Zima psiego stróża. Jak pomóc mu ją przetrwać?

Wpewnym gospodarstwie agroturystycznym spotkałam kiedyś dwa psy. Była zima, a one mieszkały w budzie. Jeden był kundelkiem – puchatym szczeniakiem zapowiadającym się na dużego stróża. Drugi – mieszańcem w typie amstafa. Musiałam interweniować, bo na kilunastostopniowym mrozie nie powinien przebywać żaden szczeniak ani krótkowłosy pies. W tym wypadku i tak mały misiek znosił tę sytuację lepiej, bo ogrzewała go sierść i to, że jak to młody psiak, był ciągle w ruchu. Drugi kundelek był wyraźnie przemarznięty i przeziębiony. Uratowało go chyba tylko to, że psy spały razem przytulone w jednej budzie… Czy pies w budzie zimą może mieszkać i nie marznąć?

Pies w budzie zimą – czy może mu być fajnie?

1. Czym karmić psa zimą, by było mu ciepło?

Pożywienie dla psa na mroźne dni powinno zawierać spore ilości tłuszczu oraz kwasy omega-3 i omega-6. Najlepszy skład mają tłuste ryby! Zawierają wszystko to, czego potrzeba psu zimą. Więcej informacji na: www.psy.pl/zdrowy-piesek-zima/

2. Jaką obrożę najlepiej założyć psu, gdy na dworze jest mróz?

Koniecznie wybierz obrożę skórzaną lub materiałową. Metalowa przyjmuje temperaturę otoczenia i może wywoływać odmrożenia. Wszystko o obrożach na zimę: www.psy.pl/mroz-i-metalowe-obroze/

3. Mam owczarka niemieckiego, który przebywa tylko na dworze. Czy zimą też może mieszkać w kojcu?

Owczarek potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem i w ogóle nie powinien przebywać stale w kojcu. Jeśli jednak tylko tam śpi, a poza tym wychodzi na spacery i bawi się z właścicielem, może mieć kojec, ale gdy jest poniżej -15 st. C, trzeba go zabrać do ocieplanego pomieszczenia. Więcej porad dotyczących owczarka na dworze: www.psy.pl/kojec-na-godziny/

Najważniejsza jest sierść

Najlepszym ocieplaczem dla psa jest własna sierść – jeśli oczywiście ma ją gęstą, z podszerstkiem – czyli dodatkową warstwą puchu blisko skóry. Tylko taki pies w budzie zimą może mieszkać. A o sierść powinniśmy odpowiednio się zatroszczyć. O ile domowego przytulaka wyczesujemy często i dokładnie, żeby nie gubił sierści w domu, o tyle w wypadku ogrodowego stróża nie wolno z tym przesadzić. Podszerstek ma psa ogrzewać – jeżeli go wyczeszemy, to będzie tak, jakbyśmy wyszli na mróz w kurtce na gołe ciało. Jednocześnie jednak nie wolno psa podwórzowego nie czesać w ogóle, bo porobią się kołtuny, które zamiast ogrzewać, odparzają skórę.

Golden zimą
fot. Shutterstock

Wewnętrzne paliwo

W naszej redakcji jedni wciąż otwierają okno, bo im gorąco, a drudzy zamykają, bo im zimno. Wśród psów też są zmarzluchy i zwierzaki, które lubią spać na zimnej posadzce. Nie zawsze zależy to tylko od rodzaju sierści. Przyczyną marznięcia może być np. niedoczynność tarczycy – przypadłość bardzo częsta zarówno wśród ludzi, jak i psów. Dlatego warto przed zimą zrobić pupilowi badanie krwi i sprawdzić, czy nie ma takiego problemu. Innym powodem mogą być problemy z krążeniem, nasilające się z wiekiem – psiego staruszka nie zostawiajmy na mrozie, weźmy go chociaż do ogrzewanego garażu…

Dokładamy do pieca

Sami też możemy dostarczyć zimą psu podwórzowemu rozgrzewające paliwo. Będzie nim nieco bardziej kaloryczne pożywienie. Może to być karma dla psów aktywnych zamiast tej, którą jadł do tej pory, lub domowe jedzenie wzbogacone o dodatkową porcję oleju. To nie tylko ekstrakalorie, ale też dobry sposób na sierść. Odżywiona w ten sposób lepiej spełni swoje zadanie. Zimą nie używamy metalowych misek!

Owczarek na podwórku zimą
fot. Shutterstock

Śnieg nie zastąpi wody!

Pies powinien mieć cały czas dostęp do świeżej wody. A zimą z tym jest bieda. Przy dużym mrozie woda w misce zamarza w ciągu pół godziny. Trzeba więc wynosić świeżą kilka razy dziennie, zwłaszcza jeśli zwierzak je suchą karmę. Gdy dłużej nie ma nas w domu, dosypmy do miski z wodą trochę soli. Nie należy tego jednak robić często, bo sól nie jest zdrowa ani dla nas, ani dla naszego pupila. Można też kupić płaski podgrzewacz do poidła dla gołębi.

Zimą psa nie kąpiemy!

W mrozy staramy się nie kąpać nawet domowego piecucha, by nie przeziębił się, wychodząc potem na spacer. A w wypadku psa mieszkającego w budzie zimowa kąpiel w ogóle jest zakazana! Odbudowanie warstwy ochronnej skóry trwa bowiem nie parę godzin, lecz parę dni. W tym czasie zwierzak jest bardziej narażony na infekcje. Sami zresztą też nie wychodźmy zimą na zewnątrz świeżo po umyciu głowy!

Buda ciepła i przytulna

Pies w budzie zimą może mieszkać, ale buda ta musi spełniać odpowiednie warunki. Jakie?

1. Nie za duża, nie za mała
Buda musi być na tyle duża, żeby pies mógł się w niej obrócić w kółko. Nie może być za duża, bo wtedy zwierzak nie zdoła jej ogrzać swoim oddechem.

2. Na pięterku
To bardzo ważne, by podłoga budy nie przylegała do ziemi. Buda powinna mieć nóżki lub stać na innym podwyższeniu, np. na paletach. W przeciwnym razie zimno będzie ciągnąć od dołu.

3. Z ocieplanymi ścianami
Ocieplamy ściany domów, uszczelniamy okna – psi dom też wymaga takich zabiegów. Podłogę i ściany budy trzeba ocieplić – np. za pomocą styropianu.

4. Z przedsionkiem lub zasłonką
Na nic jednak te wszystkie zabiegi, jeśli do środka będzie wiało przez otwarte „drzwi”. Dlatego otwór musi być tylko na tyle duży, by pies się zmieścił, i zasłonięty np. kawałkiem zwisającego starego dywanika. Jeszcze lepsza jest buda z przedsionkiem.

5. Słoma zamiast pierzyny
To najlepsza wyściółka budy, bo nie chłonie wilgoci, w przeciwieństwie do kocy, które namokną od wnoszonego do budy śniegu. Musi jej być tyle, by pies się zagrzebał. Pies w budzie zimą musi mieć sucho.

Autor: Dorota Jastrzębowska