Dlaczego pies liże rany?


Jako psiarz na pewno wiesz, że psy lubią lizać wszystko. A co w sytuacji, gdy pies liże swoje rany? Pozwalać mu na to, czy może jednak nie?

Od wieków istnieje przekonanie, że pies liże rany, ponieważ ma to działanie przeciwbakteryjne. W lecznicze właściwości psiej śliny wierzono w starożytnym Egipcie, gdzie zachęcano psy do wylizywania otwartych ran w celu przyspieszenia procesu gojenia. Natomiast w starożytnej Grecji – w świątyni Eskulapa – psy były szkolone do lizania pacjentów. We współczesnej medycynie ten sposób „opatrywania” otarć nie jest już stosowany. Jednakże nasze psy wciąż z niego korzystają na własny użytek. Czy w związku z tym powinniśmy pozwalać im na wylizywanie ran?

Pies liże rany, bo…

Zraniony pies od razu zabierze się do wylizywania swojej rany. Jest to instynktowna reakcja na doznany uraz – podobnie ludzie tuż po uderzeniu pocierają dane miejsce w celu złagodzenia bólu. Poza tym psia ślina jest jedynym dostępnym dla czworonoga środkiem do oczyszczenia rany. Faktem jest, że zawiera ona kilka leczniczych substancji. W skład psiej śliny wchodzą m.in. lizozym i enzymy peroksydazy, które mają właściwości bakteriobójcze. Laktoferyna, defensyny i nystatyny mają działanie antybakteryjne. Z kolei opiorfina działa przeciwbólowo, a tromboplastyna tkankowa odpowiedzialna jest za krzepnięcie krwi. Ponadto psia ślina działa bakteriobójczo przeciwko pałeczce okrężnicy i paciorkowcowi streptococcus canis. Dodatkowo język psa mechanicznie czyści ranę, dzięki czemu usuwa drobne zanieczyszczenia. Zatem – ślina psa naprawdę ma pewne właściwości lecznicze, które pomagają zwierzęciu w gojeniu niewielkich ran.

Pozwalać czy nie?

Eksperci są zgodni co do tego, że nie powinieneś pozwalać psu wylizywać większych czy mniejszych ran, a nawet niewielkich otarć. Podczas gdy ślina ma pewne właściwości lecznicze, to jednak istnieje ryzyko wystąpienia powikłań podczas gojenia wylizywanej rany. Dzieje się tak, gdyż tarcie językiem może mieć ogromny wpływ na sam proces leczenia – nadmierne wylizywanie nie tylko podrażnia ranę, ale nierzadko prowadzi też do powstania infekcji.

Współczesna medycyna weterynaryjna znacznie przewyższyła psią ślinę pod względem skuteczności gojenia się ran, a produkty antyseptyczne, dostępne w psiej lecznicy, stanowią lepszą alternatywę. Ponadto pies, który liże ranę po zabiegu chirurgicznym, może nie tylko spowolnić proces jej gojenia, ale także zerwać szwy, co wiąże się z koniecznością ponownej wizyty w klinice weterynaryjnej. Dlatego lekarze weterynarii zalecają, aby czworonogi po operacjach miały założone kołnierze lub specjalne kubraczki, które uniemożliwiają zwierzęciu dostanie się pyskiem do rany pooperacyjnej.

Jak pomóc zranionemu psu?

Jeśli zauważysz u swojego pupila niewielką ranę lub otarcie, możesz opatrzyć ją samodzielnie. Zachowaj przy tym wszelkie środki ostrożności, a do odkażenia wykorzystaj środek antyseptyczny lub wodę z mydłem. Więcej o tym, co zrobić, kiedy pies się zrani, przeczytasz TUTAJ. Jeśli jednak pupil ma głęboką ranę, koniecznie udaj się z nim do lekarza weterynarii.

Lekarze nie zalecają również, by psy wylizywały ludzkie rany. Zakłóca to bowiem naturalny proces gojenia tkanek u człowieka – tak samo zresztą, jak i u psów. Badanie, które zostało przeprowadzone w 2012 roku wykazało, że psy, które lizały ludzkie rany, narażały opiekuna na rozwój chorób odzwierzęcych – chorób zakaźnych wywoływanych przez bakterie, wirusy, pasożyty i grzyby rozprzestrzeniające się między zwierzętami a ludźmi.

Autor: Magdalena Olesińska