Zaniedbane psy, które trzymano przy kościele w Jednorożcu, zostały odebrane!


Trzymane przy kościele w Jednorożcu, zaniedbane przez księdza psy zostały odebrane przez policję. Ich stan jest naprawdę dramatyczny!

Ruda suczka na krótkim łańcuchu, czarny pies niewypuszczany nigdy z zaniedbanego kojca i młodziutka suczka biegająca luzem po okolicy – taki stan rzeczy zauważyła kobieta, która weszła na teren plebanii przy kościele w Jednorożcu. Na szczęście nie należała do osób, które potrafią obojętnie przejść obok krzywdy zwierząt. Jak się okazało, jej interwencja była słuszna, a zaniedbane psy pilnie wymagały pomocy!

Trzy psy przy kościele w Jednorożcu żyły w tragicznych warunkach

Niepokój kobiety wzbudziły warunki, w jakich przebywały trzy psy na plebanii kościoła w Jednorożcu – wsi położonej niedaleko Przasnysza. O swojej obserwacji napisała do redakcji lokalnego portalu informacyjnego:

Trzy psiaki przetrzymywane są na plebanii przy kościele św. Floriana w miejscowości Jednorożec. Buda mieści się na prawo od wejścia do kościoła, w okolicach drzewa, jakieś 50 m. Jeden z psów, starszy, jest w ocienionym boksie – trawy nie pozwoliły mi na ocenę stanu jedzenia i wody. Drugi z psów – suka, która właśnie przestała karmić, na 3-metrowym łańcuchu, w budzie bez wyściółki (paździerzowa płyta), w pełnym słońcu, na klepisku. Trzecia suka – szczeniak, wyraźnie zarobaczona, luzem (jeszcze). Dwie suki mają do dyspozycji jedną miskę ze starym, psującym się na słońcu jedzeniem (nie ma tam zadaszenia). W garnku zamiast wody dwukrotnie znalazłam piach. Psy po podaniu im wody wypiły w kilkanaście sekund litr – opisuje sytuację psów miłośniczka zwierząt z Jednorożca.

Kobietę zmartwił także fakt, że karmiąca suka, która niedawno rodziła szczeniaki, trzymana jest na łańcuchu. O stanie psów chciała porozmawiać ze spotkanym na miejscu mężczyzną, jednak usłyszała od niego, że „psy nie jego, że to tylko psy”. Zdecydowała więc zgłosić swoje obawy policji.

Policja nie zauważyła problemu w Jednorożcu

Po otrzymaniu zgłoszenia miejscowa policja udała się na plebanię, by ocenić warunki, w jakich trzymane są psy. Dnia 16 czerwca policjanci nie zauważyli żadnych sygnałów świadczących o zaniedbaniu…

Policjanci z posterunku w Jednorożcu w związku z informacją o nieprawidłowej opiece nad zwierzętami przez księdza dokonali kontroli posesji, na której miały być przetrzymywane psy i kontrola wykazała, że informacja o nieprawidłowej opiece nie znalazła potwierdzenia, a psy nie były zaniedbywane – poinformował redakcję przasnyskiej gazety asp. sztab. Krzysztof Błaszczak.

Na szczęście zaniepokojona mieszkanka zawiadomiła o sytuacji psów także ostrołęckie Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt, które przybyło na miejsce 20 czerwca. Zwróciło uwagę na zły stan psów, nieodpowiednie warunki i brak dostępu do wody. Z relacji prezeski stowarzyszenia wynika, ze w czasie interwencji stwierdzono także silne zapchlenie wszystkich zwierząt, wyraźny brak opieki weterynaryjnej i brak odpowiedniej karmy.

Kościół został upomniany i czekamy na poprawę warunków. Jeśli ona nie nastąpi, niestety musimy psy odebrać. Jedzenie zaschnięte. Sunia w obroży zbyt ciasnej. Niesterylizowana. Rodziła szczeniaki, będąc na łańcuchu, a czarny psiak to jej córka, która za chwilę będzie miała cieczkę i wiadomo, co dalej nastąpi. Psy nie wiadomo, czy szczepione, czy odrobaczane. Szczeniak w pchłach. A pies starszy, w kojcu, ma chyba chorobę skóry i nie jest wyprowadzany ani wypuszczany z kojca. Kastrowany też nie jest. Ksiądz tłumaczył, że psy są znajdami i zostały przygarnięte, a zaniedbanie higieniczne czarnego psa wynika z jego agresji. Usłyszeliśmy obietnicę, że ksiądz uda się z psami do weterynarza, sprawdzi, czy mają założone książeczki zdrowia. Obiecał je odrobaczyć, zaszczepić, kupić karmę. Dla małej suni obiecał poszukać domu, starszej suczce miał kupić obrożę – opisuje na swojej stronie Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt Ostrołęka.

Warunki psów w Jednorożcu nie uległy poprawie

Na wdrożenie zmian, zabranie psów do weterynarza i zakup karmy ksiądz otrzymał tydzień. Niestety ponowna wizyta Stowarzyszenia w dniu 26 czerwca nie wykazała żadnej poprawy. Ksiądz twierdzi wprawdzie, że już następnego dnia zabrał zwierzaki na badania, odrobaczanie i umówił suczkę na sterylizację… Jednak stan zwierząt całkowicie temu przeczył. Ksiądz zgodził się dobrowolnie zrzec psów i szybko podpisał wymagane papiery. Psiaki zostały więc odebrane spod kościoła w Jednorożcu, jednak ich dramat jeszcze się nie skończył…

W jakim stanie są psy odebrane księdzu?

Szybko okazało się, że ruda suczka ma już za sobą kilka porodów, guzy na listwie mlecznej i prawdopodobnie jest w kolejnej ciąży lub ma ropomacicze. Ma także braki w zębach, chore oczy i uszy. Również jej psychika nie była w dobrym stanie – przerażona psina patrzyła się nieruchomo przed siebie i nie reagowała na żadne bodźce. Szczeniak jest w stosunkowo dobrej kondycji, choć widać wyraźnie, że nie miał regularnego kontaktu z człowiekiem. Pies trzymany w kojcu wciąż czeka na dokładne badania, ale spośród odebranych zwierząt jest w najlepszym stanie psychicznym. Okazało się, że wcale nie jest agresywny!

Dalsza diagnostyka psiaków i ich leczenie wymagać będzie niemałych kosztów. Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt Ostrołęka założyło zrzutkę, która pozwoli im zadbać o potrzeby uratowanych z plebanii czworonogów. Dwa psiaki mają szansę na dojście do zdrowia i szybką adopcję, jednak starsza suczka – ze względu na poważne problemy behawioralne – prawdopodobnie pozostanie w przytulisku.

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments