Tworzymy szczęśliwą kanapkę – wywiad z Magdą Steczkowską - Psy.pl
Magda Steczkowska z dziećmi i Figą

Tworzymy szczęśliwą kanapkę – wywiad z Magdą Steczkowską

Kto ma ją w garści, skacze przez ogrodzenie i daje znać, że trzeba zdjąć pranie – zdradza Magda Steczkowska.

Fragment wywiadu z magazynu „Mój Pies i Kot” nr 9(27)/2017Z Magdą Steczkowską rozmawia Paulina Król.

Kilka lat temu przez otwartą bramę jej posesji wszedł pies. Piękny, ale bardzo zmęczony. Skulił się w kąciku w dole ogrodu (dom położony jest na wzgórzu) i leżał bez ruchu. Magda, która od dziecka panicznie bała się psów, nie wiedziała, co robić. Strach było do niego podejść, ale też czuła, że nie może go tak zostawić. Wzięła kiełbasę, wodę i w bezpiecznej odległości przykucnęła. Pies na nic nie reagował.

Przez moment pomyślała, że może dałaby radę pokonać swój lęk i pies mógłby z nimi zostać. Jednak wolontariusze ze schroniska uświadomili jej, że piesek jest bardzo stary i ciężko chory i przyszedł tu spokojnie umrzeć. Bo często tak się zdarza, że pies czuje swój koniec i wtedy szuka zacisznego miejsca, by zasnąć na zawsze.

Dlaczego tak bardzo bałaś się psów?

W domu rodzinnym mieliśmy kundelkę Malwinę, ale bałam się jej, mimo że nic mi nie zrobiła. Kiedy widziałam z daleka dużego psa, mimowolnie przechodziłam na drugą stronę ulicy. Zdecydowałam się jednak na adopcję psa. Z jednej strony, czułam strach przed zwierzętami i walczyłam z własnymi fobiami, a z drugiej – chciałam zrobić coś dla najbliższych. Od dawna prosili o to, żebyśmy mieli psa. Gdy zbytnio naciskali, to nawet żartobliwie odpowiadałam: „albo ja, albo pies”. Nie byłam gotowa, kiedy po raz pierwszy zaproszono mnie do programu „Przygarnij mnie”.

Druga propozycja zbiegła się w czasie z życzeniami na Nowy Rok najstarszej córki Zosi. Pierwszym życzeniem było „namówić mamę na psa”. Zadałam sobie pytanie, czy z powodu swoich lęków mam prawo uniemożliwić dzieciom i mężowi spełnienie marzeń. Postanowiłam, że spróbuję zrobić to dla nich. W końcu miłość pokonała słabość.

Pierwsza wizyta w schronisku musiała być wyzwaniem.

Nie zapomnę paraliżu, jaki mnie ogarnął. Widok psów zamkniętych za kratami jest traumatycznym przeżyciem, a ja jeszcze bałam się, że gdy podejdę do siatki, to one się na mnie rzucą. Uratowały mnie moje dzieci, szczególnie malutka Antosia, która do każdego wyciągała rączki i wszystkie chciała wziąć do domu. No i pomyślałam wtedy: jak to, sześcioletnie dziecko potrafi, a ty, stara krowo, nie?

Kto wypatrzył Figę?

Figa była sama w kojcu i mąż ją zapamiętał. Dowiedzieliśmy się, że sprawdziła się w pracy z…

Ciąg dalszy przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu „Mój Pies i Kot” – do kupienia w Biedronkach!

Magda Steczkowska, piosenkarka, autorka tekstów, mama trzech dziewczynek: Antosi, Michaliny i Zosi. W 2016 roku wraz z przygarniętą Figą wygrała drugą edycję programu „Przygarnij mnie”.

Autor: Paulina Król
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *