Psy też mają swój Facebook!

Wcześniej sądzono, że robią to głównie samce, by zakryć swoim zapachem ślad moczu pozostawiony przez suczki. Anneke Lisberg i Charles Snowdon przeprowadzili dwa eksperymenty. W pierwszym trzymane na smyczach psy spacerowały wśród drewnianych palików oznaczonych przez różne czworonogi. W drugim obserwowano zachowania psów biegających swobodnie po parku.

Okazało się, że siusianie na ślad moczu pozostawiony wcześniej przez innego psa zdarza się także suczkom! Nie płeć zatem o tym decyduje, tylko pozycja społeczna – zwierzaki uległe nie robią tego prawie wcale. Natomiast pewne siebie osobniki, „studiując” ślady pozostawione przez pobratymców, trochę ich już w ten sposób poznają i przygotowują się do ewentualnego spotkania z nimi. Mogą też dojść do wniosku, że wcale nie są zainteresowani bliższą znajomością…

Anneke Lisberg porównała zostawianie śladu moczu przez psy do zakładania profili na Facebooku. Tam też dane o nas są mniej lub bardziej dostępne, a zapoznawanie się z nimi nie wymaga spotkania w cztery oczy.

Autor: Dorota Jastrzębowska