Zanim kupisz amstafa

Umięśniona i zwarta budowa ciała amstafa budzi respekt. To wystarczy, żeby został twoim obrońcą. W żadnym razie nie ucz go agresji, nie karz, bijąc, nie szkol na psa obronnego ani nie szczuj na inne zwierzęta czy ludzi. Instynkt obronny u tej rasy uaktywnia się w sytuacjach podbramkowych i nie należy go budzić na próbę, bo może się to obrócić przeciwko tobie. Co jeszcze musisz wiedzieć, zanim kupisz amstafa?

Niebezpieczny przeciwnik

Rasa ta służyła kiedyś do walk i w pewnym stopniu zachowała takie predyspozycje. Mitem jest, że w czasie utarczki amstaf może dostać szczękościsku, prawdą natomiast, że wytwarza się wówczas w jego organizmie hormon, który redukuje odczuwanie bólu – już choćby tylko dlatego karcenie go za pomocą bicia nie ma sensu. Duża inteligencja tego psa, umożliwiająca szkolenie go w szerokim zakresie – od posłuszeństwa, przez psie sporty, po wykrywanie narkotyków – pozwala mu też zdominować właściciela i manipulować nim, jeżeli ten na to pozwoli. Dlatego w wychowaniu american staffordshire terriera niezbędne są konsekwencja, wytrwałość i nieokazywanie strachu.

Osobom, które nie miały wcześniej psa o podobnym usposobieniu czy chociaż zbliżonej wielkości, polecam suczkę, bo dużo łatwiej ją ułożyć. Samce tej rasy mają większą skłonność do dominacji, silniejszy charakter i trzeba zdecydowanie więcej z nimi pracować.

W wypadku asta szczególnie ważne jest źródło, z jakiego go kupujemy. Powinna to być zarejestrowana hodowla. Pogryzienia, o których dowiadujemy się z mediów, są sprawką pseudoamstafów, a nie rodowodowych czworonogów.

Dwa amstafy
fot. Shutterstock

Kłopotliwie żywiołowy kompan

Zanim kupisz amstafa, wiedz, że pies ten ma usposobienie typowe dla rodziny terierów – jest ruchliwy, towarzyski i żywotny. Jako silny i zwinny pies potrzebuje dużo ruchu. Na pewno nie zmęczysz go łatwo zabawą w aportowanie patyka czy rzucaniem piłki. Uwielbia wszelkie formy aktywności. Jeżeli ich zabraknie, nie daje spokoju domownikom, a zręczność i pomysłowość pomagają mu w psotach.

Na spacerze niewybiegany ast ciągnie na smyczy, zaczepia ludzi i zbyt nachalnie próbuje się bawić z innymi psami. Lepiej więc dać mu możliwość spożytkowania olbrzymich pokładów energii, które w nim drzemią – na przykład… w pobliskim stawie. Co ciekawe, pływa szybciej niż nowofundland.

Głowa amstafa
fot. Shutterstock

Stróż, którego trzeba pilnować

Choć odstrasza intruzów już samym wyglądem, nie nadaje się na podwórzowego stróża, którego będziesz widywać tylko od czasu do czasu. Potrzebuje stałego kontaktu z właścicielem, wspólnych zabaw, wygłupów i pieszczot. Amstaf nie lubi samotności, więc jeżeli zostaje w domu bez towarzystwa, należy zadbać, żeby miał zabawki i gryzaki, które pomogą mu zabić czas. W przeciwnym razie zajmie się meblami, sprzętem RTV, ubraniami, pościelą, a nawet drzwiami i podłogą.

Jeśli nie zdążyłeś wychować pupila, wracając do domu, przygotuj siebie i swoich gości na skakanie (czasem na wysokość twarzy) i podszczypywanie z radości na powitanie. Ast nie grzeszy przy tym delikatnością i… może oślinić. Jedynie młodszych domowników traktuje z wyczuciem.

Cały amstaf
fot. Shutterstock

Zanim kupisz amstafa…

Amstafy nie są specjalnie chorowite, ale mają skłonność do alergii. Przyczynami uczulenia mogą być: pokarm, ukąszenia owadów czy pcheł, nieodpowiedni szampon lub nawet płyn do mycia podłóg. Dlatego trzeba się z liczyć z ewentualnymi wydatkami na specjalistyczne karmy czy częste wizyty u weterynarza. Jeśli nie radzisz sobie z pupilem, niezbędna będzie też pomoc psiego behawiorysty czy trenera.

Amstaf na pewno nie jest psem dla każdego i to od ciebie zależy, czy przez przypadek nie stanie się bestią w twoich rękach. Jeżeli jednak stworzycie zgrany duet, to zakochasz się w nim bez pamięci, a on odwdzięczy się wiernością i wyszczerzonymi – z radości! – kłami.

Autor: Agnieszka Muśnicka