Szczenię "z próbówki" - Psy.pl - mamy nosa!

Szczenię „z próbówki”

Niedawno w Oregonie urodziły się szczenięta z nasienia pobranego 30 lat temu. O rosnącej popularności sztucznego zapłodnienia rozmawiamy z lekarzem weterynarii Robertem Marczakiem, dyrektorem banku psiego nasienia

Ile szczeniąt urodziło się już w Polsce dzięki Pana bankowi nasienia?
Nigdy dotąd tego nie liczyłem. Ale w minionym roku urodziło się na przykład sześć bouvierów z nasienia sprowadzonego ze Stanów Zjednoczonych, a w Czechach przyszło na świat pięć malamutów. Dwa lata temu z nasienia z Anglii urodziły się cztery bulteriery. Było też sześć rottweilerów i trzy labradory.

Na czym polega zabieg sztucznego zapłodnienia?
Sztuczne zapłodnienie (inseminację) nasieniem mrożonym można przeprowadzić na trzy sposoby, operacyjne i nieoperacyjne. Metoda operacyjna jest najskuteczniejsza i wymaga tylko jednej dawki nasienia, ale suce trzeba podać narkozę. Metody nieoperacyjne, czasami wymagające podania lekkich leków uspokajających, są dwie: przedszyjkowa i domaciczna. Do inseminacji nasieniem schłodzonym i świeżym nie stosujemy metody operacyjnej.

Dlaczego hodowcy decydują się poddać sukę takiemu zabiegowi?
Łatwiej zdecydować się na inseminację w Polsce, niż lecieć do Stanów z suką. W niektórych krajach Europy wyjazd psa może też utrudnić na przykład obowiązek odbycia kwarantanny. Pewniej i łatwiej jest więc sprowadzić nasienie. A pula genetyczna zwierząt hodowanych w Polsce jest dość ograniczona i hodowcy szukają sposobów, by ją wzbogacić.

Z jakimi kosztami należy się liczyć?
Na tę kwotę składa się wiele czynników, najwięcej kosztuje transport lotniczy nasienia, podróżuje ono bowiem w pojemniku z ciekłym azotem, więc traktowane jest jak materiał niebezpieczny. Ostatnio hodowca sprowadzający nasienie ze Stanów Zjednoczonych zapłacił około tysiąca dolarów.

Jak długo można przechowywać nasienie?
Nie ma ograniczeń czasowych. Ostatnio w Oregonie przeprowadzono zabieg inseminacji wykorzystując nasienie pobrane 30 lat temu. To jest dobre rozwiązanie dla hodowców, którzy mają dobrego reproduktora i chcą wykorzystać jego pulę genetyczną za kilkanaście lat.

Czy potrzebne jest zezwolenie Związku Kynologicznego na zabieg?
Mamy ciche przyzwolenie. Hodowcy rejestrują szczenięta bez problemu, wszyscy wiedzą, że są one poczęte z mrożonego nasienia. Hodowca też informuje o tym nabywcę szczeniaka – nikt nie robi z tego tajemnicy. Psy nie różnią się niczym od naturalnie poczętych, normalnie się rozwijają.

Można uzyskać tą drogą szczenięta pożądanej płci?
Nie. Tu nie ma żadnych sztuczek.

Czy przed zabiegiem suce trzeba zrobić jakieś badania?
Obowiązują standardowe badania ogólne, jak przed każdym zabiegiem. Natomiast termin zabiegu ustala się określając poziom hormonu progesteronu w surowicy suki. Zazwyczaj pobieramy krew w szóstym dniu cieczki. Wynik otrzymujemy następnego dnia. W zależności od niego, pobieramy krew ponownie tego samego dnia lub następnego. W ten sposób wyznaczamy najlepszy dzień na inseminację.

Czy inseminację można powtarzać?
Chirurgiczny zabieg przeprowadzany jest tylko raz, pozostałe dwa sposoby można powtarzać bez ograniczeń, wcześniej przeprowadzając tylko próby progesteronowe. Nie ma żadnych przeciwskazań ani powikłań po zabiegu.

Jaka jest skuteczność tej metody?
Inseminacja chirurgiczna jest zbliżona do krycia naturalnego. Jeżeli wprowadzamy nasienie świeże, skuteczność też jest wysoka. Natomiast jeśli wykorzystujemy nasienie mrożone w ciekłym azocie (w temperaturze -196 stopni), nie jest polecana inseminacja dopochwowa, a przezszyjkowa jest bardzo trudna – niewiele osób na świecie potrafi ją przeprowadzić. Ja nie pokonałem jeszcze tej bariery.

Bank psiego nasienia prowadzony przez Roberta Marczaka jest jedyną w Europie filią International Canine Semen Bank z Oregonu – jednego z pierwszych i największych banków psiego nasienia w Ameryce (ma m.in. liczne oddziały w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii). Wiosną 2000 roku przyjechał do Warszawy prof. Carrol C. Platz z Oregonu i przeprowadził szkolenie. więcej na stronie www.icsb.com.pl

Bankowe psy

Anna Pieczyńska, właścicielka suczki rasy Howavart:
Sunia ma już 19 miesięcy. To córka mojego psa, jego nasienie zostało zamrożone u dr Roberta Marczaka i przewiezione do Norwegii, gdzie przeprowadzono zabieg inseminacji. Urodziło się dziewięć szczeniąt, po naszą sunię pojechaliśmy osobiście. Chowa się dobrze, nie choruje, jest radosnym psem. Koszty zabiegu, jakie ponieśliśmy, to ok. 500-600 dolarów.

Magdalena Ostrowska, właścicielka szczeniąt Bouvier des Flandres:
Miałam sukę, a ojciec pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. To doskonały reproduktor, świeża krew. Metoda inseminacji wydała mi się najlepsza. Zabieg wypadł pomyślnie, urodziło się sześć szczeniąt – zdrowych, silnych i ruchliwych. Dziś każdy z tych psów mieszka w innym kraju, m.in. w Czechach i Hiszpanii. Jeden jest jeszcze u mnie, ale za pół roku trafi do Anglii – przechodzi właśnie kwarantannę. Zabieg kosztował ponad tysiąc dolarów.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *