Porzucona w lesie bernardynka ma już nowy dom - Psy.pl

Porzucona w lesie bernardynka ma już nowy dom

Między Piekłem a Niebem, dwiema wsiami o znamiennych nazwach, koczowała w lesie porzucona bernardynka, jednak nikt się nie kwapił, by jej pomóc. Szczęśliwie, dzięki wielu ludziom, którym los zwierząt nie jest obojętny, wychudzona suczka została uratowana i dzisiaj mieszka we wspaniałym domu.

Jeleń, Wróbel i Sroka – to im pozostawiona w lesie bernardynka zawdzięcza lepsze życie, a może życie w ogóle. Jednak nie pomogły jej wbrew pozorom zwierzęta. To odzwierzęce nazwiska osób, które przypadkowo połączyła troska o jej los.

22 lipca Karina Daniszewska-SROKA, od lat niestrudzona obrończyni praw zwierząt, ratująca je z najtrudniejszych opresji, w drodze do domu dostała sygnał, że od kilku dni w lesie między Piekłem i Niebem błąka się porzucony bernardyn i nikt się nim nie interesuje. Kiedy dotarła na miejsce, był już bardzo późny wieczór. Postanowiła więc nakarmić i napoić wychudzoną suczkę, a rano wrócić do niej z lekarzem weterynarii, niezbędnymi akcesoriami i pomysłem, gdzie mogłaby ją umieścić. Od razu zamieściła też na Facebooku jej zdjęcie z informacją, że poszukuje domu dla bardzo przyjaznej bernardynki. W krótkim czasie zgłosiło się kilkadziesiąt osób.

Ale na drugi dzień, kiedy Karina SROKA wróciła w to samo miejsce, suczki już nie było. Próbowała ją odszukać, ale bezskutecznie. Zmartwiona porozwieszała na drzewach ogłoszenia i znowu zaapelowała o pomoc na Facebooku. Wczasowiczka, pani o nazwisku WRÓBEL, kiedy zobaczyła błąkającą się bernardynkę od razu skojarzyła ją z informacją z ogłoszenia, więc zwabiła ją jedzeniem na swoją posesję. Nie miała jednak zasięgu w swoim telefonie, dlatego udała się do sąsiada, pana o nazwisku JELEŃ. Jego rodzina niezwłocznie powiadomiła Karinę, że pies się odnalazł. W tym czasie mąż pani Wróbel, Andrzej Wróbel, znany sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który bardzo przejął sie losem suczki, niezwykle troskliwie się nią zaopiekował do czasu przyjazdu Kariny.

A już 27 lipca Karina napisała na Facebooku : „Bernardynka z lasu już w nowym domku. Adoptowali ja wspaniali ludzie”.

Bella, bo takim imieniem nazwano suczkę, trafiła do wyjątkowej rodziny. Uwielbia tam słuchać bajek, czytanych przez najmłodszą domowniczkę.

 

Bella odnalazła swoje niebo na ziemi. PK


 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *