Perfumy dla psa. Znak czasów czy fanaberia?

W wielu sprawach dogadujemy się z naszymi psami. Ale co do tego, które perfumy dla psa pachną ładnie, a które brzydko, chyba nigdy się nie zgodzimy!

Czy perfumy dla psa rzeczywiście są koniecznością? Gdy Adelcia wraca od fryzjera, może wybierać, na czyich kolanach się zdrzemnąć i czyją poduszkę zająć. Zawsze ma tam wstęp, ale świeżo wykąpana jest wprost rozchwytywana przed domowników. Subtelny migdałowy zapach szamponu używanego w salonie dla psów uwielbiają wszyscy… ludzie.

Tulą psicę do twarzy i w efekcie yoreczka pachnie jeszcze bardziej – wodami toaletowymi wszystkich członków rodziny. Pewnie już trochę do tego przywykła, ale czasem się buntuje. Wybiera najbardziej puchaty dywan w domu i tarza się na nim do upadłego, jakby chciała zetrzeć z siebie te wszystkie zapachy. Latem jest fajniej, bo można się wytarzać w trawie, a to trochę skuteczniejsza metoda…

Dlaczego pies się oblizuje, gdy wącha?

Wytwarza w ten sposób pianę na pysku – wygląda to tak, jakby mlaskał i smakował, a nie tylko wąchał. Używa wtedy specjalnego organu umiejscowionego w przegrodzie nosowej – tzw. narządu Jacobsona. Służy on do odbioru feromonów. To substancje chemiczne, które sygnalizują m.in. płeć czworonoga, którego ślady nasz pies właśnie „bada”.

Perfumy dla psa – poznaj gust czworonoga

Psi fryzjerzy zapewniają, że zapach migdałów nie jest dla psa przykry. Ale obserwując zachowanie Adeli, można nabrać co do tego wątpliwości. Psie upodobania nie są tak bardzo zróżnicowane jak nasze.

Jedni z nas lubią zapachy kwiatowe, inni owocowe, jeszcze inni korzenne, a są też przecież miłośnicy ciężkich woni orientalnych. Możemy przypuszczać, że psy wolą zapachy natury – ale też nie wszystkie, bo na przykład za cytrynowym nie przepadają i dlatego jest on wykorzystywany w odstraszaczach.

Ludzkie perfumy nie dla psa

Zapach to jednak nie wszystko i nie tylko nos naszego pupila może być zagrożony, gdy postanowimy go wypachnić. Jeśli użyjemy do tego naszych perfum, ani chybi zafundujemy psu problemy ze skórą. Nie toleruje ona bowiem alkoholu, który jest podstawowym nośnikiem zapachu w wodach toaletowych. Profesjonalne kosmetyki przeznaczone dla psów są go pozbawione.

Perfumy dla psa, które odżywiają

My aplikujemy swoje perfumy na skórę. W wypadku psa spryskujemy włos – zwykle chodzi nam właśnie o to, by sierść pięknie pachniała. A skoro tak, to niektórzy producenci pomyśleli o tym, by wzbogacić te preparaty o środki pielęgnujące skórę i upiększające szatę zwierzaka. Obiecują elastyczność, połysk i miękkość – która, nawiasem mówiąc, wcale nie jest pożądana na przykład u ras szorstkowłosych.

Pies z różowymi ręcznikami
fot. Shutterstock

Perfumy dla psa – co za dużo, to niezdrowo

I to zarówno dla ciała, jak i dla psychiki. Pamiętajmy, że zapach naszego pupila to ważna informacja dla pobratymców. Nie utrudniajmy psom komunikacji, robiąc ze swojego pupila chodzące potpourri. A już zwłaszcza oszczędźmy tego szczeniakom (choć oczywiście perfumy dla nich też już można kupić). One dopiero uczą się właściwych relacji z innymi czworonogami.

Jeśli będziemy im w tym przeszkadzać, narobimy sobie kłopotów na długie lata. Dlatego naprawdę lepiej się zastanowić, czy warto ryzykować, zwłaszcza że szczeniaki – jeśli tylko są zadbane – pachną zwykle słodko nawet bez perfum!

Obłoczek smrodku

Co by tu dziś na siebie wrzucić? Klasyk, czyli zapach zdechłej ryby? A może coś awangardowego? Może wtedy pani odpuści i nie wsadzi od razu do wanny?

Oj, szanse na to są małe. Żaden szanujący się pies nie wytarza się w niczym, co mógłby zaakceptować jego opiekun. I tak mamy szczęście, jeśli będzie to coś, co nie oblepi sierści i pozwoli bez zwracania powszechnej uwagi wrócić do domu. Na co trzeba uważać? Przede wszystkim na odchody i martwe zwierzęta: zwłaszcza ryby i ptaki. Nawyk tarzania się to pozostałość z czasów polowań, gdy trzeba było zmylić ofiarę, maskując swój zapach wonią innego zwierzaka.

Czasem na trawniku niczego nie widać, a zapach i tak zostaje na sierści. Dlatego najlepiej reagować już na samą próbę tarzania – zwykle pies zaczyna nie od grzbietu, tylko od spodu szyi. Trzeba go powstrzymać błyskawicznie, bo wystarczy jeden ruch… Chyba że mamy miłośnika tarzania się dla samego tarzania się, ot, w zwykłej trawie – bo i tacy się zdarzają. Wtedy możemy patrzeć na to bez obaw.

5 zasad dbania o wrażliwy psi nos

Każdy czworonóg ma unikatowy nos, tak jak nasze odciski palców. Nasi przyjaciele mogą poszczycić się bardzo dobrym i wrażliwym węchem. Jak zatem dbać o jego nos?

Psi nos
fot. Shutterstock

1. Nie pal przy pupilu

Bierne palenie szkodzi czworonogowi tak samo jak nam. A do tego jego o wiele bardziej wrażliwy od naszego nos znacznie trudniej znosi smród dymu. Najlepiej w ogóle przestań palić – jeśli nie dla siebie, to dla swojego pupila.

2. Manikiur nie przy psie

No, może jeszcze otwarty lakier do paznokci nie będzie dla niego torturą. Ale już ze zmywaczem trzeba uważać. I ze śmierdzącymi nim wacikami, które wrzucamy do kosza i leżą tam sobie aż do wyniesienia śmieci, a psi nos nadal cierpi…

3. Remont bez czworonoga

Najlepiej wysłać go wtedy na krótkie wakacje do rodziny lub znajomych, by oszczędzić mu nie tylko hałasów, ale też dokuczliwych zapachów farb, rozpuszczalników itp.

4. Uwaga na aerozole

W tej formie są nawet produkty przeznaczone dla psów, np. środki na pchły. Nie wolno nimi psikać prosto w nos!

5. Nie znęcaj się, schowaj kiełbasę

Zwłaszcza taką podwędzaną, zakazaną dla psa – to prawdziwa tortura mieć ją w zasięgu nosa i nie móc jej schrupać…

Autor: Dorota Jastrzębowska