Do tego żaden właściciel psa się nie przyzna!

A przecież to codzienność wielu z nas! Sprawdź, do czego nie chce się przyznać niejeden właściciel czworonoga…

Brudne ciuchy

Psy chętnie polują na kosz pełen brudnej bielizny, wybierają sobie najatrakcyjniejsze elementy (zwykle łupem padają majtki, skarpetki lub staniki) i wywlekają je z kosza na zewnątrz. Na dalszym etapie bielizna trafia albo do psiego legowiska, niczym zdobyty skarb, albo staje się psim gryzakiem lub przytulanką i jest noszona po całym domu.

Pies poluje w koszu na bieliznę
fot. Shutterstock

Sądzicie, że to dzieje się w zaciszu domowego ogniska i nikt tego nie widzi? Nic bardziej mylnego – psy dbają o to, by inni zwracali uwagę na ich wyczyny, więc brudne majtki wyciągną z kosza i zaprezentują światu właśnie wtedy, gdy do domu przyjdą rodzina lub znajomi. Albo nowo poznany chłopak. A właściciel? No cóż, ma ochotę zapaść się pod ziemię.

Właściciel i pies – wspólne jedzenie

Wychodząc na chwilę do łazienki, zostawiacie na blacie w kuchni kanapkę z pasztetem. To ostatnia kromka pieczywa, jaką macie w domu. Wiecie, że waszemu psu zdarza się czasem wskoczyć na blat, ale chwilowo o tym zapominacie. Gdy wracacie z łazienki, kanapki prawie nie ma, został kawałeczek na kilka gryzów. Reszta zniknęła w magiczny sposób. Pies tylko się oblizuje, ale wygląda całkiem niewinnie.

Co możecie zrobić? Wyrzucić ostatnią nadzieję na zjedzenie tego ranka kanapki i cierpieć głód albo po prostu… dojeść ją po psie. Wszak to nie pierwszy już raz. Razem śpicie, razem mieszkacie, więc i razem jecie. Pies liznął twoją łyżeczkę po serku waniliowym? No cóż, nie chce ci się iść po nową. Pies to przecież twój ukochany pupil. A że kogoś to brzydzi? Chyba nie jest psiarzem…

Pyszne wymioty

Od czasu do czasu psom zdarza się wymiotować – w sumie, ludzka rzecz, każdemu się zdarza. Psy tylko mają do tego jakby większe skłonności, bo a to zjedzą za dużo trawy, a to zeżrą na spacerze wyrzucony rzekomo dla ptaków spleśniały chleb. No i nieszczęście gotowe. Pół biedy, gdyby chodziło tylko o to, że psy wymiotują, a my musimy to sprzątać. Ale jest gorzej.

Pies zwymiotował
fot. Shutterstock

Nasi pupile uwielbiają bowiem swoje wymiociny zjadać lub się w nich tarzać. Albo po prostu w nich leżeć. Są jacyś chętni do wykąpania tak upstrzonego pieska? Słyszeliśmy też o pewnym borderze, który biegł do łóżka swoich właścicieli, gdy tylko zachciało mu się wymiotować, i robił to tylko tam. Pozostaje nam tylko życzyć kolorowych snów!

Zaskakujący mocz (dzień mokry!)

Kto z nas, psiarzy, tego nie zna – wstajesz rano i wchodzisz w kałużę… sików. Wspaniale tak rozpocząć dzień, czyż nie? Każdemu właścicielowi psa od czasu do czasu się to zdarza.

Szczeniak nasikał na dywanik
fot. Shutterstock

Bo pies zbyt dawno był na ostatnim spacerze, bo właściciel za długo spał, bo pies wypił akurat za dużo wody, bo… powodów jest wiele, efekt taki sam. Co pozostaje? Można przeklnąć pod nosem, ale i tak trzeba brać mop do ręki i sprzątać. Życie.

Spacerowe kupy

Idziesz sobie na spacer z psem, a ten nagle znika w krzakach. Wołasz go, wołasz, i nic. Po jakimś czasie wraca, ale taki jakiś brudny. Podchodzi bliżej, orientujesz się, że śmierdzi i już wszystko staje się jasne. Oczywiście – znalazł gdzieś kupę i się w niej wytarzał. Bo tak robi jedna grupa psów.

Pies turla się po śniegu
fot. Shutterstock

Druga grupa psów natomiast znalezione kupy… zjada ze smakiem. I tylko niewielki procent czworonogów beznamiętnie omija napotkane odchody innych zwierząt i ludzi, a plotka głosi, że niektóre psy wręcz reagują obrzydzeniem na widok kupy. Ale to raczej tylko plotka.

Śmierdzące bąki

Fakty są takie, że psy puszczają bąki. Wszystkie, bez wyjątku. Jedne robią to częściej (to może być oznaką problemów żołądkowych albo źle dobranej karmy, więc tego nie lekceważcie), inne rzadziej, a są też rasy, które wręcz słyną z tego, że robią to ciągle – na przykład buldożki francuskie zwane potocznie bulwami. Bąki, jak wiadomo, śmierdzą.

Buldog francuski w domu
fot. Shutterstock

Psy zadają więc sobie wiele trudu, by wypuszczać gazy właśnie wtedy, gdy wpada teściowa z wizytą, przychodzi ksiądz po kolędzie albo my z psem idziemy w gości. Są psy, które rozglądają się zaciekawione, z wyraźnym pytaniem na pysku „co tak śmierdzi?”, a niektóre nawet… uciekają z pokoju, przestraszone nagłym wybuchem. Tak, psy to urocze stworzenia.

Seks z atrakcjami

Niewielu właścicieli psów się przyzna do tego, że pies przeszkadza im w seksie, ale tak, nasze kochane pieski to też robią. Są takie, które zawsze wtedy wskakują na łóżko i chcą brać udział w akcji (nie wiedzą oczywiście, o co chodzi, ale widzą jakieś poruszenie, więc nie chcą być pominięte w tej zabawie), inne przychodzą tylko lizać właścicielom stopy, jeszcze inne szczekają i piszczą.

Para w łóżku z psem
fot. Shutterstock

W sumie trudno im się dziwić – na co dzień normalni ludzie nagle zaczynają wykonywać dziwne figury, wydają jakieś nietypowe dźwięki, wyglądają, jakby ze sobą walczyli… Może trzeba ich przed sobą obronić? Pies już tu jest i zaraz jakoś się włączy w to całe zamieszanie! Hm, czemu jesteście tacy zniesmaczeni, czy jeszcze cokolwiek was, drodzy właściciele psów, jest w stanie zaskoczyć?

Autor: Aleksandra Więcławska