Psia starość - Psy.pl
psi staruszek

Psia starość

Natchnieniem do napisania tego artykułu są własne doświadczenia i wnioski wyciągnięte z życia pod jednym dachem z psim staruszkiem.

Każda istota, przychodząc na świat, ma do przejścia kilka etapów życia. Każde istnienie jest jak płomień świecy, który w końcu musi zgasnąć… Z życiem zawsze wiąże się śmierć, to nieuchronne połączenie.

A czas płynie, jak w oka mgnieniu wszystko się zmienia. Jednego dnia trzymasz na rękach małą nieporadną kluskę, następnego jest już samodzielnym dojrzałym psiakiem, aż w końcu budzisz się pewnego dnia, a u Twego boku leży spokojnie siwa mordka. Od tego czasu wszystko się zmienia.

Mój psi staruszek

To niewiarygodne, jak w oka mgnieniu minął wspólnie spędzony czas, czas szalonych zabaw i beztroskiego życia. Teraz, widząc coraz więcej siwych oznak upływającego czasu, zmienia się nasz sposób patrzenia na czworonoga, co poniektórzy zmieniają nawet swoje uczucia, ale zostawmy to.

psi staruszek
fot. shutterstock

Z pewnością można stwierdzić, że życie ze staruszkiem nie jest łatwe. Wraz z siwizną zaczynają się uwidaczniać inne, nierzadko smutne sygnały mijającego czasu. Z każdym dniem można obserwować, jak zwykłe czynności, wykonywane setki, miliony razy nagle okazują się barierą nie do pokonania.

Wiem, jak trudno jest się pogodzić z tym, że z dnia na dzień psiak coraz gorzej słyszy co do niego mówimy, jak trudno jest pogodzić się z tym, że często nie zauważa czegoś, co się mu rzuca. A jak trudno pogodzić się z sytuacją, w której pies traci orientację? Bardzo trudno.

Niby to naturalne i każdy o tym wie. Niby jasne jest to, że każda istota się starzeje. Tak to oczywiste w teorii, w praktyce, kiedy sami musimy zmagać się z tą smutną rzeczywistością, jest znacznie trudniej się z tym pogodzić. A wszelkie słowa pocieszenia typu: „Każdy się starzeje”, „W tym wieku ma prawo tak się dziać… ” wprost doprowadzają do szału. Psi staruszek teraz potrzebuje jeszcze więcej opieki niż kiedyś. Teraz samodzielność przechodzi w niepamięć, a rodzi się uzależnienie.

Co możemy zrobić?

My – właściciele powinniśmy dbać o to, by umilić życie staruszkowi i sprawić, by było komfortowe mimo wszystkich niedogodności, jakimi jest głuchota, niedowidzenie czy nawet ślepota.

Od teraz wszystkie swobodne spacerki powinny przejść w niepamięć – to zbyt ryzykowne. Głuchy psiak nie będzie słyszał naszych wołań, nie będzie słyszał nadjeżdżającego samochodu, co może się skończyć katastrofą. Lepiej zapobiegać takim sytuacjom.

W domu także należy wyjść na przeciw z pomocą, np. włożyć psa na kanapę, jeżeli sam nie da rady wskoczyć. Bardzo ważne jest to, żeby spokojnie i łagodnie podchodzić do głuchego psa, kiedy śpi. W normalnej sytuacji bez problemu wyczułby nasze kroki i nie byłoby to dla niego zaskoczeniem, ale głuchy, śpiący pies, jeżeli zostanie nagle obudzony, może się bardzo wystraszyć, a na dodatek wywołamy jego niepokój i dezorientację. Lepiej będzie spokojnie podejść i lekko pogłaskać, żeby nie wywołać zbędnego lęku.

Myślę, że najbardziej bolesna jest bezradność, częste wizyty w lecznicy i wydłużająca się lista dolegliwości, jakie nękają naszego czworonoga. To wszystko sprawia, że nieraz serce pęka, widząc te smutne oczy, widząc zniechęcenie do włączania się w życie rodzinne, czy wreszcie uświadomienie sobie, że niebawem nasza pociecha przekroczy Tęczowy Most.

Kraina wiecznej psiej szczęśliwości zbliża się do nas wielkimi krokami, choćbyśmy odpychali tę myśl na wszystkie możliwe sposoby – to nieuniknione. Odkąd zauważymy pierwsze oznaki starości u naszego psiaka, z pewnością wszystko się zmienia, ale nie zawsze na gorsze.

Ufam, że nie każda psia starość wygląda tak jak opisałam wyżej. Zapewne są chwile, gdzie smutek przeplata się z radością, są dni dobre i złe. Ważne, żeby nie zamartwiać się na zapas, bo pies odczuwa nasze smutki. On dobrze wie, co czujemy i nie pozostaje to bez echa. Więc cieszmy się, póki czas, na zmartwienia jeszcze przyjdzie pora…

Autor: Ewelina Dyb
4 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *