Dlaczego psy są tak przyjazne wobec ludzi? Naukowcy znają już odpowiedź


Co może łączyć psy i osoby z zespołem Williamsa? Więcej niż myślisz! Okazuje się, że swoją towarzyskość i otwartość wobec ludzi mogą zawdzięczać mutacjom w tych samych genach.

Otwartość, niepohamowana radość na widok opiekuna, a niekiedy wręcz „bombardowanie” miłością nawet przypadkowych osób. Dlaczego psy są tak przyjazne wobec ludzi? Według badania opublikowanego w czasopiśmie „Science Advances” odpowiedź prawdopodobnie kryje się w genach. Zmiany w chromosomach, które u ludzi powodują rzadką chorobę genetyczną, u psów mogą być przyczyną przyjaznego zachowania.

Psy są tak przyjazne wobec ludzi, jak „dzieci elfy”

W 2010 roku Bridgett vonHoldt – biolog z Uniwersytetu Princeton – wraz ze współpracownikami opublikowała badanie, w którym porównała DNA psów i wilków. Naukowcy odkryli wówczas, że główne różnice znajdują się w regionie otaczającym gen WBSCR17. Świadczy to o tym, że on – bądź inne geny znajdujące się w pobliżu – był istotny w ewolucji i udomowieniu psa. Natomiast u ludzi gen WBSCR17 jest powiązany z zespołem Williamsa (zwanym też zespołem Williamsa-Beurena lub potocznie „syndromem elfa”). Zespół ten charakteryzuje się między innymi tzw. twarzą elfa, wieloma chorobami współtowarzyszącymi czy niepełnosprawnością intelektualną. Ludzie z zespołem Williamsa są empatyczni, ufni, życzliwi i często nie okazują lęku przed obcymi – mają tendencję do podbiegania i przytulania nieznanych im osób.

Inne gatunki, te same geny

To właśnie cechy psychiczne były dla badaczy punktem wyjścia do przeprowadzenia kolejnych badań. W tym celu porównano geny i zachowanie osiemnastu losowo wybranych psów domowych i dziesięciu oswojonych wilków. Naukowcy zaobserwowali, że psy – w przeciwieństwie do dzikich przodków – okazywały prawie dwa razy więcej życzliwości i przyjaznych zachowań wobec ludzi. Natomiast analiza DNA wykazała, że im bardziej towarzyski był pies, tym jego genom zawierał więcej mutacji. Naukowcy oprócz wcześniej wymienionego genu WBSCR17 zaobserwowali też wariancje w dwóch dodatkowych genach – GTF2I i GTF2IRD1. Jednak najbardziej znaczące mutacje odkryto w genie GTF2I, który koduje białko. U ludzi delecja tych genów prowadzi do zespołu Williamsa. Co więcej, w 2009 roku lekarz genetyk Uta Francke wraz ze współpracownikami z Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii przeprowadziła podobne badanie z udziałem myszy. Odkryła, że brak genu GTF2I u gryzoni powoduje, że są one skore do współpracy z człowiekiem i nie odczuwają przed nim żadnego lęku.

Z racji tego, że próba przebadanych zwierząt była niewielka, naukowcy oponują przed wyciągnięciem zbyt śmiałych wniosków. Uważają, że jest zbyt wcześnie, aby ustalić ponad wszelką wątpliwość, jak ważną rolę w udomowieniu psa ogrywają zidentyfikowane geny. Są jednak pewni, że sprawa wymaga dalszych prac badawczych. Z zainteresowaniem czekamy na wyniki!

źródła: www.livescience.com, pl.sputniknews.com

Autor: Magdalena Olesińska