Policjanci z Bogoty zatroszczyli się o bezdomne psy - Psy.pl

Policjanci z Bogoty zatroszczyli się o bezdomne psy

Krążące po ulicach Bogoty w Kolumbii bezdomne psy mają swoich stałych opiekunów. Kilku policjantów poświęca swój wolny czas, żeby po służbie je karmić i w miarę możliwości podawać chorym zwierzakom leki. Karmę i lekarstwa policjanci kupują za własne pieniądze.

Akcję karmienia bezdomnych psów w Bogocie rozpoczął młody policjant Andrey Trujillo, do którego przybłąkał się nieduży biszkoptowy kundelek. Pies był w bardzo złym stanie i wymagał natychmiastowej pomocy. Trujillo przygarnął go i postanowił zrobić wszystko, aby odratować zwierzaka. Policjant dał mu na imię Beto i nie szczędząc sił i czasu, troskliwie się nim zajął. Trudna droga, którą razem przeszli, bardzo ich do siebie zbliżyła i Beto stał się ukochanym przyjacielem policjanta.

Jednak Trujillo nie czuł się dobrze, wiedząc, że uratował jednego tylko zwierzaka, podczas gdy wielu pobratymców Beta umiera z głodu w zaułkach miasta. Porozmawiał z kolegami ze służby i wspólnie uradzili, że zorganizują regularną pomoc. Ustalili cotygodniowe dyżury i rozpoczęli akcję. Raz w tygodniu – najczęściej w czwartki – kilku policjantów z komisariatu w Bogocie na zakończenie służby pakuje więc naczynia z karmą, miski oraz podstawowe leki i wyrusza nocą na miasto w poszukiwaniu psów potrzebujących pomocy. Policjanci zaglądają do miejsc, w których najczęściej widuje się błąkające się psy, karmią je i jeśli to tylko możliwe, tym w najgorszym stanie podają leki.

Co ciekawe, ta inicjatywa bardzo spodobała się ich przełożonym. Władze policji w Bogocie oddały do dyspozycji „grupy specjalnej” duży samochód, do którego panowie mogą załadować sporo karmy i co ważne, mają możliwość przemieszczania się po całym mieście, nawet w bardziej odległe miejsca. Jeśli chodzi o żywność i leki, funkcjonariusze sami składają się na ich zakup.

„Beto był ciężko chory, zagłodzony, odwodniony, zarobaczony” – powiedział Trujillo – „Ogromnie też bał się ludzi i  dużo czasu zajęło mi  nauczenie go zaufania do człowieka. Ale warto było!”.

Oblicza się, że na ulicach stolicy Kolumbii żyje około 45 tysięcy bezdomnych psów. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *