Psu brzydko pachnie z pyska? Sprawdź, co możesz z tym zrobić!


Czujesz, że twój czworonożny przyjaciel, podchodząc do ciebie, ma nieświeży oddech? Czy widzisz ciemniejszy osad na jego zębach? Pamiętaj, że kamień nazębny to nie tylko kwestia estetyki. Jeśli problem zostanie zbagatelizowany, to pies nie tylko będzie odczuwał ból, ale z czasem może nawet stracić zęby. Cóż więc robić? Najważniejsza jest profilaktyka!

Gdy boli nas ząb, idziemy do dentysty. Gdy widzimy, że mamy kamień, tak samo – udajemy się do specjalisty, aby go jak najszybciej usunął. A co z psami? One nie powiedzą: „boli mnie ząb, potrzebuję pomocy”. Ale jednak na swój sposób pokazują nam, że coś jest nie tak. Warto wiedzieć, jak dobrze odczytać te sygnały, zanim będzie za późno. Co więc robić, kiedy psu brzydko pachnie z pyska?

Choroby jamy ustnej dokuczają czworonożnym pupilom nie mniej niż nam. Jednak pies potrafi – do pewnego czasu – wytrzymywać ten ból. Dobrze jest więc sprawdzać stan psiego uzębienia regularnie, nawet gdy wydaje nam się, że nic się nie dzieje. Najlepiej, jeśli nauczymy naszego psa komendy np. „badanie”, by móc swobodnie oglądać jego zęby. Dzięki systematycznemu dbaniu o zęby naszego pupila, możemy zaoszczędzić mu wielu nieprzyjemnych przeżyć.

Obserwacja to podstawa

Psy potrafią przez dłuższy czas radzić sobie z bólem w jamie ustnej. A jak już pokazują całymi sobą, że coś je boli, to bez fachowej pomocy się nie obejdzie. Opiekun musi więc bardzo uważnie obserwować swojego psa i wyłapywać każde, nawet drobne zmiany w jego zachowaniu.

Jeśli pies je mniej, to wcale nie musi znaczyć, że mu nie smakuje dana karma i trzeba zmienić dietę. To może oznaczać, że coś zaczyna się dziać w jego jamie ustnej. Pies potrafi sobie radzić z dyskomfortem, gdy jest głodny, przerzucając pokarm z jednej strony jamy na drugą. Czasami może dłużej przeżuwać, a nawet i wypluwać jedzenie poza miskę. Jeśli dodatkowo łączy się to z tym, że niechętnie bawi się gryzakami, a do tego nie ma już ochoty na zabawę z nami szarpakiem, to może być dla nas sygnał, by sprawdzić stan jego uzębienia i udać się do specjalisty na kontrolę. Jeśli do tego psu brzydko pachnie z pyska, to mamy już prawie pewność, że nasz czworonożny przyjaciel może mierzyć się ze stanem zapalanym w jamie ustnej. Przyczyną tego przykrego zapachu jest bardzo duża ilość bakterii.

Co z tym kamieniem?

Jeśli widzimy, że naszemu pupilowi nagromadził się już kamień nazębny, trzeba zacząć działać. Z każdą niepokojącą zmianą w jamie ustnej warto udać się na konsultację do specjalisty. Są lecznice, które specjalizują się w stomatologii zwierząt. Gdy udamy się na wizytę, weterynarz oceni stan dziąseł psa i okolicznych tkanek i zdecyduje, czy można już mówić o chorobie, czy jeszcze nie. A jeśli tak, to czy choroba jest już zaawansowana. Powie również, jak powinno wyglądać ewentualne dalsze leczenie czworonożnego pacjenta.

Średni kamień nazębny nie musi oznaczać zapalenia dziąseł i chorób przyzębia, ale na pewno może sprzyjać akumulacji płytki bakteryjnej. A to ona jest właśnie kluczowym czynnikiem, który wywołuje choroby w jamie ustnej. Bywa, że weterynarz stwierdza, iż kamień jest na tyle mały, że jeszcze nie trzeba wykonywać zabiegu zdjęcia go, ale już widoczny. Wówczas zwykle zaleca, aby koniecznie czyścić psu codziennie zęby szczoteczką i specjalnymi preparatami.

Zresztą o taką profilaktykę jamy ustnej możemy zadbać sami, zanim jeszcze cokolwiek zauważymy. Na rynku jest sporo preparatów, które zawierają przeciwbakteryjne substancje. Są też specjalne gryzaki, które pomagają utrzymywać zęby psa w dobrej kondycji. Niestety, kiedy widzimy, że kamień jest już duży, trzeba wykonać zabieg jego usunięcia wraz z płytką bakteryjną. Robi się to za pomocą ultradźwięków. Jeśli tego nie zrobimy, choroba może postępować. Nasz pupil będzie odczuwał coraz większy ból, obniży się linia dziąseł i będzie można zauważyć ropę. I wtedy wymaga to już większej interwencji. Warto więc postarać się nie dopuścić do takiego stanu, kiedy konieczna jest już nie tylko sanacja jamy ustnej pupila, ale i inne, bardziej zaawansowane czynności stomatologiczne.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Bywa, że opiekun zignoruje to wszystko i pies będzie miał zniszczoną kość, która utrzymuje jego zęby. Jakie mogą być tego najgorsze konsekwencje? Chyba można się domyślić – czasem nie ma już innego wyjścia, jak ekstrakcja zęba. Dlatego warto dbać o dobrą kondycję zębów naszych pupili – sprawdzać im regularnie jamę ustną, podawać dobrej jakości gryzaki i zęby myć.

Jeśli będziemy pielęgnować zęby psa oraz – w razie konieczności – szybko usuwać kamień nazębny, to nasz pupil nie tylko będzie miał piękny uśmiech, ale będzie się też cieszył posiłkami bez bólu. Co jest ważniejszego w posiadaniu psa niż to, żeby dbać o jego zdrowie? Przecież chcemy, aby było mu z nami jak najlepiej. Sami chodzimy na kontrolę do dentysty, więc umożliwiajmy takie wizyty naszemu pupilowi – tyle że u stomatologa zwierzęcego.

Autor: Agnieszka Czylok