Jak urozmaicić psią dietę? Oto łatwe przekąski dla psa!

Chyba każdy z właścicieli przekonał się już nieraz, że nasze czworonogi to głodomory. Czasami nie wystarcza sucha karma, mięso surowe lub gotowane czy kupne gryzaki. Czasem trzeba czegoś więcej. Co to może być?

Jak możemy urozmaicić dietę naszego pupila? Warto postawić na przekąski dla psa. W końcu kto z nas nie zjadłby ciastka do kawy? Pamiętajmy, że nasze łasuchy też z chęcią by coś przekąsiły, ale to my musimy zadbać o to, by było to coś zdrowego i bezpiecznego. Co wrzucić do miski na popołudniową przekąskę?

Przekąski dla psa

Co na deser, drugie śniadanie czy lekką kolację? Zwróćmy uwagę na wartości odżywcze zawarte w produktach – lepiej, by jedzenie miało pozytywny wpływ na zdrowie, perystaltykę czy kondycję np. sierści zwierzęcia. Tak samo jak w naszym przypadku, nie ma sensu zapychać psa pustymi kaloriami. Na jakie przekąski dla psa postawić?

  • Owoceowoce to zawsze świetny wybór, mają mnóstwo witamin, błonnik, wspomagają trawienie i pracę niemalże wszystkich narządów. Jeśli jednak nasz towarzysz nie zna tych produktów, wprowadzajmy je stopniowo. Dobrym letnim rozwiązaniem będą truskawki, borówki, melon i właściwie cała gama owoców dostępnych w tym okresie. Zimą możemy przerzucić się na jabłka, gruszki i banany. Uwaga – unikaj winogron! Mają negatywny wpływ na nerki!
  • Biały ser z dodatkiem jogurtu/śmietany – biały ser zawiera dużo białka. Możemy sobie pozwolić na jego podawanie, kiedy mamy pewność, że nasz pies toleruje laktozę.
  • Popcorn (tak, popcorn!) – oglądasz film, a twój pies nie może się opamiętać we wpychaniu nosa do miski z popcornem? Jeśli twój popcorn nie zawiera soli – po prostu psa poczęstuj! Popcorn zawiera potas, fosfor, magnez oraz wapń, które na pewno mu nie zaszkodzą. Oczywiście nie przesadzajmy z ilością, to ma być kilka „chmurek”.
  • Ciasteczka (oczywiście własnej roboty) – jeśli masz chwilę czasu, zrób swojemu pupilowi ciasteczka, np. z płatków owsianych, wpływających pozytywnie na perystaltykę jelit, z dodatkiem marchewki czy innych ulubionych warzyw. Możemy też dodać błonnik, zdrowe oleje. Dobrze wypieczone i wysuszone mogą dość długo stać w puszce na tzw. „czarną godzinę” dla naszego pupila. Ale coś nam się zdaje, że długo nie postoją…
  • Cukinia/kabaczek/pieczarki – pyszny, wiosenny, lekki obiad dla nas i naszego psa. Kabaczek jest lekkostrawny, bogaty w beta-karoten (witamina A wspomaga wzrok). Duszony, a nie smażony zachowa więcej substancji odżywczych.
  • Lekkie zupy warzywne – gotowane zupy z pewnością nie zaszkodzą. Zawierają za to ogrom zdrowych warzyw – chociażby marchewkę czy pietruszkę, których wartości odżywcze i prozdrowotne nie mają końca. Może to być groszek, buraczki czy kilka ziemniaków wkrojonych do środka. Możemy też zaserwować psu porcję nieprzyprawionego rosołu czy pomidorowej (zróbmy małą ucztę i dodajmy trochę makaronu lub ryżu).
opiekun podaje psu jedzenie
fot. Shutterstock

Wszystko z umiarem

Nie łączmy jednak produktów wprowadzanych nagle czy jednorazowo w sposób nieprzemyślany. Zwróćmy uwagę, co na co dzień je nasz pies i wystrzegajmy się tych produktów, które mogłyby działać dla brzucha jak bomba wybuchowa. Na przykład jeśli podajemy psu na co dzień dietę BARF urozmaiconą owocami, nie podawajmy chwilę później przetworów mlecznych. Może to wiązać się z niebezpieczeństwami trawiennymi i najzwyczajniej powodować biegunki, bóle brzucha, wymioty, osłabienie.

Autor: Daria Piróg