Psy wygryzły konie - Psy.pl - mamy nosa!

Psy wygryzły konie

Prawie 100 uczestników z czworonogami, w tym z jedynym dalmatyńczykiem na torze agility i najmniejszym zawodnikiem, jamnikiem króliczym - Bałtyckie Zawody Husse Agility Cup odbyły się w Sopocie po raz trzeci.

Na co dzień w tym miejscu przez przeszkody skaczą konie. Przez dwa dni na sopockim hipodromie godnie zastępowały je psy.

– Połknęliśmy bakcyla agility przez przypadek, ale pamiętam, że pierwsze dni na torze to była tragedia – opowiada właścicielka dalmatyńczyka Baltazara Gąbki z Chrustów Agnieszka Trocińska. 5-letni Baltazar długo uczył się slalomu, nie lubił tuneli, bo musiał się schylać. – Gdy coś mu się nie podoba, potrafi stanąć i na mnie naszczekać – śmieje się Agnieszka. Jej podopieczny ćwiczy dwa razy w tygodniu, a na swoim koncie ma już tytuł championa Polski.

Na przeciwnym biegunie rozmiarowym znalazła się Zinka z Końskiego Raju. Zinka to 6,5-letnia jamniczka królicza – najmniejszy pies zawodów. Ma zaledwie 18 centymetrów wzrostu, a musiała przeskakiwać przez 30-centymetrowe przeszkody! Przez cały swój występ szczekała, a tuż po nim, nie okazując oznak zmęczenia, bawiła się swoją czerwoną, gumową zabawką. – To kochany oszołom – charakteryzuje krótko swoją podopieczną Bożena Bundz ze Szczecina. Jej pupilka jest wszechstronna – została np. najlepszym polskim jamnikiem w międzynarodowym konkursie tropienia.

Podczas sopockich zawodów sporym wyzwaniem było m.in. wejście w slalom. – Trudne naprowadzenie na przeszkody sprawiało, że psy o mniejszym doświadczeniu nie zawsze sobie radziły – komentuje Urszula Grzegorzewska, organizator zawodów z ramienia sopockiego oddziału Związku Kynologicznego w Polsce. Na wysoki poziom imprezy wpłynął też fakt, że sędziował Michel Liekens z Belgii, były zawodnik, obecnie międzynarodowy sędzia, który przyznaje, że piękne przebiegi przewodników i ich psów potrafią przyprawić go o gęsią skórkę. W Polsce sędziował w 2003 roku. Uważa, że przez sześć lat poziom wzrósł i jest już europejski.

– Cieszy nas to, że startuje coraz więcej debiutantów – mówi Urszula Grzegorzewska. Jedną z najliczniej reprezentowanych na torze ras (kategoria "large") były oczywiście border collie. To mistrzowie w sportach sprawnościowo – zręcznościowych. W kategorii „small” przeszkody pokonywały m.in. owczarki szetlandzkie, yorki, chińskie grzywacze. Z pozycji „średniaków” startowały m. in. posokowce. Nie można też pominąć wspaniałych wielorasowców – te zawody na szczęście są demokratyczne. Liczy się tylko talent i iście cyrkowa zwinność. A statuetkę otrzymał prawie każdy uczestnik.

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *