Rottweiler opłakuje śmierć swojego brata - Psy.pl - mamy nosa!

Rottweiler opłakuje śmierć swojego brata

Rottweiler Hank odszedł za Tęczowy Most podczas snu. Leżący obok niego Brutus, jego brat, położył głowę na grzbiecie nieżyjącego psa i nie pozwolił się stamtąd ruszyć. Na jego pysku wyraźnie widać było głęboki smutek, a nawet, według ich opiekuna, Brutus miał łzy w oczach po stracie brata i przyjaciela.

Dwa lata temu Brett Bennett mieszkający w Seattle w Stanach Zjednoczonych przygarnął ze schroniska dwa psy, Hanka i Brutusa,  braci rasy rottweiler. Od tamtej pory psy były nierozłączne. Filmiki o szczęśliwych chwilach w życiu tych dwóch czworonogów, które Bennett zamieszczał na You Tube, obejrzało blisko 23 miliony osób. Hank był jednak chorowity, ale cały czas opiekowali się  nim lekarze weterynarii. Ostatnio stracił co prawda apetyt, ale pił, skubał trochę jedzenia i wszystko wskazywało na to, że stan jego zdrowia się polepsza.

Aż do 20 stycznia, kiedy to nagle, podczas snu, Hank odszedł w spokoju za Tęczowy Most. Kiedy Bennett wstał i podszedł do miejsca, gdzie psy zawsze razem spały, ujrzał niecodzienny obraz. Brutus leżał przytulony do nieżyjącego brata z głową opartą na jego grzbiecie. Na  pysku Brutusa widać było przejmujący smutek po stracie przyjaciela, a ich opiekun dostrzegł nawet w jego oczach łzy. Próby zabrania Brutusa kończyły się niepowodzeniem, ponieważ za nic nie chciał opuścić Hanka.

Bertt Bennett, który jak sam przyznał, nie dzielił się nigdy smutnymi wydarzeniami, postanowił uwiecznić ten moment na video i zamieścił filmik na You Tube. Jak napisał na Facebooku, zrobił to, ponieważ zachowanie Brutusa jest dowodem na to, że zwierzęta czują, tak jak ludzie, i potrafią okazać żałobę po starcie kogoś bardzo bliskiego. Od 24 stycznia filmik obejrzało prawie 2,5 miliona osób.

Nie ma przekonujących dowodów na to, że psy potrafią płakać, ale wiadomo na pewno, że okazują emocje. Obejrzyjcie film, może jednak dostrzeżecie łzy w oczach Brutusa…PK

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *