Owczarek ginie od kul w obronie rodziny

Kobieta prowadząca samochód wykonała manewr, który bardzo wyprowadził z równowagi innego kierowcę. Kiedy rodzina dotarła na parking obok centrum handlowego, zajechał im drogę. Wyskoczył z samochodu, wyciągnął pistolet i zaczął strzelać. Kule rozbiły w drobny mak szyby auta, dzieci zaczęły krzyczeć.

Siedzący z nimi na tylnym siedzeniu owczarek niemiecki ruszył do przodu, zasłaniając dzieci i kobietę przed napastnikiem. Kule trafiły w czworonoga. Bandyta nie miał czasu na przeładowanie broni, bo już było słychać syreny policyjnego radiowozu, wezwanego przez świadków. Uciekł, zanim nadjechała policja.

Tymczasem ciężko ranny pies wydostał się z samochodu i w szoku, słaniając się na łapach, poszedł wzdłuż budynku, by zniknąć za rogiem, co zarejestrowały kamery monitoringu. Tam właśnie znaleźli go policjanci. Niestety, pies już nie żył. Sierżant Gregory Lyon tak to skomentował: „Rodzina ocalała, ale ich wybawca, czworonożny przyjaciel, nie żyje. Wszystkich nas to ogromnie zasmuciło, zwłaszcza że stało się to dzień po Święcie Dziękczynienia”. PŁ