Wypalili psu oczy wodą utlenioną. Gucio nie przeżył

fot. Centaurus.org.pl

Karygodne zaniedbania doprowadziły do śmierci Gucia. Właścicielowi, który polewał psu oczy wodą utlenioną, grozi do pięciu lat więzienia.

Fundacja Centaurus uratowała z rąk zwyrodnialców z Wrocławia skrajnie zaniedbanego Gucia. Właściciele leczyli go bez konsultacji z lekarzem weterynarii „naturalnymi metodami”, polewając psu oczy wodą utlenioną, która wyżarła mu gałki oczne. Mimo interwencji psa nie udało się uratować. Do prokuratury trafił właśnie akt oskarżenia w sprawie Gucia.

Polewali psu oczy wodą utlenioną

Na początku czerwca pod skrzydła Fundacji Centaurus trafił psiak w typie shih tzu. Skrajnie zaniedbany czworonóg miał całkowicie wypalone oczy przez swoich właścicieli, którzy w ten sposób próbowali leczyć psa na własną rękę…

Gucio jeszcze wczoraj mieszkał we Wrocławiu, na osiedlu domów jednorodzinnych. Miał pana, miał panią. Miał dach nad głową. Tyle że dom był z tych, w którym nie powinno być żadnych zwierząt. Problem alkoholowy, interwencje policji, awantury. Że pies był chory, właściciele zauważyli i wdrożyli naturalne metody. Polewali chore oczy wodą utlenioną. Wyżarła ona wszystko… Psiaka przypadkowo spotkał nasz działacz, natychmiast podjęliśmy interwencję. Gdy w nocy odbieraliśmy go w asyście policji, Gucio cierpiał tak bardzo, że wył. Przeraźliwym głosem prosił o pomoc. Nie widział nic, nie słyszał nic. Zamknięty w imadle niewyobrażalnego bólu, błagał o ratunek – opisują sytuację wolontariusze z Fundacji Centaurus.

Po odebraniu przez fundację, Gucio trafił od razu pod opiekę weterynarzy. Otrzymał antybiotyki, kroplówki i leki przeciwbólowe. Wypalonych oczu nie można było jednak w żaden sposób uratować. Gucio był więc przygotowywany do operacji oczu, na którą wolontariusze fundacji zbierali środki przez zbiórkę. Na stronie tej umieszczono także wyjątkowo drastyczne zdjęcia obrazujące dramatyczny stan psiaka.

Gucio zmarł na skutek zaniedbań

Niestety okazało się, że polewanie psu oczu wodą utlenioną był tylko jednym z przejawów bezmyślności i braku empatii u właścicieli Gucia. Oprócz całkowicie zniszczonych gałek ocznych, u psiaka wykryto wiele innych dolegliwości. Czworonoga nie dało się uratować – psiak zmarł zaledwie kilka dni po interwencji wolontariuszy i odebraniu go z rąk zwyrodnialców.

Zgromadzony materiał dowodowy w sprawie, a w szczególności zeznania przesłuchanych świadków oraz protokół sekcji psa potwierdził, że zaniechanie leczenia i pielęgnacji zwierzęcia przez jego właściciela Zbigniewa K., przyczyniło się do wystąpienia u psa wielu chorób, między innymi zapalenia otrzewnej, perforacji ściany dwunastnicy w miejscu jej przewlekłego owrzodzenia, przewlekłego zapalenia przewodu pokarmowego oraz zapalenia obu gałek ocznych i tkanek miękkich wokół oczu, co w konsekwencji doprowadziło do śmierci zwierzęcia – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Właścicielowi grozi kara więzienia

Na początku listopada prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu. Oskarżony o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem właściciel Gucia może otrzymać karę nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Nie będziemy się rozwodzić, ile osób mijało go każdego dnia. A mijali go na pewno, bo pies był wypuszczany luzem, by załatwić swoje potrzeby. Nie będziemy ustalali, czemu nikt nie reagował na tak przerażający widok. Bo nie raz już widzieliśmy bezmiar obojętności wobec konających zwierząt. Ale zrobimy, co w naszej mocy, by ocalić Gucia, ale i postawić przed sądem jego katów. Ludzi, którzy swoją bezmyślnością zgotowali mu piekło i doprowadzili do kalectwa – piszą na stronie zbiórki wolontariusze Fundacji Centaurus.

Fundacja zebrała na leczenie psa dość pokaźną sumę. Niestety psiak nie dożył planowanej operacji – niewykorzystane pieniądze mają zostać przeznaczone na postawienie kata przed sądem.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments