Pies w wielkim mieście. Czy może być szczęśliwy?


Wielu z nas, mieszkających w dużych miastach, wśród betonowych wieżowców i ruchliwych ulic, marzy o posiadaniu psa. Czy jest to coś, co da się pogodzić z codziennym pędem wielkich miast, czy lepiej wstrzymać się z tą decyzją?

Każdy z nas musi pamiętać, że posiadanie psa to ogromna odpowiedzialność. Obcowanie z psem to dla nas wielka przyjemność, ale zdarza się, że niesie za sobą również nieprzyjemne konsekwencje. Na pojawienie się psa w domu powinniśmy się dobrze przygotować. Dlatego należy przemyśleć wszystkie „za” i „przeciw”, biorąc pod uwagę nie tylko miejsce zamieszkania. Jeśli jednak już tylko ta kwestia rodzi w naszej głowie pewne wątpliwości, czas się z nimi rozprawić. Pies w dużym mieście – o czym należy pamiętać, na co zwrócić uwagę?

Pies w dużym mieście, czyli wszędzie głośno i tłoczno

Musimy liczyć się z tym, że – niezależnie od rasy – nasz towarzysz będzie miał potrzeby fizjologiczne, a naszym obowiązkiem jest umożliwić mu codzienny spacer. Oczywiście nie jeden, a minimum dwa. Jeśli mieszkamy w samym centrum dużego miasta, a nasze wyjście z mieszkania prowadzi wyłącznie na chodnik przy ruchliwej ulicy, musimy przyzwyczaić psa do środowiska, w którym ma funkcjonować. Pies w dużym mieście musi zaakceptować i przyzwyczaić się do istniejącego gwaru, szumu, odgłosów jeżdżących tramwajów i aut. Zapewni to bezpieczeństwo nie tylko jemu, ale również uczestnikom ruchu drogowego. Wystarczy niespodziewany pisk czy huk, a maluch czmychnie na jezdnię, zanim się obejrzymy.

Pies zawsze na smyczy

Nie możemy pozwolić psu na to, żeby nawet tylko w obrębie klatki schodowej poruszał się bez smyczy. Jeśli sąsiad akurat wychodzi na zakupy lub ktoś zostawi uchylone drzwi, zwierzę może trafić prosto pod koła samochodu. Szczególnie, jeśli nie przerobiliśmy jeszcze zasad z poprzedniego akapitu i nasz pupil nie jest przyzwyczajony do godzin szczytu panujących w naszej okolicy. Chodzenie na smyczy jest ważne pod każdym względem, to podstawa psiego bezpieczeństwa. Pies w dużym mieście musi opanować posłuszeństwo na smyczy.

Spacer poza miastem

Zanim zdecydujemy się na daną rasę, która potrzebuje odpowiedniej, często niemałej dziennej dawki ruchu, powinniśmy poszukać pobliskich miejsc, które nie są jedynie asfaltowymi ulicami. Takich, w których będziemy mogli spuścić psa ze smyczy i umożliwić mu odrobinę swobody. Mogą być to miejsca oddalone o kilka/kilkanaście kilometrów od domu, do których będziemy mogli dojeżdżać autem bądź komunikacją miejską. Jeśli chodzi o spacery „wyjazdowe”, to są to raczej rozwiązania weekendowe. Chyba że czas pozwala nam na częstsze wypady za miasto, z czego na pewno ucieszy się główny sprawca tego zamieszania – nasz pies. Spacer na otwartej przestrzeni umożliwi nam również uczenie psa nowych rzeczy, doskonalenie komend i posłuszeństwa. Nie powinniśmy jednak rzucać siebie i naszego psa na głęboką wodę i odpinać mu smycz na pierwszym spacerze. Stres związany z nowym miejscem, ciekawość, a przy tym podekscytowanie mogą spowodować, że pies nam po prostu ucieknie.

Odpowiedzialność ponad wszystko

Na każdym ze spacerów – czy to na terenie otwartym, czy to na smyczy nieopodal budynku – musimy pamiętać o bezpieczeństwie naszego psa, pozostałych osób, dzieci i zwierząt. Jesteśmy odpowiedzialni zarówno za pupila, jak i za jego czyny, psoty, figle i wyrządzone szkody. Ucieczka psa ze spaceru to kłopot nie tylko dla nas. Taki uciekinier może być zdezorientowany i zrobić krzywdę komuś lub sobie. Szczególnie jeśli las/łąka prowadzą do ruchliwej ulicy lub zamieszkałego osiedla, które jest zupełnie nowe dla psa.

Możemy zadbać o dodatkowy identyfikator/czip, który w razie ucieczki pozwoli nam szybko zidentyfikować uciekiniera. Koszt założenia czipu na pewno nie przekroczy kosztów nałożonego na nas ewentualnego mandatu. Jeśli chodzi o spacery w małych parkach czy na skwerach, to powinniśmy uważać na towarzyszących spacerowiczów, szczególnie tych na czterech łapach. Zdarza się, że psy wyczuwają do siebie niechęć, którą trudno zrozumieć nam z ludzkiego punktu widzenia. Pies trzymany na smyczy (szczególnie krótko) będzie wykazywał większą agresję w przypadku stresującej, napiętej sytuacji niż w przypadku większej swobody ruchu.

pan zbiera kupę po psie
fot. Shutterstock

Pies w dużym mieście i tego konsekwencje

To na opiekunie spoczywa odpowiedzialność za zwierzę – również ta prawna. Poniżej dowiesz się, jakie obowiązki należą do właściciela psa.

Sprzątanie odchodów

To nieodzowny obowiązek każdego właściciela. Niestety nie zawsze możemy pozwolić sobie na dłuższy spacer i zdarza się, że pies załatwi się na chodniku przed samą bramą, co może zdenerwować sąsiadów. Niezależnie jednak od tego, gdzie załatwi się nasz pies, jesteśmy zobowiązani, aby posprzątać pozostawione przez niego nieczystości.

W dużych miastach coraz częściej widzimy śmietniki (wraz z woreczkami) przeznaczone właśnie na ten cel. Ułatwia to utrzymanie czystości na ulicach miast. Przypomnijmy, że w niektórych miastach można dostać mandat na niesprzątanie po psie.

Nie do końca na luzie

To kolejny problem dużego miasta. Musimy zaplanować każdy spacer tak, żeby był czymś przyjemnym zarówno dla nas, jak i dla psa. Nie zawsze mamy wiele miejsc do spacerowania, gdy mieszkamy w ruchliwej okolicy. W Polsce istnieje przepis, który mówi, że – zgodnie z art. 77 kodeksu wykroczeń § 1 – „kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”. Nie doprecyzowano jednak, czym są „zwykłe lub nakazane środki”. Najczęściej to zarządcy poszczególnych gmin ustalają przepisy obowiązujące na danym terenie. Warto zapoznać się z nimi w swoim mieście, ponieważ z uwagi na liczbę mieszkańców, turystów czy obszar, na jakim znajduje się miasto (np. w pobliżu parków krajobrazowych), ich zaostrzenia mogą znacznie się różnić.

W 2019 r. podwyższone zostały kary nakładane na właścicieli nieprzestrzegających obowiązujących przepisów. W powyższym § 1 kara wzrosła czterokrotnie w stosunku do obowiązującej poprzednio. Natomiast § 2 brzmi: „Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny, albo karze nagany”. Tutaj kara może wynosić nawet do 5000 zł.

Bilet i kaganiec w autobusie

Jeśli chodzi o dodatkowe aspekty, za które to my jesteśmy odpowiedzialni jako właściciele, to dochodzi tutaj odpowiedzialny transport naszego czworonoga. Nie tylko na spacer, ale również na wakacje. Pies zawsze powinien podróżować przypięty pasami (jeśli chodzi o transport autem), co gwarantuje bezpieczeństwo jego i nasze, a dodatkowo pozwala uniknąć mandatu. Jeśli chodzi o środki komunikacji, to musimy wiedzieć, że pies ma obowiązek mieć kaganiec i być na smyczy podczas przejazdu. Dodatkowo naszym obowiązkiem jest wykupienie dla niego biletu, jeśli tak nakazują przepisy w naszym mieście.

pies w mieście
fot. Shutterstock

Pies w dużym mieście – jakiej rasy?

Decydując się na kupno lub adopcję wymarzonej rasy, dowiedzmy się o niej czegoś więcej. Musimy zdawać sobie sprawę z jej potrzeb. Wiele do myślenia mogą dać nam wymagania danego psa związane z niezbędną dzienną dawką ruchu, a co za tym idzie – godzin spędzonych na urozmaiconych spacerach. Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy mamy na tyle wolnego czasu, żeby poświęcić go tylko psu. To nie tylko spacery, ale również zabawa, ewentualne szkolenia, wizyty weterynaryjne, pielęgnacja i nauka.

Na pewno nie powinniśmy skreślać naszej pieskiej przygody ze względu na miejsce zamieszkania. Osoby mieszkające na wsi, w domu z ogrodem i ogrodzoną łąką niekoniecznie sprawią, że pies będzie szczęśliwy. Pies do szczęścia potrzebuje również nowych miejsc, zapachów oraz kontaktów z innymi psami. Jest to szczególnie istotne w aspekcie socjalizacji i przyzwyczajania do środowiska zewnętrznego. Jeśli jesteśmy w stanie rzetelnie podejść do sprawy i zapewnić psu odpowiednią opiekę, to dla chcącego nic trudnego. Rzeczą, której pies potrzebuje najbardziej, jest nasza obecność, miłość i troska. Tego bez wątpienia nie może zabraknąć w ludzko-psiej relacji. Pies w dużym mieście się odnajdzie, jeśli mu w tym pomożemy.

Autor: Daria Piróg