W Iraku wciąż padają strzały

Po ulicach Bagdadu i okolic krąży 20 grup składających się z weterynarzy i policjantów, których zadaniem jest uśmiercanie błąkających się psów. Według agencji Associated Press od kwietnia zabili oni…. 58 tys. czworonogów! W Bagdadzie nie ma żadnego schroniska dla zwierząt, tymczasem według miejscowych władz liczba bezdomnych psów w ostatnich latach (od upadku reżimu Husajna) znacząco wzrosła. Przyczynić się do tego miało m.in. powstanie ulicznych bazarków, dzięki którym psy łatwiej znajdują na ulicach pożywienie, a suczki mają liczniejsze mioty.

Odstrzał bezpańskich psów uchronić ma mieszkańców Bagdadu przed pogryzieniami.