warunkach – napisał Gus na Instagramie.

Gus rozumie, że wynika to z tutejszych tradycji i choć się z tym nie zgadza, uważa, że nie jest jego rolą narzucanie Koreańczykom zachodnich wzorców kulturowych.

Jednak zwierzęta te są traktowane w nieludzki sposób, a kultura nie powinna być powodem czynienia z nich kozłów ofiarnych. Powiedziano mi, że akurat na tej farmie – w stosunku do innych – psy są trzymane w „dobrych warunkach”. W rzeczywistości są one niedożywione, fizycznie maltretowane, upychane w małych klatkach i narażone na mróz zimą i upał latem – pisze Gus.

Olimpijczyk uratował psy

Psy są zabijane przez porażenie prądem, a ich umieranie trwa czasem nawet 20 minut. Na szczęście ta psia farma dzięki działaniom Humane Society International i Gusa zostanie zlikwidowana. 90 psów, które się tam znajdowały, zostanie przewiezionych do Stanów Zjednoczonych i Kanady, gdzie trafią w ręce kochających opiekunów. Olimpijczyk uratował psy.

Adoptowałem słodką suczkę, którą nazwaliśmy Beemo. Pojedzie do Stanów Zjednoczonych, by mieszkać tam ze mną, jak tylko zostanie zaszczepiona – napisał Gus.

Gus ma nadzieję, że uda mu się wykorzystać tę wizytę do zwiększenia świadomości tego, jak niehumanitarne jest handlowanie psim mięsem, a także jak trudny jest los psów na całym świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych, gdzie miliony czworonogów potrzebują prawdziwych domów.

Ratował psy z Soczi

Gdy cztery lata temu Gus reprezentował Stany Zjednoczone na igrzyskach olimpijskich w Soczi (zdobył wtedy srebrny medal), także zainteresował się losem tamtejszych bezdomnych psów. Przygarnął wtedy suczkę Mamushkę i je szczeniaki Mishkę i Jake’a. Pisaliśmy o tym na naszym portalu. Zakończyliśmy tamten tekst słowami: „Tak spełnił się amerykański sen rosyjskich psów”.

Gus z kotem
fot. Instagram / Gus Kenworthy

Dziś możemy napisać: „Tak spełni się amerykański sen koreańskich psów”. A wszystko dzięki temu, że jeden olimpijczyk uratował psy. Gus naprawdę zasłużył na medal!

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników