Ośmioletni chłopiec sprzedał kolekcję kart Pokemon, by uratować życie swojego psa


Bryson Kliemann od czerech lat jest wielkim fanem Pokemonów. Kiedy jego pupil potrzebował kosztownego leczenia, ośmiolatek nie wahał się sprzedać swojej kolekcji kart.

Mimo że były dla niego niezwykle cenną kolekcją, to był gotów je sprzedać. I wcale nie dlatego, że za bardzo rzadkie Pokemony można otrzymać niebotyczne pieniądze (najdroższa karta Pokemon została sprzedana za 350 tysięcy dolarów, czyli 1 366 414,00 zł). Ośmiolatek zdecydował się na to, by ratować życie swojemu pupilowi.

Niespodziewana diagnoza

Bryson Kliemann długo marzył o psie. W końcu doczekał się upragnionego czworonożnego przyjaciela. Między ośmiolatkiem a czteromiesięcznym szczeniakiem w typie labradora bardzo szybko nawiązała się więź. Nie tylko wspólnie spędzali czas, ale razem też grali w karty Pokemon. Pewnego dnia szczeniak stał się osowiały, odmawiał jedzenia i nie opuszczał swojego legowiska. Rodzice chłopca niezwłocznie zabrali pieska do lekarza weterynarii. Diagnoza? Parwowiroza. To bardzo groźna choroba, która często prowadzi do śmierci – śmiertelność w przypadku szczeniąt wynosi około 40%. Aby rozpocząć leczenie pieska, potrzeba było 700 dolarów.

Dla rodziców chłopca był to zbyt duży, nieplanowany wydatek. Bryson, w obawie przed utratą przyjaciela, wpadł na pomysł, jak zebrać pieniądze na leczenie szczeniaka.

Ośmiolatek poruszył ludzi na całym świeie

Ośmioletni chłopiec od wielu lat z wielką pasją kolekcjonuje karty Pokemon. Mimo że są one dla niego bardzo cenne, to postanowił wystawić je na sprzedaż. Przed domem przygotował małe stoisko, a obok niego postawił wcześniej własnoręcznie wykonany plakat z informacją o wyprzedaży kolekcji kart. Początkowo kwoty były niewielkie – za karty dostawał od 5 do 10 dolarów. Sytuacja nabrała rozpędu, kiedy zdjęcia Brysona trafiły do mediów społecznościowych. Postawę ośmioletniego chłopca docenili nie tylko najbliżsi sąsiedzi, ale też ludzie z całego świata, którzy zdecydowali się wspomóc Brysona i jego psa. W ciągu dwóch dni udało się zebrać 400 dolarów. Wielu ludzi w zamian za pieniądze nie chciało żadnej karty. Co więcej, niektórzy postanowili wzbogacić kolekcję ośmiolatka, oddając mu własne karty na sprzedaż.

Wieść o poruszającej postawie ośmiolatka dotarła aż do siedziby Pokemon w Waszyngtonie. Wzruszeni pracownicy postanowili wysłać chłopcu w prezencie kolekcję rzadkich kart. Do paczki dołączyli też wiadomość:

Hej Bryson, twoja historia bardzo nas poruszyła i zainspirowała. To są karty, które pomogą ci zastąpić te, które musiałeś sprzedać.

Na ratunek innym

Z racji tego, że zbiórka rozprzestrzeniła się w błyskawicznym tempie, chłopcu udało się zebrać więcej niż zakładał – aż 15 000 dolarów. Po opłaceniu rachunku za leczenie czteromiesięcznego Bruce’a, ośmiolatek wraz z rodzicami postanowił odwdzięczyć się za okazaną pomoc i przekazać pozostałe pieniądze innym opiekunom, których pupil zachorował, a koszty leczenia zwierzaka przekraczają ich możliwości finansowe.

źródło: www.huffingtonpost.it| zdjęcie główne: www.facebook.com/kimberly.woodruff.798

Autor: Magdalena Olesińska