On was zachwyci! Pies z ludzką twarzą

Gdy patrzymy na pyszczek Yogiego, zastanawiamy się: czy to jakaś wróżka rzuciła zaklęcie i przemieniła egzotycznego księcia w psa? Czy myślicie, patrząc na tego psa, że to pies z ludzką twarzą? Nie jesteście odosobnieni. Wielu internautów jest podobnego zdania.

Pies z ludzką twarzą to rasowy… mieszaniec

Pies z ludzką twarzą to shihpoo, mieszaniec shih tzu i pudla, rasa nieuznawana przez związki kynologiczne na świecie, ale należąca do popularnych ostatnio mieszanek takich jak labradoodle goldendoodle, schnoodle, cockapoo czy puggle. Jego właścicielka Chantal Desjardins, mieszkająca w Massachusstes w Stanach Zjednoczonych, widziała w nim dotąd zwykłego psiaka. Dotąd, czyli do momentu, gdy umieściła jego zdjęcia i filmy z nim na Instagramie i Facebooku.

Spodobał mi się komentarz, że Yogi jest podobny do Nicolasa Cage’a, a jeden z moich przyjaciół uważa, że przypomina Seana Astina – mówi dziennikarzom portalu people.com Chantal Desjardins.

To nie wszystkie porównania do celebrytów. Ponoć Yogi przypomina też Jake’a Gyllenhalla, Zacha Galifianakisa, Eda Sheerana czy Leonarda Di Caprio.

Trochę pies, trochę człowiek

Rzeczywiście w pyszczku Yogiego jest coś, co przypomina ludzką twarz. Przenikliwe spojrzenie jego jasnych, przypominających kształtem migdały oczu, mocno zarysowane brwi i delikatnie różowe wargi – wszystko to składa się na jego niesamowity wygląd, który kojarzy się z ludzką twarzą. A jeśli porówna się jego pyszczek z pyszczkiem psa, który wygląda jak pies, wrażenie jest tym silniejsze. O takie porównanie nietrudno, bo Yogi mieszka z suczką shih tzu, ośmioletnią Darlą.

Yogi i Darla
fot. Facebook / Chantal Desjardins

To coś niesamowitego!

Uwagi przyjaciół na Instagramie i Facebooku to jeszcze nic. Prawdziwe szaleństwo w internecie zaczęło się, gdy jeden z przyjaciół Chantal Desjardins zamieścił zdjęcie Yogiego na portalu Reddit. Posypały się komentarze: „To coś najbardziej niesamowitego, co widziałem w życiu”, „Wygląda jak Nicolas Cage przebrany za Ewoka”.

A Yogi – pies z ludzką twarzą – nic sobie z tego zamieszania nie robi i wciąż jest dla swojej opiekunki najmilszą przylepą.

Autor: Magdalena Ciszewska