Pies na kolanka. Czym różni się od innych psów z hodowli?


Rasowe psy potrafią kosztować naprawdę wiele! Czy tańszy niż inne hodowlane szczeniaki "pies na kolanka" to dobry wybór? I co to w ogóle znaczy?

Co znaczy określenie „pies na kolanka” i „pet”? Czy nazywane tak psiaki różnią się znacząco od innych szczeniąt z miotu? Czy mogą być brzydkie, chore lub po prostu gorsze? Tłumaczymy, kiedy warto kupić „psa na kolanka” i z czym się trzeba liczyć, nabywając szczeniaka po niższej cenie!

Rasowy nie zawsze znaczy doskonały!

Nie każde szczenię pochodzące nawet z najdoskonalszej hodowli będzie idealnie zgodne ze wzorcem. W niektórych rasach mogą trafić się zupełnie zdrowe, rasowe szczeniaki, które posiadają drobne wady całkowicie dyskwalifikujące je na wystawach – jaśniejsze oko, za dużą łatę, krzywego zęba… Takie psiaki wciąż są rasowe i otrzymują od związku metrykę. Jednak nie będą wygrywać wystaw, a żaden odpowiedzialny hodowca nie dopuści ich do rozrodu. Nic więc dziwnego, że cena takich „niehodowlanych” psiaków jest często niższa niż potencjalnych championów! Prawdziwie doskonały przedstawiciel danej rasy potrafi kosztować ogromne pieniądze, które są w stanie wydać jedynie zapaleni hodowcy i miłośnicy rasy.

Jednak nie każdy, kto planuje zakup rasowego psa, ma ochotę zakładać hodowlę i jeździć ze zwierzakiem na wystawy. Wiele rasowych psów to po prostu zwykłe, domowe pupilki cenione za szczególny charakter. Takim osobom często nie przeszkodzi więc niewłaściwy kolor oczu, klapnięte ucho czy zbyt długa skarpetka na łapie. Tego typu wady, które skreślają całkowicie zwierzaka jako psa hodowlanego, nie mają przecież wpływu na jego charakter czy zachowanie! Wiele osób poszukujących wyłącznie rasowego przyjaciela nie zamierza wydawać kilkunastu tysięcy tylko po to, by ich pupil był najpiękniejszy. Część z nich będzie wolała kupić nieco taniej zwykłego, wciąż w pełni rasowego psiaka z ewentualną kosmetyczną wadą – rasowego „psa na kolanka”.

Czym jest „pies na kolanka”?

Określenie „pies na kolanka” czy też „psiak do kochania” ma za zadanie odróżnić od siebie dwa rodzaje psów rasowych – psy potencjalnie wystawowe (hodowlane) i te, które staną się jedynie towarzyszami rodziny niemającej ambicji hodowlanych. Wielu świadomych hodowców już tuż po urodzeniu szczeniąt jest w stanie ocenić, który psiak ma szansę na karierę wystawową i takim zwierzakom przypisuje bardzo wysokie ceny.

Pozostałe szczenięta są często sprzedawane po znacznie niższych cenach. W umowie ich kupna można nieraz znaleźć zapis o zakazie rozmnażania czy nawet obowiązku kastracji zwierzaka po osiągnięciu odpowiedniego wieku. Taki zapis nie musi jednak dotyczyć tylko psów z wadami. Przykładowo wielu hodowców rzadko spotykanych ras nie chce, by ktoś kupił od nich psy i je rozmnażał, robiąc tym samym ogromną konkurencję. Dlatego może zdarzyć się, że nawet doskonały szczeniak zostanie sprzedany jako „pies na kolanka” ze stosownym zapiskiem w umowie. Niestosowanie się do tego zapisu może skutkować koniecznością zapłacenia hodowcy wysokiego odszkodowania. W ten sposób hodowcy zabezpieczają również swoje rasowe szczeniaki przed trafieniem do pseudohodowców, którzy przyłapani na złamaniu umowy musieliby sporo zapłacić, a nawet zwrócić rasowego zwierzaka hodowcy.

Czy „pies na kolanka” zawsze będzie tańszy?

Nie wszyscy hodowcy psów decydują się na obniżenie cen niewystawowych psiaków. Wszystko zależy od celu hodowli. Niektóre kładą ogromny nacisk na doskonalenie rasy. Wtedy „pies na kolanka” nienadający się do hodowli nie jest pełnowartościowy i może być sprzedany taniej. Część hodowców rozmnaża psy rasowe wyłącznie w celu ich sprzedaży. Owszem, dbają o swoje psy i szukają szczeniętom najlepszych domów, jednak nie dążą do ideałów. Dla takich hodowli każdy psiak może kosztować tyle samo. Trzeci z najczęściej spotykanych typów hodowli to te, które zajmują się psami użytkowymi – przeznaczonymi do sportów, dla służb czy do polowań. W przypadku tych zwierzaków nie zawsze liczy się zgodność ze wzorcem, a charakter i popęd. Dlatego hodowcy takich psów mogą podnosić ceny poszczególnych szczeniąt niezależnie od tego, czy będą rozmnażane i czy mają jakieś dyskwalifikujące wady. Droższy będzie ten z większym zapałem do pracy.

Czy warto kupić „rasowego psa na kolanka”?

Jeśli nie mamy ambicji hodowlanych i nie chcemy jeździć z naszym psiakiem na wystawy, możemy rozejrzeć się za „petem”, inaczej zwanym „psem na kolanka”. Powinniśmy jednak zachować czujność i zawsze upewnić się, że wybrana przez nas hodowla zarejestrowana jest w ZKwP. Wielu pseudohodowców tłumaczy atrakcyjne ceny swoich szczeniąt przeróżnymi, czysto kosmetycznymi wadami lub zbyt dużą liczbą szczeniąt w miocie. Musimy także pamiętać, że każdy szczeniak po rasowych rodzicach otrzyma metrykę – nawet jeśli urodzi się z ogromną wadą. Dlatego „hodowców” sprzedających psy bez metryki powinniśmy omijać szerokim łukiem. W odpowiedzialnych hodowlach „pies na kolanka” będzie traktowany na równi z innymi szczeniętami, tak samo dobrze odżywiony i zsocjalizowany. Warto jednak dopytać hodowcę, dlaczego szczeniak jest tańszy. Może okazać się, że psiak jest wnętrem i będzie wymagać niewielkiej operacji, gdy osiągnie odpowiedni wiek.

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments