Między szaleństwem a rozpaczą. Jak naprawdę wygląda spacer z jack russell terierem?

Faktycznie, ta mała, pobudliwa i sterowana instynktem rasa może sprawić sporo problemów, jeśli nastawiamy się na spokojny, leniwy spacer z jack russell terierem. Jak jednak wygląda rzeczywistość? Zobaczcie sami!

„Ja chcę!” i wybiórcza głuchota

Jeśli myśląc o psie, marzycie wręcz o spokojnym, sielankowym spacerze, na którym oddacie się rozmyślaniom, a pies będzie wiernie szedł przy waszym boku… to na pewno nie myślicie o JRT. To psy, które bardzo cenią sobie swoje zdanie i chcą podkreślać jego odmienność od waszego praktycznie na każdym kroku.

Jeśli poczują trop, to dodatkowo zachorują na wybiórczą głuchotę, czyli po prostu zaczną tym tropem biec. Próby odwołania – czy to z tropu, czy z pogoni – zazwyczaj spełzną na niczym, jeśli wcześniej nie poświęciliście wielu godzin na naukę bezwzględnego odwołania albo nie zaopatrzyliście się w linkę. Z każdego takiego spaceru wrócicie ciut bardziej posiwiali.

Piłeczka? Tak, ale…

Miłość JRT do piłeczek jest niezaprzeczalna, ale posiada też swoje ograniczenia. Niektóre psy tej rasy cenią sobie na przykład tylko piłeczki piszczące. Inne z kolei wolą te bardzo twarde albo odwrotnie – bardzo miękkie. Gdy trafimy na idealną piłeczkę, zyskamy na spacerze przynajmniej kilkanaście dodatkowych punktów, które pozwolą nam zająć psa czymś, co daje frajdę obu stronom.

Warto zapamiętać tylko, że JRT to nie jest rasa urodzonych aporterów, a raczej zaciekłych łowców. Bieganie za piłeczką jest ekstra, o ile kończy je próba jej rozszarpania. Krótko mówiąc: będziecie potrzebować wielu piłeczek.

Śmieci na horyzoncie

W sporej populacji znanych nam JRT nie istnieje żaden, który byłby niejadkiem. Chyba że tak właśnie zaprogramowali go właściciele. Niestety, zbieranie śmieci i rozmaitych „smacznych” kąsków na spacerach jest domeną tej rasy.

Nieupilnowane czy nienauczone omijania tego rodzaju pułapek psy z pewnością pokuszą się o zjedzenie zepsutego mięsa, resztek nieświeżej ryby czy choćby kanapek rzuconych w krzaki przez dzieci wracające ze szkoły. To cecha, z którą trzeba walczyć przede wszystkim dla ich zdrowia – liczba trutek podrzucanych w jedzeniu jest zatrważająca, a wieści o nich płyną ze wszystkich stron Polski.

Spacer z jack russell terierem to koszmar? Jest jednak nadzieja…

Jeśli dotychczasowy opis w gruncie rzeczy was bawił, ale w środku czuliście ukłucie przerażenia, to nie obawiajcie się – jest jeszcze nadzieja. Większość JRT bardzo ceni sobie opiekunów, którzy potrafią znaleźć im ciekawe zajęcie. Z tego powodu spacer wcale nie musi polegać na próbach opanowania ciągnącego przed siebie psiego czołgu, a potem załamywaniu rąk po jego ucieczce. Dobrym pomysłem jest podzielenie spaceru na różne etapy. Jak może wyglądać spacer z jack russell terierem?

JRT w parku
fot. Shutterstock

1. Pierwszy z nich to zazwyczaj węszenie na smyczy i załatwianie wszelkich potrzeb fizjologicznych.

2. Potem przechodzimy do rozładowania wulkanu energii, czyli zabawy piłeczką połączonej z treningiem aportu, przywołania i wykonywania podstawowych komend.

3. Następnie, gdy pies jest nadal zainteresowany interakcją, ale już wypadła mu z głowy większość głupich pomysłów, pojawia się świetny moment na trening posłuszeństwa, chodzenia przy nodze, odwołania od innych psów. Nie zapominajcie jednak o nagrodach! Dobrą alternatywą jest też nakierowanie psiego nosa na dobrą drogę – wystarczy znaleźć w okolicy grupę, która umawia się na układanie śladów do tropienia. To świetna rozrywka dla właściciela i psa.

4. Spacer z jack russell terierem kończymy zwykle spokojnym chodzeniem na smyczy, podczas którego pies może węszyć do woli i jednocześnie się wyciszać.

Spacery z JRT nie należą z pewnością do relaksujących, jeśli wyobrażaliśmy sobie, że pies będzie szedł przy naszym boku, zainteresowany tylko patrzeniem nam głęboko w oczy. Stanowią jednak cenne urozmaicenie codziennego życia – wystarczy po prostu dogadać się z własnym psem!

Autor: Biały Jack