Oszuści handlujący psami przyłapani - Psy.pl - mamy nosa!

Oszuści handlujący psami przyłapani

Para oszustów, korzystając z serwisów ogłoszeniowych, znajdowała osoby, które chciały oddać psy w dobre ręce. Żerując na ludzkiej naiwności, przedstawiali się jako osoby poszukujące pieska do kochania. Zdobyte w ten sposób zwierzęta natychmiast sprzedawali. Dzięki brawurowej akcji łódzkiej organizacji Patrol Interwencyjny As udało się ich zdemaskować.

Mieszkanka Łodzi znalazła się w trudnej sytuacji życiowej i zmuszona była szukać przez internet kogoś, kto zaopiekowałby się jej sześciomiesięczną jamniczką. Spośród wielu zgłaszających się osób wybrała młodą kobietę poszukującą czworonożnego przyjaciela dla swoich dorastających dzieci. Osoba ta zrobiła na właścicielce suczki znakomite wrażenie, a więc bez obaw oddała jej swoją pupilkę.

Przeżyła jednak szok, gdy trzy dni później przez przypadek odkryła w internecie ogłoszenie o sprzedaży pieska opatrzone zdjęciem swojej jamniczki i numerem telefonu kobiety, której ufnie powierzyła psa. Zmartwiona takim obrotem sprawy kobieta zwróciła się o pomoc do patrolu interwencyjnego „As”. Szczęśliwie okazało się, że przy przekazywaniu suczki kobieta w emocjach zapomniała przekazać książeczkę zdrowia, co teraz było doskonałym pretekstem, by umówić się z oszustką. Panie miały się spotkać w łódzkiej Manufakturze.Jednocześnie inspektorka patrolu „As” udająca zainteresowaną pieskiem klientkę, umówiła się na zakup zwierzątka, wycenionego przez „troskliwą właścicielkę” na 150 zł.

Oszustce nie chciało się odjeżdżać z terenu Manufaktury, wyznaczyła więc kupującej spotkanie o godzinę później, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie wcześniej miała odebrać książeczkę zdrowia od pierwszej właścicielki. Zjawiła się w towarzystwie swojego partnera i odebrała dokument, racząc kobietę wzruszającymi opowieściami o tym, jak cudownie piesek miewa się w nowym domu, jaki jest grzeczny i jak kochają go dzieci. Spotkanie to było jednak filmowane i fotografowane z ukrycia.

Następnie pod wejście do centrum handlowego podeszła para inspektorów udających małżeństwo, które chce kupić pieska. Oszustka zaczęła snuć opowieść o tym, że jest to jej ukochany piesek, którego musi się pozbyć z powodu braku czasu na jego wychowanie. Tłumaczyła, że nie mogła umówić się w domu, ponieważ „dzieci nie przeżyłyby rozstania z ukochanym psem”. Twierdziła, że ma go od szczeniaka, miał pochodzić z renomowanej hodowli, zaś jego rodowód po prostu zaginął. Jak widać była doskonale przygotowana do odegrania swojej roli. Ale zastawiona pułapka okazała się skuteczna i parę oszustów aresztował powiadomiony wcześniej patrol policji.

Weterynarz i behawiorysta ocenili, że niezwykłej urody jamniczka jest w dobrej formie fizycznej, ale wyraźnie była przestraszona i bała się ludzkich rąk.

Przypominamy: jeżeli musisz znaleźć swojemu psu nowy dom, szukaj wśród znajomych albo zwróć się do cieszącej się zaufaniem organizacji prozwierzęcej lub wolontariusza – jest wówczas większa szansa, że zwierzę nie trafi w ręce oszustów. Przygotuj umowę adopcyjną, koniecznie zaczipuj psa i numer czipa wpisz do dokumentu. PŁ


 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *