Suczka zmarła po 11 latach życia w garażu. Właściciel pozostaje bezkarny - Psy.pl
Suczka zmarła po 11 latach w garażu

Suczka zmarła po 11 latach życia w garażu. Właściciel pozostaje bezkarny

Suczka Pati była niedożywiona, miała wielki, rozpadający się guz, bolesne obrzęki kończyn, cierpiała na niewydolność wątroby i serca. Nie udało się jej uratować. W tym wszystkim najbardziej zdumiewa to, że dochodzenie przeciwko jej oprawcy… umorzono.

Nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego – to uzasadnienie na umorzenie postępowania w sprawie przeciwko właścicielowi suczki. Pati trzymana była przez 11 lat w ciemnym garażu, a raczej śmietnisku, w Żydowie koło Poznania. Właściciel nic sobie z tego nie robił, że jego pies cierpi i umiera.

Suczka Pati
fot. Facebook / Gabinet Weterynaryjny Bahati

Suczka zmarła z wycieńczenia

Guz listwy mlecznej rósł przez blisko rok i powodował ogromny ból. W końcu interweniowali sąsiedzi. Szkoda, że dopiero po tylu latach cierpienia psa. Do akcji wkroczyła fundacja Mondo Cane, lekarka weterynarii i policja, a gmina wydała nakaz odebrania suczki właścicielowi. Jednak stan Pati był już beznadziejny, tak była wycieńczona i schorowana. Nie udało się jej uratować.

Serce ściska, kiedy czytamy opis zastanej na miejscu sytuacji, zamieszczony na Facebooku przez lekarkę weterynarii Agnieszkę Wolską z gabinetu „Bahati” w Skórzewie:

Jej widok był szokiem dla mnie i inspektorki Fundacji Mondo Cane. Policjanci byli przerażeni. Ledwo trzymająca się na nogach Pati wyszła przed garaż… Cierpiący pies, który tak bardzo cieszył się, że ktoś garaż otworzył i pogłaskał – napisała Agnieszka Wolska.

W maju Fundacja Mondo Cane złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 35 ust. 2, czyli zapisu o znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem nad psem.

Sprawę prowadził Komisariat Policji w Tarnowie Podgórnym pod nadzorem prokuratury Rejonowej w Szamotułach. We wrześniu zapadła decyzja o umorzeniu dochodzenia.

Guz listwy mlecznej
fot. Facebook / Gabinet Weterynaryjny Bahati

Jakie znęcanie zasługuje na karę?

Mateusz Łątkowski, adwokat działający pro publico bono w sprawach o znęcanie się nad zwierzętami, w 2016 r. nominowany przez portal Psy.pl do nagrody „Serce dla Zwierząt”, reprezentujący tym razem fundację Mondo Cane, złożył zażalenie na postanowienie o umorzeniu.

Zwróciłem uwagę na to, że naruszono przepisy prawa materialnego, niewłaściwie interpretując znęcanie się nad zwierzęciem. Stan suczki po odebraniu właścicielowi, jak i rażące zaniedbania względem zwierzęcia były opisane w aktach. Poza tym nie wzięto pod uwagę opinii biegłego lekarza weterynarii, a także popełniono błąd w ustaleniu stanu faktycznego – powiedział nam mecenas Łątkowski.

Wyrok sądu skomentowała też lekarka weterynarii zaangażowana w sprawę.

Do tej pory mam przed oczami biedną Pati i łzy same lecą. Już nie tylko z żalu, że nie udało nam się jej pomóc, ale również z bezsilności, że nie możemy ukarać właściciela, który czekał, aż jego pies skona – napisała Agnieszka Wolska.

Kolejny raz pytamy: jaka jest miara okrucieństwa wobec zwierząt dla organów ścigania i prokuratury, by uznać to okrucieństwo za mające znamiona czynu zabronionego? Ile jeszcze niewinnych zwierząt zginie z rąk oprawców, mających taki niechlubny przykład? Oby mecenas Łątkowski doprowadził do sprawiedliwego ukarania winnego. Pati na to zasłużyła.

Autor: Paulina Król
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Stokrotka39
    Stokrotka39 20 października 2017 o 08:40

    To się w głowie nie mieści co ci ludzie wyprawiają ze zwierzętami. Ja czytam i oczom nie wierzę. Łzy same mi lecą oczu. Przecież te psiaki nic im nie zrobiły. Ja na przykład mam kota i psa i nikt nie robi im krzywdy. Dlaczego ludzie są tak okrutni? Przeciesz pies czy kot boją się i cierpią. Nie rozumiem ludzi którzy to robią

  • Kasai
    Kasai 20 października 2017 o 19:25

    Panie mecenasie powodzenia i trzymam kciuki,musi być kara za takie okrucieństwo, dosyć tego .sprawy pokazywać nagłaśniać i karać!

  • Elżbieta
    Elżbieta 21 października 2017 o 11:21

    Co to za uczony sędzia w uzasadnieniu wyroku napisał, że nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego? Gdzie pan sędzia studiował, kto go wychował? Skąd biorą się tacy prostacy jak ten właściciel-oprawca i niedouczony i nieludzki prawnik? Skąd u ludzi to poczucie wyższości wobec zwierząt, w czym ten pan jest lepszy od wiernego psa, który kocha nawet swego pana potwora?
    Kiedy w końcu takie potwory zaczną dostawać prawdziwe wyroki, wieloletnie więzienia i ogromne kary finansowe bo takie chamy najdotkliwiej je odczuwają?

  • Tolka
    Tolka 21 października 2017 o 16:50

    Nic mnie juz nie dziwi , a nadal boli....ludzie wiecie co sie dzieje , widzicie to codziennie i nic nie roboicie ....to Wasza, nasza wina ,ze takie rzeczy dzieja sie w Polsce. Komentarze nie wystarcza.

  • Olecki
    Olecki 17 listopada 2017 o 18:38

    Co się dziwicie? Ludzie w stosunku do siebie są wredni i okrutni co dopiero wobec zwierząt.

  • Magdalena
    Magdalena 18 listopada 2017 o 22:27

    Tylko psychopaci, sadyści i zwyrodnialcy znęcają się nad zwierzętami i nie reagują na ich cierpienie. Normalni ludzie tego nie robią. Bagatelizowanie okrucieństwa i umarzanie postępowań powinno również byc karane.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *