Pokój z widokiem na wybieg

W Gdańsku powstaje nowe schronisko. Każdy pies będzie tu miał swój ciepły kąt i wybieg

Pomysł „ciapkowa” przyjaznego dla piesków, gdzie każdy z nich będzie miał swój cieplutki kąt w zamkniętym pomieszczeniu, a do tego ogromny wybieg zrodził się ponad 15 lat temu. Jego autorką jest grupa ludzi z zarządu oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Gdańsku.
Lata mijały, ekipy rządzące miastem zmieniały się, ale nie było ani zainteresowania ani pieniędzy na nowy projekt. Dorota Szostakowska, prezes gdańskiego TOZ i Katarzyna Kwasek, szefowa gdańskiego schroniska jednak nie rezygnowały. Odwiedzały radnych i zarząd miasta przynajmniej raz w tygodniu. W końcu prezydent poprzedniej i obecnej kadencji Paweł Adamowicz obiecał, że w budżecie miasta zarezerwuje pieniądze na dom dla psów. Teraz trzeba było znaleźć odpowiednią lokalizację.
– Tu dopiero zaczęły się problemy. Gdy tylko mieszkańcy okolicznych posesji dowiadywali się, że w dalekim sąsiedztwie ma powstać schronisko, natychmiast protestowali w magistracie. Nie pomagały nawet wyjaśnienia, że dzięki nowoczesnym ekranom akustycznym psiego szczekania nie będzie słychać – wspomina Katarzyna Kwasek.
Udało się dopiero przy piątej propozycji – w Gdańsku Kokoszkach. Tam władze miasta przeznaczyły na schronisko ponad 2 ha.

Stare budy i nowoczesne pokoje
Radość z budowy nowego schroniska przyćmił pożar starego domu dla psów, w którym spłonął budynek gospodarczy, kuchnia, szpital i ambulatorium. Kilka tygodni po pożarze do schroniska przywieziono kontenery, które zastąpiły dawne budynki. Mimo usilnych starań i pomocy ludzi dobrej woli psiaki mieszkają tu w tragicznych warunkach. Choć mają codziennie miskę ciepłego jedzenia i do woli suchej karmy, zimą doskwiera im chłód. Budy są liche i przepełnione – mówi szefowa schroniska.
Jak zmieni się życie psów w nowym domu? Przede wszystkim każdy z nich będzie miał odrębny pokoik, monitorowany przez kamerę. Po podniesieniu automatycznie otwieranej kraty zamykającej wejście do poszczególnych pomieszczeń wszystkie pieski będą mogły wychodzić na wybieg. Nie będzie bójek, ani niesnasek, gdyż czworonogi zostaną odpowiednio podzielone. Osobno znajdą się pieski małe i duże, oddzielnie szczeniaki do czwartego miesiąca życia i te pomiędzy czwartym a ósmym miesiącem. Zaciszne pomieszczenia dostaną suki z małymi. Znajdzie się też oddzielny pawilon dla zwierząt specjalnej troski, duża kociarnia i ptaszarnia. Nowością w kompleksie będzie stajnia i obora dla zwierząt gospodarskich, bo i takie trafiają do gdańskiego schroniska – np. odebrane gospodarzom znęcającym się nad zwierzętami. W sumie nowe schronisko będzie mogło przygarnąć około 250 psów i 80 kotów.
– To mniej, niż obecnie, ale liczymy na to, że zwierzaki żyjące w komfortowych warunkach, czystych pomieszczeniach będą szybciej trafiać do adopcji – dodaje szefowa gdańskiego schroniska. – Będziemy mieć również teren do organizacji festynów, wycieczek, projekcji filmów, prowadzenia wykładów, żeby uświadamiać, jak bardzo pieskom potrzebny jest dom.

Myjnia i chipy
W pozostałych pomieszczeniach nowoczesnego kompleksu znajdą się: ambulatorium pierwszego kontaktu z myjnią dla zwierząt, pomieszczenie identyfikacji (Gdańsk jako pierwsze miasto w Polsce wprowadził elektroniczne chipy ułatwiające identyfikację psów), kompleks szpitalny z salą operacyjną, gabinetem RTG, laboratorium z salą sekcji zwłok, ambulatorium zakaźne, a tuż obok budynek kwarantanny. W nowym schronisku będzie też całodobowe pogotowie weterynaryjno-interwencyjne, kompleks edukacji humanitarnej z salą wykładową, projekcyjną oraz sklepikiem z akcesoriami dla zwierząt, psie kuchnie i biura. Powstanie tu również pierwszy w Trójmieście i okolicach cmentarz dla czworonogów. Nie zabraknie oczywiście zielonych terenów na długie spacery z psami – by nowy pan i pies lepiej mogli się poznać.

Nowe i tańsze
Czy utrzymanie nowego psiego kompleksu będzie droższe od starego? Z wstępnych wyliczeń wynika, że z pewnością nie, a może nawet uda się obniżyć koszty utrzymania. Po pierwsze odpadną koszty nieustannych remontów rozwalających się baraków i niszczejących psich bud. Po drugie nie będzie konieczne nawożenie ton piasku do wybiegów. Własny hotel i lecznica pomogą finansować schronisko – wyjaśnia Dorota Szostakowska. Uroczyste otwarcie najnowocześniejszego schroniska w Polsce planowane jest na 2004 rok. Marzeniem pracowników domu dla psich sierot jest jednak, aby wszystkie smutne i bezdomne psiaki trafiały tu tylko na chwilę, a potem znajdowały swoje rodziny.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *