Sześć lat więzienia za uratowanie psa?

Po psa nie zdecydował się skoczyć na tory nawet jego właściciel. Zwierzak, który spadł z peronu, kręcił się bezradnie po torach i usiłował wskoczyć z powrotem, ale nie miał żadnych szans – było zbyt wysoko. Po chwili jedna z kobiet czekających na sąsiednim peronie zeskoczyła na tory, chwyciła psa i podała go jednemu z pracowników metra. A później przy jego pomocy wspięła się na peron.

Szczęśliwe zakończenie? Niezupełnie, ponieważ zgodnie z peruwiańskim kodeksem karnym, każdy, kto stwarza zagrożenie na torach, podlega karze od 6 miesięcy do 6 lat więzienia. Władze metra upierają się, że kobieta takie zagrożenie stworzyła. Grozi jej więc kara. Na szczęście wiele osób nie wyobraża sobie, by ktoś, kto ratuje życie bezbronnego zwierzęcia, mógł być za to karany. Kobieta nie została aresztowana, ale gdyby groził jej proces, zgłaszają się już chętni do udzielenia jej pomocy prawnej.

A w komentarzach na forum Cindy Mattera napisała: „To prawdziwa bohaterka! Jeśli zostanie aresztowana za to, że uratowała psu życie, to znaczy, że coś jest nie tak z systemem prawnym… to po prostu absurd!!! Niech cię Bóg błogosławi, wykonałaś wspaniałą robotę!!!”. MC