Pies latem - Psy.pl

Pies latem

Klimat się ociepla, coraz ważniejsza staje się szczególna troska o psy podczas gorących letnich miesięcy. Co zrobić, aby im ulżyć?

Latem poświęcamy zazwyczaj więcej czasu i uwagi naszym czworonożnym podopiecznym, a mimo to do gabinetów weterynaryjnych trafia coraz więcej psów z udarami cieplnymi, zatruciami pokarmowymi, przeziębionych czy z odparzonymi opuszkami łap. Jeśli w lipcu lub sierpniu zajrzymy do jakiejkolwiek kliniki, to mamy spore szanse zobaczyć tam nawet kilka psów z objawami wymienionych wcześniej dolegliwości. Czekający w korytarzu Misiek będzie miał podwyższoną temperaturę, dyszał i wydawał się osłabiony, Saba będzie kichać, a Burek będzie miał problemy żołądkowe. Jak uniknąć takich problemów?

Stołówka na wczasach
Skoro latem łatwo o zatrucia pokarmowe, warto przyjrzeć się zawartości psiej miski. U nieuprawiających sportów domowych pupili lepiej w tym okresie stosować diety lekkostrawne, nieobciążające wątroby. To jednak założenie ogólne, bo – jak tłumaczy dr n. wet. Piotr Jurka z Ochockiego Centrum Weterynaryjnego w Warszawie – dieta musi być ściśle związana z wiekiem pacjenta i z jego ewentualnymi problemami zdrowotnymi.

Poza tym należy pamiętać, że to, co dla nas jest przyjemnością, dla czworonoga może być pracą. – Jeśli pies będzie towarzyszył panu w codziennych wycieczkach rowerowych, to należy mu latem podać karmę dla psów ciężej pracujących – radzi prof. Piotr Ostaszewski z SGGW. – Ale już husky czy malamuty, dla których okres wiosny i lata to czas wypoczynku, muszą wtedy dostawać jedzenie mniej kaloryczne.

Wyjeżdżając na urlop, warto pomyśleć zawczasu, czym będziemy karmić naszego podopiecznego. Jeżeli na co dzień gotujemy dla niego, a na urlopie nie mamy takiej możliwości lub chcemy od tego odpocząć, powinniśmy go stopniowo przyzwyczaić do nowego jedzenia jeszcze przed wyjazdem. Podobnie postępujemy, jeśli na co dzień dajemy psu karmę, której nie można kupić w miejscowości wypoczynkowej, i na czas urlopu chcemy go przestawić na inną, powszechniej dostępną. Przez 3-4 kolejne dni zmniejszamy racje dotychczasowej karmy, a ubytek uzupełniamy tą, którą zamierzamy wprowadzić. Jeśli zrobimy to odpowiednio wcześnie, zdążymy zaobserwować przed wyjazdem, czy nowe jedzenie nie szkodzi naszemu podopiecznemu.

W wakacyjnych kurortach, gdzie często wypoczywamy z psem, karmy może nie tylko zabraknąć, ale bywa źle przechowywana – nietrudno trafić w sklepach na wyblakłe od słońca puszki. Po zjedzeniu takiego obiadu pies niemal na pewno będzie się źle czuł. Nawet zapakowana hermetycznie karma nie może być wystawiona na działanie promieni słonecznych i wysokich temperatur.

Nie możemy też zapominać, że latem jedzenie szybciej się psuje. – Koniecznie należy szybko usuwać z miski karmę, która zostanie zwilżona – mówi prof. Ostaszewski. Zazwyczaj obok miski z jedzeniem stoi też miska z wodą. Pies pije łapczywie, chlapie i w efekcie nie daje się uniknąć zawilgocenia karmy. Czworonóg nie powinien jej zjadać, bo mogły się w niej zacząć procesy gnilne. Wprawdzie każda karma zawiera konserwanty, przeciwutleniacze, ale w wysokiej temperaturze mogą one nie spełniać swoich zadań.

Latem wiele psów traci apetyt – można wtedy dawać im mniejsze porcje kilka razy dziennie. Starszy zwierzak powinien dostać w upalny dzień lekkie śniadanie, a podstawowy posiłek zjeść dopiero późnym popołudniem, gdy jest chłodniej.

Drinki na upały
Szczególnie przy stosowaniu suchych karm ważne jest zapewnienie psu dostępu do świeżej wody. Latem trzeba ją zmieniać częściej niż w chłodniejszych miesiącach, zwłaszcza jeśli pies ma zwyczaj popijać jedzenie (zanieczyszcza wtedy wodę jego resztkami).

Nie zaleca się podawania mocno schłodzonej – raczej w temperaturze pokojowej. – W krajach arabskich zetknąłem się z poglądem, że w wysokich temperaturach należy pić ciepłe napoje – mówi dr Jurka. – Proszę, aby właściciele nie podawali psom zbyt zimnej wody. To nieprawda, że im chłodniejsza, tym lepiej. Odwrotnie: nagła różnica temperatur może powodować przeziębienia. Według lekarzy weterynarii, nie najlepszym pomysłem są „psie lody”, czyli zmrożony sznur lub zabawka do wypełniania z zamrożoną zawartością.

Jeśli chcemy podawać psu wodę wprost z węża, to musimy pamiętać o spuszczeniu przedtem jej ustanej części. Do lekarzy trafiały już psy z poparzeniami, bo właściciel zapomniał, że woda w szlauchu leżącym na słońcu to prawie wrzątek. Spragnione w upał psy piją łapczywie i… często potem wymiotują. Dlatego najlepiej podawać wodę w dwóch porcjach – po raz drugi po odczekaniu 15 minut.

Klimatyzacja w służbie psa
– Z moich obserwacji wynika, że psy nie zawsze same wiedzą, kiedy należy przestać przebywać na słońcu – mówi Joanna Gruca, hodowczyni chińskich grzywaczy. – Wystarczy 30 minut i widać, że słońce mocno je opala. Dlatego zawsze smaruję moje psy kremami z filtrem, a gdy jest naprawdę gorąco, zamykam je w domu – dodaje. Podczas wystaw hodowczyni trzyma je w cieniu, pod parasolem i w przewiewnym miejscu. Inni właściciele – jeśli wystawy odbywają się w pomieszczeniach – przynoszą wiatraczki na baterie.

– Zwracam też uwagę na opuszki łap, które smaruję wazeliną nie tylko zimą, ale również latem, bo psy w mieście są narażone na chodzenie po rozgrzanym asfalcie – mówi Gruca.

Nie badano dotąd, czy klimatyzacja w pomieszczeniach szkodzi psom. Według lekarzy weterynarii, trzeba zwracać uwagę na różnicę temperatur – zbyt duża może prowadzić do podrażnienia dróg oddechowych. Szczególnie trzeba uważać na psy niskie, takie jak jamniki czy bassety, bo chłodniejsze powietrze gromadzi się niżej, toteż psu może być zimniej niż nam. Jeśli jednak zwierzak jest przyzwyczajony do klimatyzacji, to niech korzysta z jej dobrodziejstw.

Pamiętajmy też, że klimatyzacja w samochodzie działa tylko przy włączonym silniku. Wystarczy kilka minut, aby temperatura znacznie wzrosła – dlatego nigdy nie zostawiajmy psa samego w aucie.

Szczotka na ochłodę
Na przegrzanie i powikłania z tym związane najbardziej narażone są szczeniaki i psy starsze. U pierwszych nie wykształcił się jeszcze dostatecznie mechanizm oddawania ciepła, natomiast u staruszków nie jest on już wystarczająco sprawny. Psy nie mają gruczołów potowych i nadmiar ciepła usuwany jest przez układ oddechowy. Niektóre rasy są bardziej podatne na przegrzanie. Należą do nich wszystkie z krótkimi pyskami, np. buldożki francuskie, mopsy czy pekińczyki. Mogą one dostać udaru cieplnego po wysiłku nawet w chłodny dzień.

Natomiast niekoniecznie źle znoszą upały psy o długim włosie. Podobnie jak ludzie podróżujący po pustyni, którzy zakładają kurtki i czapki, aby chroniły ich od gorąca, u czworonogów taką izolacyjną funkcję pełni sierść – pod warunkiem że jest zadbana i powietrze dociera do skóry. Dlatego niezmiernie ważne jest, aby włos nie był skołtuniony. Szczotkujmy naszego psa, a będzie mu chłodniej, radzą psi fryzjerzy.

Pierwsza pomoc w przypadku przegrzania

Jeśli pies ma temperaturę między 39 a 41 stopni C, ziaje, a jego ślina jest lepka – to znak, że doznał umiarkowanego udaru. Niezwłocznie owińmy mokrym ręcznikiem przede wszystkim jego głowę, bo podobnie jak my 70- proc. ciepła psy oddają przez tę część ciała. Połóżmy też mokre ręczniki w pachwinach. Podajmy zimną wodę i kostki lodu do lizania (jeśli ich nie mamy – użyjmy zamrożonego mięsa). Cały czas mierzymy temperaturę – kiedy osiąga 38 stopni C, możemy przestać psa chłodzić.
Jeśli temperatura wynosi powyżej 41 stopni C – a dzieje się tak często u psów, które zostały zamknięte w samochodzie pozostawionym na słońcu – musimy natychmiast udać się do lecznicy, ochładzając psa po drodze.

Zdrowa ochłoda

Większość psów latem sama szuka okazji do orzeźwiającej kąpieli. Pamiętajmy jednak, że Bałtyk pozostaje stosunkowo zimny nawet podczas upałów, lepiej więc zachować środki ostrożności. Zwłaszcza jeśli mamy czworonoga już starszego lub krótkowłosego, dbajmy o to, by różnica temperatur nie okazała się zbyt gwałtowna. Nie prowokujmy więc pupila – np. rzucając patyk – do wskakiwania na głęboką wodę w samo południe. Pozwólmy mu samemu dojrzeć do ochoty na pływanie.

Kontrolujmy też jego spontaniczne zachowania, bo w ferworze plażowych szaleństw głos instynktu samozachowawczego może zostać chwilowo zagłuszony – zwłaszcza gdy jest to pierwszy wyjazd szczeniaka nad morze.

Nie pozwólmy psu pływać bezpośrednio po jedzeniu. Pamiętajmy też, że może się on przeliczyć z siłami wobec naporu fal czy wirów, zwłaszcza że choć prawie wszystkie psy potrafią pływać, to nie wszystkie są równie znakomitymi pływakami. A jeśli trafił się nam pies stroniący od wody, zachęcajmy go do niej nienachalnie, najlepiej wykorzystując do tego jego ulubioną zabawkę.


Przetrwać burzę

Gdy ty witasz błysk na horyzoncie westchnieniem: nareszcie się ochłodzi, twój pies przeżywa katusze. Są różne teorie dotyczące przyczyn psiego lęku przed burzą, dlatego najlepiej pozwolić mu kierować się instynktem w tych trudnych dla niego minutach. Przede wszystkim nie zmuszajmy go do przebywania na dworze – wyjście na siusiu raczej nie przyniesie wtedy oczekiwanego efektu. Zaproponujmy mu przeczekanie nawałnicy w pomieszczeniu bez okien (może boi się błysków?), otwórzmy drzwi do łazienki (może chce przez kontakt z rurami rozładować naelektryzowaną sierść?), włączmy muzykę – przy niej grzmoty nie wydadzą się takie straszne. Jeśli sam boisz się burzy, to nie dziw się, że twój lęk udziela się psu. Zajmijcie się oboje inteligentną zabawą – ty się odprężysz, a pies odczyta z mowy twojego ciała, że burza wcale nie jest taka straszna…

MÓJ PIES RADZI: Jak ustzrec psa przed skutkami upału?
 

  • nigdy nie zostawiaj psa samego w samochodzie
  • dbaj o to, by zawsze mógł się schronić w cieniu
  • dopilnuj, by miał świeżą wodę
  • nie zostawiaj na słońcu ani wody, ani jedzenia
  • od razu usuwaj niedojedzone resztki z miski
  • na dłuższe spacery wychodź rano i pod wieczór
  • nie zmuszaj psa do intensywnego wysiłku
  • nie strzyż go zbyt krótko
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *