Wybierzemy ci psa: pudel miniaturowy lub toy i bichon frise


Nie mieliśmy nigdy psa, nie mamy dzieci, nie mamy też żadnych zwierząt, mieszkamy w bloku. Psu możemy poświęcić dziennie ok. 6 godzin. W domu nikogo nie ma przez 5 godzin dziennie. Wolny czas spędzamy aktywnie. Miesięcznie możemy na potrzeby psa przeznaczać ok. 400 zł. Podobają nam się psy małe i miniaturowe o średnio długiej, kręconej sierści. Szukamy psa, który będzie naszym przyjacielem i towarzyszem.

ODPOWIEDŹ EKSPERTA:

Rasą, która przyszła mi do głowy jako pierwsza, jest pudel – toy (24-28 cm wzrostu) lub miniaturowy (28-35 cm wzrostu).

Kręcona sierść pudla szybko rośnie i występuje w wielu wariantach kolorystycznych: białym, czarnym, brązowym, srebrnym, morelowym. Wbrew pozorom nad tą bujną sierścią da się zapanować, strzygąc ją regularnie. Warto wiedzieć, że kojarzące się z pudlami pompony to fryzury wystawowe, które nie są obowiązkowe. Większość właścicieli pudli strzyże swoje psy „na sportowo”, czyli na krótko.

Nie obejdzie się bez regularnego rozczesywania kręconego futerka, z czym jest trochę pracy, ale, co ważne, pudel nie linieje.

Pudel to dobry kompan – sprawny fizycznie, wytrzymały, skoczny. Do tego nieprzeciętnie mądry i chętnie uczący się, co czyni go doskonałym towarzyszem.

 

Inny kandydatem mógłby być bichon frise. To nieduży (do 30 cm wzrostu), wesoły pies do towarzystwa o charakterystycznej białej, kręconej sierści.

To miły i serdeczny kompan człowieka – do tej roli został wyhodowany i nadal z powodzeniem ją pełni.

Jeśli stopniowo zbuduje się jego kondycję fizyczną, chętnie będzie towarzyszył właścicielowi podczas długich spacerów. PŁ

 

Więcej porad czytaj TUTAJ.

Pytanie do eksperta możesz zadać TUTAJ