Psy czy dzieła sztuki?

Obok zwyczajowych targów, na których znajduje się wszystko, czego mógłby potrzebować psi fryzjer, najważniejsze podczas imprezy są konkursy groomingu. Niektóre kategorie, jak oceniane przez jury strzyżenie zaniedbanych schroniskowych psów, mają szlachetne przesłanie: zadbanemu, pięknie ostrzyżonemu i uczesanemu zwierzakowi łatwiej znaleźć dom. Jednak organizacje broniące praw zwierząt zwracają uwagę na warunki, w jakich to się odbywa: duża, głośna hala, błyskające flesze fotografów, nieznane środowisko i pośpiech uczestników konkursu pogłębiają stres psów, które już i tak wiele w życiu przeszły.

Nie ten pokaz wzbudza jednak największe emocje. Na targach odbywają się bowiem zawody we fryzjerstwie ekstremalnym (ang. extreme grooming). W tej konkurencji fryzjerzy mogą puścić wodze fantazji, farbując psy i koty i strzygąc je w zadziwiające kształty, np. modelując na ich ciele postaci z popularnych kreskówek czy przemalowując je w najdziwniejszy sposób. Widok psa pofarbowanego w tygrysie paski, ucharakteryzowanego na żyrafę, lwa czy pandę lub ozdobionego zielonymi, różowymi i niebieskimi pomponami nie należy tu do rzadkości.

Zwolennicy fryzjerstwa ekstremalnego podkreślają, że zwierzętom nie dzieje się krzywda, a farby używane do zmiany koloru sierści są przebadane dermatologicznie i nieszkodliwe.

Jednak… czy to dobry kierunek, w jakim zmierza grooming? Na szczęście jedynie niewielu psich fryzjerów wydaje się na poważnie interesować tymi praktykami. PŁ