Pudel policyjny - zwierzęta gen. Adama Rapackiego - Psy.pl - mamy nosa!

Pudel policyjny – zwierzęta gen. Adama Rapackiego

Wydawać by się mogło, że generał powinien mieć dużego bojowego psa. Tymczasem pupilem Adama Rapackiego, zastępcy komendanta głównego policji, jest 13 - letni Ars, biały pudel miniatura

– Może i chciałbym mieć dużego psa, ale taki osobnik wymaga dużej przestrzeni, a ja mieszkam w bloku – przyznaje Adam Rapacki. – Dużego psa trzeba ponadto szkolić, a ja nie mam na to czasu.

Pies, nie pajac
– Arsa kupiliśmy, gdy dzieci były małe. Panicznie bały się zwierząt, zwłaszcza syn. Sześciotygodniowego szczeniaka dostał na urodziny, w ramach terapii. Wraz z pojawieniem się psa dzieci przestały obawiać się zwierząt. Ars jest psem rodowodowym – jego matka pochodziła z polskiej hodowli, ojciec z czeskiej. Nigdy jednak nie brał udziału w żadnych wystawach czy pokazach. – Nie chcieliśmy go męczyć, ani stresować – tłumaczy wiceszef polskiej policji. Jak wszystkie pudle Ars jest systematycznie strzyżony, ale bez żadnych udziwnień – dłuższych grzywek, czy „skarpetek”. – To pies, nie pajac – tłumaczy generał Rapacki.
Ars nigdy nie przechodził też żadnego szkolenia, ani tresury. Podstawowych komend nauczył się w domu. – Od małego był bardzo spokojny, nie obgryzał mebli, ani innych rzeczy, zjadł jedynie kilka sztuk kapci.

Spacer z panem
Generał Rapacki z racji swojej służby już 10 razy zmieniał adres zamieszkania. – Pies przeżył z nami pięć przeprowadzek. Na szczęście zniósł je bardzo dobrze. Wszędzie szybko się aklimatyzował – opowiada komendant. Arsowi chyba najbardziej podobało się w Skierniewicach, bo miał tam do dyspozycji domek jednorodzinny, a miejsc do spacerowania też było dużo. A jeśli spacer to najczęściej ze swoim panem. – Wstaję najwcześniej z całej rodziny, a do domu wracam ostatni, dlatego rano i wieczorem to ja wyprowadzam Arsa. W ciągu dnia robią to dzieci – mówi Rapacki.

Ptak wyżej, pies niżej
Oprócz pudelka w mieszkaniu Rapackich żyje kanarek „Czupurek”. Komendant dostał go dwa i pół roku temu, kiedy awansował na stopień generała. Był to prezent od dziennikarzy, specjalizujących się w tematyce śledczej. Przez kilka pierwszych dni ptak mieszkał w komendzie, później Rapacki przeniósł go do swojego domu.
Ars wyjątkowo dobrze przyjął nowego współlokatora. – Nie ma między nimi konfliktu interesów. Ptak żyje wysoko, a pies na niższym poziomie – śmieje się generał.
Psy na służbie

W policji nie brakuje czworonogów, które odbywają tam normalną służbę: są zwykłe owczarki niemieckie, labradory, a nawet rottweilery. Wszystkie są cenionymi specjalistami. Jedne chodzą na patrole, ale są też takie zwierzęta, które skutecznie potrafią wywąchać narkotyki, materiały wybuchowe, broń, czy ludzkie zwłoki! Od kilku lat wykorzystuje się też w policji psy, które podczas specjalnych badań, zwanych osomlogią stwierdzają, czy zapach pobrany od osoby podejrzanej jest taki sam, jaki zabezpieczono na miejscu zbrodni. Już wielokrotnie zdarzało się, że pozytywne wyniki takich badań były jednym z dowodów przestępstwa.
Jego ludziom zdarza się, że podczas zatrzymywania gangsterów muszą zastrzelić ich psy. – Takie rozwiązanie to ostateczność – zapewnia komendant. – Wielu przestępców ma psy ras agresywnych. Niektórzy nawet wykorzystują je do nielegalnych walk. Do tej pory oskarżono w Polsce tylko jedną osobę o organizowanie nielegalnych walk psów. Henryk K. ps. „Heinz” spod Opola czeka na wyrok. – Gdyby bandyci wykorzystali psa podczas swej przestępczej działalności np. na ich komendę zwierzę zaatakowałoby kogoś, to można by wówczas postawić zarzut użycia niebezpiecznego narzędzia. Takich przypadków jednak do tej pory nie było – tłumaczy generał Rapacki. – Zdarzały się natomiast sytuacje, gdy psy pozostawione bez opieki rzucały się na ludzi, a nawet zagryzły. Żadnemu właścicielowi nie udowodniono jednak, aby szczuł psa na drugą osobę, dlatego prokuratury mogły stawiać takim ludziom zarzuty o przestępstwa popełnione nieumyślnie.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *