Z psem do pracy? Proszę bardzo!

Wszystko zaczęło się w lutym podczas europejskiego forum „Lepiej nam ze zwierzętami”, które odbyło się w Brukseli. Eksperci związani z rynkiem zoologicznym debatowali, co zrobić z faktem, że ilość zwierząt domowych w Europie się zmniejsza. Przyczyny są powszechnie znane – psów i kotów mamy coraz mniej, bo coraz więcej pracujemy, żyjemy szybko i intensywnie. Na zwierzaki brakuje nam zwyczajnie miejsca i czasu.

Aby pokazać, że posiadanie czworonoga to wartość, eksperci przygotowali program „Zobowiązania Puriny w społeczeństwie”. To 10 inicjatyw, które pomogą zwierzętom i ludziom lepiej ze sobą żyć i tworzyć wspólny świat każdego dnia. Jedną z nich jest właśnie promowanie obecności zwierząt w miejscach pracy.

Pomysł wydaje się świetny w teorii, ale jak to zorganizować w praktyce? W warszawskim biurowcu Nestlé Purina opracowano procedury, które zawierają zasady przebywania psa w budynku. Muszą się do nich dostosować ci pracownicy, którzy zgłosili chęć przychodzenia ze swoim pupilem do pracy. Każdy psiak jest najpierw obserwowany przez behawiorystę – sprawdza on, jak zwierzak zachowuje się w biurze, jak reaguje na ludzi i inne psy. Jeśli test przejdzie pozytywnie, otrzymuje specjalny paszport, który uprawnia go do wchodzenia na teren biura. Oczywiście właściciel musi też mieć przy sobie książeczkę zdrowia pupila ze wszystkimi aktualnymi szczepieniami.

– Wszystkie psy, które podeszły do testu sprawności w biurze, przeszły go pozytywnie. Zwierzęta pracowników Nestlé Purina są pod stałą opieką lekarza weterynarii – mówi   Krzysztof Bluj, lekarz weterynarii pracujący w Nestlé Purina.

Dodatkowo wprowadzono zasadę, że średnie i duże psy wchodzą wejściem ewakuacyjnym – wszystko po to, by nie ograniczać swobody tym pracownikom, którzy nie chcą spotkać na swej drodze (np. w windzie) czworonoga.

W redakcji portalu Psy.pl i magazynu „Mój Pies i Kot” również gościmy psa – suczkę wyżła włoskiego Antosię. Choć nie pracuje z nami codziennie, zawsze jest na kolegiach redakcyjnych, czym zasłużyła sobie na miano czworonożnego doradcy – znajdziecie ją w stopce redakcyjnej na ostatniej stronie magazynu 🙂

A jak u Was to wygląda, możecie przychodzić z pupilami do pracy? Czy może uważacie, że to zły pomysł? Dajcie znać w komentarzach! AW