Nie uwierzycie, co można zrobić z psiej sierści! Te dzieła właścicielki białego pieska zachwycają

Leo to śliczny biały cockapoo – pies, który kocha fryzjera. Leo ma 3 lata i lubi różne zabiegi wokół swojej sierści, a że jest kudłaty, po postrzyżynach sporo jej zostaje. Jennifer Fuchs, jego opiekunka, pomyślała, że może z niej zrobić miniLeo i nie tylko. Układa więc z sierści różne obrazy, a potem je fotografuje i wrzuca na Instagram. Wszystko zaczęło się w lutym tego roku, a Jennifer zdziwiła się ogromnie, gdy się okazało, że zdjęcia Leo zebrały już 1,4 mln lajków.

Myślę, że Leo lubi być jedynym psiakiem w rodzinie. Cała miłość, uwaga i wszystkie smakołyki są dla niego. Jest rozpieszczany. Ale myślę sobie, jak fajnie byłoby biegać z dwoma takimi psiakami – napisała Jennifer na Instagramie, gdy z sierści dużego Leo ułożyła miniLeo.

Leo to pies, który kocha fryzjera

Cockapoo to rasowy… mieszaniec cocker spaniela angielskiego lub amerykańskiego i pudla. Wymyślili go Amerykanie, bo chcieli stworzyć idealne psy dla amerykańskich rodzin. Oczekiwali, że zwierzak wyhodowany z takiej krzyżówki będzie się odznaczał wyjątkową inteligencją (po pudlu wysoko ocenianym w rankingu psów Stanleya Corena) i przyjaznym, radosnym usposobieniem. I zdaje się, że takie są psy tej rasy. Do tego są pojętne i stosunkowo łatwo poddają się szkoleniu.

Nic więc dziwnego, że cockapoo Leo to pies, który kocha fryzjera. Zasługa w tym też pewnie jego opiekunki, która od szczenięctwa przyzwyczajała go do różnych zabiegów pielęgnacyjnych. Na zdjęciach Jennifer widać, że Leo nigdy nie odmówi zaproszenia do zabawy i pozowania. Jego wesoły pyszczek jest uwieczniony na wszystkich zdjęciach.

To dopiero początek

Pies, który kocha fryzjera jest fotografowany przy różnych okazjach. Może nią być choćby deszczowy dzień. Wtedy właśnie Jennifer wpadła na to, by z ostrzyżonej sierści Leo ułożyć parasolkę i krople deszczu. Leo pozuje więc pod parasolem w deszczowy dzień.

Wszystkie obrazy utworzone z sierści Leo możecie śledzić na Instagramie – Jennifer oznacza je #kingleoshaircuts.

Autor: Magdalena Ciszewska