Pomoc potrzebna od zaraz - Psy.pl - mamy nosa!

Pomoc potrzebna od zaraz

Otrzymaliśmy dramatyczną prośbę o pomoc od schorowanego pana Andrzeja z Wrocławia. Jego suczka musiała zostać poddana operacji guza macicy, jednak jej opiekuna nie stać na pokrycie kosztów tej operacji. Postanowiliśmy działać, ale jest to możliwe tylko dzięki wsparciu naszych czytelników.

Bunia ma 6 lat i jest suczką w typie owczarka niemieckiego. Niestety w ostatnim czasie bardzo cierpiała – wszystko przez guza macicy, który miał już średnicę 10 cm. Guza można było usunąć chirurgicznie, ale taka operacja jest kosztowna. Całkowity jej koszt to ok. 850 zł.  Lekarze z wrocławskiej lecznicy Provet zdecydowali się na przeprowadzenie zabiegu, aby ulżyć psu. Nie wiedzieli jednak wcześniej, że opiekuna Buni nie stać na opłacenie operacji.

Bunia nie jest sama. Opiekuje się nią pan Andrzej, od 20 lat nie w pełni sprawny z powodu licznych dolegliwości. Od 3 lat czeka na przyjęcie do szpitala, w którym zostaną mu wstawione endoprotezy obu kolan. Przed nim także operacja kręgosłupa, tętniaka aorty i guzków w nadnerczu. Pan Andrzej utrzymuje siebie i Bunię z renty, która wynosi 800 zł. Karmi ją głównie tym, co sam sobie przyrządza do jedzenia. Suczka jest w dobrym stanie, ma nawet lekką nadwagę. Jednak teraz po operacji najlepiej dla niej by było, gdyby dostawała specjalistyczną karmę. Brakuje jej też wygodnego materacyka, aby mogła wygodnie odpoczywać podczas rekonwalescencji.

Koszt operacji Buni przekroczył wszelkie możliwości finansowe pana Andrzeja. Ale mimo że sam w nie najlepszym zdrowiu, pan Andrzej nie wyobrażał sobie, by ukochana suczka musiała dalej cierpieć. Wszędzie szuka więc pomocy. I tak trafił także do naszej redakcji.

Szybko zdecydowaliśmy, że z każdego sprzedanego egzemplarza aktualnego wydania magazynu „Mój Pies i Kot” przekażemy 3 grosze dla Buni  przy średniej sprzedaży w granicach 50 tys. moglibyśmy uzbierać nawet 1500 zł. Starczyłoby i na opłacenie operacji, i na zakup specjalistycznej karmy dla suczki.

Materacyk postanowiliśmy kupić i wysłać niezwłocznie panu Andrzejowi. Jak nas zapewnił, dopóki starczy mu sił, będzie się opiekował Bunią, jednak czekają go kolejne pobyty w szpitalu. Obiecaliśmy, że zapytamy naszych czytelników, czy ktoś nie mógłby przejąć opieki nad tą piękną suczką. 

Czy możemy na Was liczyć?

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *