Wychowują, czy tresują? - Psy.pl - mamy nosa!

Wychowują, czy tresują?

Polacy opiekują się najczęściej kundelkami, a porad o wychowaniu szukają w książkach i internecie – to główne wnioski z badań przeprowadzonych w ramach kampanii „Wychowuję, nie tresuję”, które 13 sierpnia przedstawili organizatorzy akcji podczas konferencji prasowej.

W ramach badań, które trwały od czerwca 2011 roku do grudnia 2012 roku, wolontariusze przeprowadzili 525 ankiet, w których przepytali głównie mieszkających w miastach (95 proc.) właścicieli psów. Większość z ankietowanych miała samce (58 proc.) i była lokatorami mieszkań (70 proc.). Co czwarty (27 proc.) czworonóg był kastrowany lub sterylizowany.

Wśród badanych najwięcej znalazło się opiekunów kundelków (37,3 proc.), na drugim miejscu – labradory (7,6 proc.), a dalej owczarki niemieckie, yorkshire terriery, jamniki i beagle’e.

Przeważająca większość (68,8 proc.) szuka wsparcia w wychowaniu psa na własną rękę w książkach i internecie, a 66,6 proc. badanych szkoli je, używając smakołyków. Kolejne miejsca wśród metod wychowywania czworonogów zajęły: szkolenie pozytywne w szkole dla psów, brak szkolenia, szkolenie grupowe, indywidualne, tradycyjna tresura.

Jeśli chodzi o codzienne aktywności psa, najwięcej właścicieli – aż 80 proc. – spuszcza pupila ze smyczy na każdym spacerze, by pobiegał z pobratymcami. Nieco mniej, bo 74,1 proc. ankietowanych rzuca psu na spacerach patyk lub piłkę. Najmniej – 16,4 proc. – nie wychodzi z psem w ogóle (lub rzadko) na spacery, bo ma ogród.

Polacy najczęściej korzystają na spacerach ze zwykłej smyczy (66,7 proc.) i zwykłej obroży (59,6 proc.). Dużo rzadziej (a szkoda!) zakładają psu szelki (31 proc.). Tyle samo (29,7 proc.) korzysta ze smyczy wyciąganej typu flexi. Najrzadziej używamy obroży zaciskowej (5,7 proc.).

Najczęściej wychodzimy na spacery trzy razy dziennie (39 proc.), nieco mniej osób wychodzi cztery razy dziennie (24 proc.), a najmniej – dwa razy dziennie (11,2 proc.).

Jakie najczęstsze problemy z podopiecznymi wskazywali ankietowani? Zdecydowanie ciągnięcie na smyczy (68,2 proc.). I dalej: wyrywanie się do innych psów (64,8 proc.), niewracanie na wołanie właściciela (55,6 proc.), zjadanie znalezionych śmieci (50,7 proc.). Najmniej psów agresywnie zachowuje się wobec ludzi (15,2 proc.). Jeśli chodzi o problemy w domu, największej ilości opiekunów przeszkadza pies chodzący za nimi krok w krok (48,2 proc.).

Aby poradzić sobie z problemami, właściciele szukają wsparcia w internecie (50,9 proc.). W zetknięciu z psem, zazwyczaj szarpią go smyczą (67,8 proc.) i krzyczą na niego (60,8 proc.).

Wyniki badań przedstawiła na konferencji prasowej Aneta Awtoniuk – behawiorystka i trenerka ze szkoły dla psów Azorres. AW

 

>>> Artykuły Anety Awtoniuk z cyklu „Z perspektywy czterech łap i dwóch nóg” do przeczytania TUTAJ <<<

 

 

 

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *