Po co psu ogon?

Obcinamy psu ogon, bo wydaje się nam, że nasz pupil będzie przez to ładniejszy. Nie zdajemy sobie sprawy, że w ten sposób uzależniamy go od siebie i pozbawiamy tego, co stworzyła natura

Konie i krowy mają długie ogony, którymi odganiają się od much na pastwisku nie przerywając przy tym posiłku. Jaszczurkom ogon ratuje życie. Schwytane potrafią zostawić go w zębach drapieżnika i uciec. Kot balansuje ogonem chodząc po drzewach i to właśnie dzięki niemu spada na cztery łapy. Małpy nadrzewne jeszcze lepiej opanowały sztukę skakania po gałęziach, ich ogon stał się organem chwytnym, czymś w rodzaju piątej ręki (małpy, jak wiadomo, mają cztery ręce). U ryb służy on do pływania, ptaki sterują nim w locie. Ale konia z rzędem temu, kto widział nadrzewne, podwodne albo latające psy. Złapane za ogon nie odrzucają go i choćby pies nie wiem jak mocno machał ogonem, nie opędzi nim się od pcheł.

Twarde prawa natury
Więc po co psu właściwie ten ogon? Same z nim kłopoty – trzeba go stale nosić przy sobie, a wcale nie jest taki lekki, zimą łatwo go odmrozić, że o przycinaniu w drzwiach nie wspomnę. Są przecież psy bez ogonów i mają się świetnie. Ale wszystkie szczenięta rodzą się z ogonkami i to ludzie sami je obcinają. Poza tym psy te żyją w szczególnych warunkach stworzonych przez właścicieli. Nie wiadomo, jak poradziłyby sobie w naturze bez ogonów. Bo jeśli ewolucja sama nie wyeliminowała psiego ogona, musi on być psu bardzo potrzebny. Natura rządzi się bowiem twardymi prawami; pies, który ma ogon, musi mieć większe szanse na przeżycie i wydanie potomstwa niż ten, który ogona nie ma. Tylko wtedy ogon pojawi się w następnych pokoleniach. Weźmy na przykład – homo sapiens. Odkąd przodkowie ludzi zeszli z drzew, ogon przestał być im potrzebny stając się zbędnym ciężarem i w rezultacie zanikł. My posiadamy już tylko jego ślad w postaci kości ogonowej. Jednak wszystkie gatunki zwierząt z rodziny psów wciąż mają ogony, choć istnieją na świecie dłużej niż ludzie i miały więcej czasu, by je utracić.

Porządek w wilczym stadzie
Żeby zrozumieć, jak ważną rolę pełni psi ogon, najlepiej przyjrzeć się ich dzikim krewnym – wilkom. Bo chociaż nasze domowe psy mogą bardzo różnić się pod względem wyglądu, w swej psychice nadal pozostają wilkami. Wilki żyją w gromadach złożonych z wielu osobników, które wspólnie wędrują, polują, wychowują młode. W wilczym stadzie panuje ściśle określony porządek: jest przywódca, któremu podporządkowują się wszyscy, jest numer drugi, który ustępuje tylko przywódcy i tak dalej aż do ostatniego w hierarchii. Żeby stado mogło zgodnie żyć, każdy wilk musi znać swoje miejsce i nie tracić sił na ciągłe walki i ustalanie, kto tu rządzi. Pomaga w tym właśnie ogon. Wilki i psy komunikują się ze sobą głównie za pomocą zapachu. Gruczoły wydzielające zapach znajdują się pod ogonem. To dlatego dwa psy podczas spotkania obwąchują sobie wzajemnie te miejsca. Dzięki temu poznają, z kim mają do czynienia. Kiedy wilk czuje się pewnie, bo zajmuje wysoką pozycję w stadzie, trzyma ogon w górze. Wtedy jego zapach jest dobrze wyczuwalny. Lecz jego ogon nagle opadnie w dół, gdy w pobliżu pojawi się osobnik silniejszy. Przyjmując wobec niego postawę podporządkowaną wilk wciska ogon pomiędzy nogi. W ten sposób zatyka on swój gruczoł zapachowy, jakby mówił: „Mnie tu nie ma”. Gdyby tego nie zrobił, dominujący wilk zaatakowałby go uznawszy, że próbuje zająć jego miejsce. Marny los spotkałby słabszego osobnika, gdyby ten nie mógł opuścić ogona z powodu jego braku. Ratując życie musiałby uciekać ze stada i na zawsze skazany byłby na samotność. Samotnikowi o wiele trudniej przeżyć, zwłaszcza zimą, a tym bardziej wychować potomstwo.

Ogon nie kłamie
Odkąd pies stał się najlepszym przyjacielem człowieka, brak ogona nie naraża go na żadne niebezpieczeństwo. W ludzkim stadzie nikt nie komunikuje się za pomocą zapachów. Mimo to psi ogon pełni dla nas ważną funkcję – informuje o nastroju psa. Sposoby trzymania ogona i merdania nim niosą ze sobą bardzo wiele informacji. Z daleka widać, czy pies czuje się pewnie, boi się czy się waha. Nie są to sygnały świadomie nadawane do nas przez psa. Nie potrafi on kontrolować ruchów swojego ogona, tak jak człowiek, który się rumieni, nie może nad tym zapanować. Warto więc uważnie obserwować ogon naszego psa, bo on nigdy nie kłamie.
Co mówi ogon:

ogon w górze – dominacja, pewność siebie
ogon podkulony – podporządkowanie, strach
ogon sztywny, drgający – agresja
merdanie ogonem – jednoczesne występowanie sprzecznych uczuć np.:
szerokie i miękkie merdanie – radość i obawa,
merdanie skrócone i usztywnione – agresja podszyta strachem

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *