Z psem pod żaglami - Psy.pl - mamy nosa!

Z psem pod żaglami

Podczas wakacji wielu z nas wybierze się nad wodę na żagle. Jeśli chcemy zabrać ze sobą pupila, musimy się do tego opdowiednio przygotować

Pamiętajmy, że pokład jachtu, choćby najbardziej komfortowego, nie jest naturalnym środowiskiem psa. Dlatego jeśli zwierzak czuje się nieco zagubiony i nie potrafi sobie znaleźć właściwego (dla siebie i sternika) miejsca, należy być dla niego bardziej wyrozumiałym, niż w domu. Dobrze jest również zapytać wcześniej współzałogantów, czy obecność czworonoga na jachcie nie jest problemem, np. z powodu czyjejś alergii.

Kojec na łódce
Żeby pies już od momentu zaokrętowania czuł się lepiej, powinniśmy pomyśleć o jego legowisku. Własny, domowy kojec czy koc z pewnością ułatwi aklimatyzację na jachcie. Zanim zasiądziemy do wieczornego śpiewania szant, przygotujmy psie posłanie.
Jeśli urlopowym pojazdem jest łódka wyczarterowana, musimy zwrócić uwagę, by pies mógł się na niej swobodnie poruszać. Gwałtowne ruchy i skoki, przeciskanie się między sprzętami mogą spowodować, że starający się utrzymać równowagę pies (zwłaszcza duży) porysuje pazurami plastykowy lub drewniany pokład, za co będziemy musieli zapłacić właścicielowi jachtu. Może on domagać się również zwrotu kosztów gruntownego czyszczenia wnętrza i tapicerki jachtu, jeśli zapomnimy, że zwierzęta gubią sierść. W przypadku żeglowania własną łódką ewentualne szkody wliczymy w koszt urlopu lub będziemy mieć nauczkę na przyszłość. Musimy również wiedzieć, że powierzchnie antypoślizgowe, pokrywające pokład, nie zapewniają psu dobrej przyczepności. Nie jest to powód, żeby przywiązywać zwierzę smyczą do masztu, należy jednak unikać zbyt gwałtownych zwrotów i przechyłów.

Kapok dla czworonoga
Dobrym pomysłem jest używanie psiego kapoka. Specjalnie skrojona kamizelka ratunkowa nie ogranicza ruchów zwierzęcia, stanowi (choć nie zawsze konieczną) dodatkową ochronę przed zimnem, a przede wszystkim, w razie wypadnięcia, utrzymuje pupila na wodzie, dopóki nie wykonamy manewru „podejście do człowieka”. Kapok ma praktyczny uchwyt, ułatwiający wciągnięcie psa do łódki, choć jeśli zwierzę waży 40 kilo, mogą być problemy.
Na polskich akwenach śródlądowych nie istnieją żadne przepisy podróżowania z psem, należy jednak stosować się do ogólnie przyjętych zasad etyki żeglarskiej, a po przybiciu do brzegu – do wewnętrznych zarządzeń właściciela terenu.
Dieta żeglującego psa nie musi różnić się od codziennej, serwowanej w mieście; wygodne jest oczywiście podawanie suchej karmy, lub gotowego pokarmu z puszki. Nie należy zapominać, że zwłaszcza podczas upałów pies potrzebuje dużych ilości wody oraz zacienionego miejsca do odpoczynku.
Nieco inaczej pies znosi podróże morskie, w których często nie schodzi na ląd przez kilka lub nawet kilkanaście dni. Nie należy wtedy przesadzać z obfitością posiłków. Najlepszą strawą w takich rejsach jest sucha karma. Nie wolno dopuścić, aby pies pił morską (słoną) wodę, gdyż zaszkodzi mu tak samo jak nam.

Pies w porcie
Zawijając do zagranicznych portów musimy mieć świadectwo zdrowia psa, wystawione przez lekarza weterynarii. W przeciwnym przypadku może się okazać, że nie będziemy mogli zejść na ląd. Powinniśmy wcześniej sprawdzić w przewodniku turystycznym, czy w danym porcie nie obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące zwierząt. Na wielu wyspach (również na Bałtyku) istnieje zakaz wyprowadzania psów. Na morzu nikt nam głowy nie urwie za usuwanie psich odchodów za burtę, choć już wkrótce będą obowiązywały przepisy o obowiązku posiadania toalety ze zbiornikiem. Pies szybko uczy się życia w nowych warunkach, a w niektórych osobnikach ujawnia się nawet niezwykła pasja żeglarska.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *