Pies na alzheimera - Psy.pl - mamy nosa!

Pies na alzheimera

Czworonogi asystują niewidomym, niesłyszącym, niepełnosprawnym na wózkach. Teraz przyszedł czas na chorych na alzheimera. Ken i Oscar to dwa psy działające w ramach programu powstałego w Glasgow w Szkocji.

– Kaspa sprawiła, że znów żyjemy. Radośnie wita Kena rano, czym wprawia go w dobry nastrój – opowiada żona Kena, cierpiącego na alzheimera. Labradorka Kaspa i golden Oscar budzą swoich podopiecznych rano i zachęcają do wstania z łóżka, przypominają im o wzięciu tabletek i zajrzeniu do kalendarza, by sprawdzili, co powinni zrobić. Opiekują się nimi od czterech miesięcy, a wcześniej przeszły półtoraroczne szkolenie.

To pierwsze dwa czworonogi wyszkolone w ramach Dementia Dog Project (www.dementiadog.org), którego źródłem był pomysł studentów Akademii Sztuk Pięknych w Glasgow. Tak, to nie pomyłka – studentów poproszono, by zaprojektowali przedmioty, które pomogą cierpiącym na demencję lub alzheimera. Młodzi ludzie wpadli na pomysł, że dużo bardziej pomocny będzie pies, wyszkolony podobnie jak przewodnik niewidomego. Projekt zrealizowano wspólnie z organizacjami Alzheimer Scotland, Dogs for the Disabled i Guide Dogs Scotland. Przygotowuje on psy dla osób we wczesnych stadiach choroby.

>>> Przeczytaj o tym, jak niewidomy Scott Cunningham przemierzył z psem Travisem 100 mil po górskich szlakach Szkocji, by zebrać pieniądze na szkolenie psów dla niewodomych <<<

Psy asystujące nauczyły się wykonywać trzy rodzaje zadań. Pomagają swoim podopiecznym w codziennych czynnościach (budzenie, jedzenie, ćwiczenie, chodzenie do toalety), pełnią rolę budzika – przypominają o wzięciu tabletek, i wspierają psychicznie przez sam fakt swojej obecności, a także przełamują lody w kontaktach chorego z otoczeniem.

Ken, Glenys i Kaspa
– Zauważyłam, że gdy Ken jest pobudzony albo zagniewany, Kaspa trąca go nosem i w ten sposób skłania, by mówił do niej albo wyszedł do ogrodu. Dzięki temu zapomina o tym, co go martwi – opowiada Glenys Benham, żona Kena. – Ken jest szczęśliwy, a to sprawia, że i ja mniej odczuwam stres. Nie boję się też tak jak dawniej o Kena, gdy idziemy po zakupy i szukam produktów, bo wiem, że Kaspa się nim opiekuje. A kiedy zostawiam kartkę z jakimś poleceniem przy budziku w kuchni i Ken nie reaguje na dźwięk alarmu, Kaspa trąca go nosem do skutku. Jeszcze dwa tygodnie temu nie przyszłoby mi do głowy, że pies, który zamieszka w naszym domu, odmieni nasze życie. Każdego dnia dzięki Kaspie budzimy się ze świadomością, że to będzie dobry dzień.

Maureen, Frank i Oscar
– To doświadczenie odmieniło nasze życie – opinia Franka Willa, męża cierpiącej na demencję Maureen, jest taka sama jak Glenys Benham. – Maureen więcej teraz rozmawia i po prostu pokochała psa. Częściej wychodzi na ulicę, a tam Oscar jest doskonałym tematem do rozpoczęcia rozmowy. Bardzo chciałbym podziękować wszystkim, którzy wpadli na taki pomysł i którzy szkolili psa. To wspaniały projekt.

>>> Przeczytaj więcej o psach pracujących <<<

Obecnie w ramach Dementia Dog Project przygotowywane są kolejne dwa psy. – Muszą mieć chęć do pracy i być dobrze zsocjalizowane. Swoim podopiecznym udzielają nie tylko praktycznej pomocy, lecz także wpływają na poprawę ich nastroju – tłumaczy szkoleniowiec Shirley Stewart, przygotowująca do pracy zarówno psy dla niewidomych, jak cierpiących na Alzheimera. MC

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *