Spacerowe grzechy – czego nie powinien robić opiekun psa?


Jakie są najczęściej popełniane spacerowe grzechy? Czego absolutnie nigdy nie powinno się robić na spacerze z czworonogiem? Sprawdzamy!

Spacer to jedna z głównych aktywności każdego czworonoga. Spacer może być również okazją do wielu nieszczęśliwych wypadków, szczególnie gdy opiekunowie psów popełniają (świadomie lub nie) ciężkie spacerowe grzechy. Oto i one!

Najcięższe spacerowe grzechy psiarzy

Oto 6 grzechów spacerowych najczęściej popełnianych przez opiekunów psów. Czemu takie zachowania są szczególnie szkodliwe dla domowych pupili? Na jakie niebezpieczeństwa naraża swojego psa niefrasobliwy opiekun? Za moment tego się właśnie dowiecie!

1. Zostawianie psa pod sklepem

Pozostawianie psa samego pod sklepem to jeden z najcięższych grzechów spacerowych! Przywiązany do stojaka na rowery czworonóg nie tylko narażony jest na kradzież (szczególnie jeśli jest rasowy). Unieruchomiony i pozbawiony opieki psiak to także gratka dla osób, które lubią znęcać się nad zwierzętami. W internecie można znaleźć liczne nagrania pozostawionych pod sklepem psów, które padają ofiarą sadystów. Nawet podczas pięciu minut siedzenia pod sklepem czworonóg może także zostać pogryziony przez agresywnego psa lub nakarmiony czymś szkodliwym przez obcą osobę. Natomiast dłuższe pozostawienie pupila latem bez opieki, schronienia i wody może narazić go na groźne dla życia przegrzanie.

2. Spuszczanie psa ze smyczy bez możliwości kontroli

Spacer bez smyczy jest dużą wygodą zarówno dla opiekuna, jak i psa. Jednak puszczanie bez smyczy psiaka, który nie umie natychmiast wracać na zawołanie, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Czworonóg, nad którym opiekun nie ma żadnej kontroli, to nie tylko zagrożenie dla otoczenia. Biegający luzem psiak może również sam narazić się na poważne niebezpieczeństwo. Zgubienie się, wpadnięcie pod samochód, pogryzienie przez obcego psa czy zjedzenie czegoś trującego z trawnika to tylko niektóre sytuacje, których da się uniknąć, prowadząc niewyszkolonego pupila na smyczy lub długiej lince. Jednak niemal każdego psiaka da się nauczyć przychodzenia na komendę lub gwizdek. Oczywiście by rozpocząć takie szkolenie, trzeba zdać sobie sprawę z powagi problemu i poświęcić na naukę dużo czasu, a niekiedy nawet skierować się po pomoc do specjalisty. Jednak będzie to dobra inwestycja, dzięki której zadbasz o bezpieczeństwo swojego pupila i jego otoczenia.

3. Spacery tylko wokół bloku

Większość psów to zwierzęta aktywne – lubią spacerować, poznawać nowe miejsca i eksplorować otoczenie. Notoryczne zabieranie psa pod blok wyłącznie na „szybkie siku” i niezapewnianie mu odpowiedniej dawki ruchu na świeżym powietrzu to częsty grzech opiekunów czworonogów. Powodem takiego zaniedbania psiaka jest często lenistwo właścicieli – zarówno jeśli chodzi o samo spacerowanie, jak i szkolenie własnego zwierzaka. Spacery z psami, które nie są nauczone prawidłowego zachowania na smyczy, mogą być wyjątkowo uciążliwe dla opiekunów. Jednak ograniczenie spacerów z tego powodu wyłącznie pogłębi problem czworonoga i zwiększy poziom jego frustracji na co dzień. A to może skutkować innymi problemami z zachowaniem!

Beagle na spacerze
fot. Shutterstock

Wiadomo – ze starszym czy chorym psiakiem nie wybierzemy się na dłuższą eskapadę. Również kiedy sami jesteśmy chorzy lub na dworze panuje koszmarny upał, zdrowy rozsądek podpowiada, by długość spacerów ograniczyć do minimum. Jednak codzienne zabieranie psa wyłącznie na najbliższy trawnik pod blokiem to zdecydowanie jeden z cięższych grzechów spacerowych!

4. Nieumiejętne stosowanie sprzętu spacerowego

Bezmyślne zakładanie psu kolczatki, stosowanie kagańca weterynaryjnego podczas upałów czy podpinanie kantara do smyczy flexi to tylko niektóre przykłady niepoprawnego stosowania sprzętu spacerowego. Z takimi przypadkami można spotkać się na ulicy. Również do korzystania z akcesoriów takich jak szelki zapinane z przodu potrzebna jest przynajmniej podstawowa wiedza na temat sposobu ich działania. Zbyt wąskie obroże, źle dopasowane szelki i długie linki treningowe podpięte do kolczatek to błędy, które mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu czworonogów!

5. „Wybiegiwanie” psa za pomocą piłki

Rzucanie psu piłki w parku do upadłego to częsty grzech popełniany na spacerach przez opiekunów psów. Pomysł na taką „aktywność” dla domowego pupila bierze się głównie z lenistwa. Człowiek może wygodnie usiąść na ławce i raz na jakiś czas machnąć ręką, a psiak bez przerwy zasuwa. Takie bieganie ma za zadanie zmęczyć psa, zapewnić mu odpowiednią dawkę ruchu i spowodować, że przez resztę dnia zwierzak będzie spokojny. Jednak nic bardziej mylnego! O szkodliwym wpływie takich pobudzających aktywności można (a nawet trzeba!) poczytać w tym oraz tym artykule. Alternatywą dla bezmyślnej, szkodliwej bieganiny może być proponowanie psu udziału w zabawach umysłowych, które nie tylko skuteczniej zmęczą czworonoga, ale również będą miały korzystny wpływ na rozwój jego psychiki.

6. Odciąganie psa od zapachów

Niepozwalanie psu na węszenie podczas spacerów to ogromny błąd! Psy eksplorują otoczenie głównie za pomocą węchu. Dokładne skanowanie nosem krzaków, słupków i rogów budynków to zupełnie naturalne zachowanie domowych pupili. Jest to również jedna z podstawowych potrzeb psa, która realizowana jest właśnie podczas spacerów. Jeśli odmawiasz swojemu czworonogowi możliwości choć krótkiego obwąchania interesującego go zapachu, popełniasz jeden z najcięższych grzechów spacerowych!

Autor: Aleksandra Prochocka