Przyjaciele na całe życie – Crufts 2012 - Psy.pl - mamy nosa!

Przyjaciele na całe życie – Crufts 2012

W czwartek 8 marca w Birmingham w środkowej Anglii rozpocznie się największa na świecie wystawa psów rasowych Crufts. Jak co roku, towarzyszyć jej będzie konkurs „Friends for Life”. Nagradzane są w nim psy, które odmieniły na lepsze życie swoich opiekunów lub swoją pracą przysłużyły się ludziom.

W tegorocznej edycji konkursu, który towarzyszy Crufts od 2006 r., o głosy walczy pięć psów.

Historia rannego Obiego, policyjnego psa, który podczas sierpniowych zamieszek w Londynie, w dzielnicy Tottenham stanął razem z policjantami w pierwszym szeregu, obiegła całą Wielką Brytanię. Czarny owczarek niemiecki i jego opiekun posterunkowy Phil Wells zostali obrzuceni cegłami i kamieniami przez młodocianych bandytów, którzy chwilę wcześniej podpalili kilka budynków i piętrowy autobus. Pies, choć po chwili zaczął krwawić z nosa, dzielnie dokończył akcję ze swoim opiekunem. Podczas opatrywania rany, okazało się, że kości czaszki Obiego, powyżej lewego oczodołu zostały poważnie uszkodzone i konieczna jest natychmiastowa operacja. – Początkowo myślałem, że Obi nie wróci już do służby – mówi Phil Wells. – Szybko jednak doszedł do siebie i dziś znów pilnuje porządku na ulicach Londynu – dodaje.

O głosy walczy także Libii, suczka rasy labrador retriever, która na co dzień opiekuje się młodą, niewidomą sportsmenką Lorą, która od trzech lat uprawia kolarstwo. Dziewczyna, która na skutek wady genetycznej straciła wzrok przed piątymi urodzinami, za kilka miesięcy weźmie udział w Paraolimpiadzie, w Londynie. Jak sama przyznaje, to dzięki Libbi, która jest jej „oczami”, może ćwiczyć, samodzielnie dojeżdzać z Liverpoolu, gdzie mieszka, do Londynu na treningi czy swobodnie poruszać się po każdej szatni – m.in. w trakcie zawodów.

Do konkursu staje także ośmioletni Buster, który właśnie przeszedł na zasłużoną emeryturę. Przez lata służył bowiem w Royal Army Force i wspólnie ze swoim opiekunem, sierżantem Michaelem Barro, cztery razy wyjeżdżał na zagraniczne misje: do Bośni, Iraku i Afganistanu. Brytyjska prasa wielokrotnie pisała o jego sukcesach. Buster, szkolony do wykrywania ładunków wybuchowych, wywąchał m.in. kamizelki przygotowane dla zamachowców samobójców. Wytropił także talibów, którzy podkładali na drodze miny pułapki. Podczas misji do jego obowiązków należało także sprawdzanie poruszających się po drogach pojazdów – nawet do 250 dziennie.

To, czego nie potrafili dokonać lekarze, udało się małej kundelce Ruby, która wyciągnęła z trwającej 25 lat depresji Karen. Kobieta, po serii traumatycznych przeżyć w młodości, m.in. śmierci ojca i prześladowaniach w szkole, zamknęła się w domu i unikała ludzi. Zmieniło się to dopiero 2,5 roku temu. Odkąd ma psa, wróciła jej chęć do życia. Karen zaczęła wychodzić na ulicę, chętnie rozmawia z ludźmi, którzy zazwyczaj pytają o jej pupilkę, a nawet zaczęła kurs przygotowujący do pracy jako trener psów.

Swojemu opiekunowi, eks-marynarzowi Steve’owi, do normalnego życia pomogła powrócić labradorka Kizzi. Mężczyzna, który jako 17-latek wstąpił do Marynarki Królewskiej, w 2008 r. uległ ciężkiemu wypadkowi. W motocykl, na którym wracał do domu, uderzył samochód. Steve ze złamanym kręgosłupem trafił do szpitala, gdzie spędził ponad rok. Mimo wysiłków lekarzy jest sparaliżowany od szyi w dół. Dzięki Kizzi zaczyna jednak wracać do normalnego życia. Wspólnie z psem może wyjechać na swoim wózku do sklepu po zakupy, zabrać dzieci do parku, zrobić pranie, odebrać telefon czy otworzyć drzwi listonowszowi. Kizzi jest nie tylko rękami Steva, ale także jego terapeutką. Dzięki niej, były żołnierz poradził sobie z m.in. depresją i atakami lęku.

KK, Londyn

 

 

 

 

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *