Zapomniany bohater, który uratował życie swojego pana - Psy.pl - mamy nosa!

Zapomniany bohater, który uratował życie swojego pana

Kiko ma czternaście lat. Mieszka w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych w przytulisku prowadzonym przez organizację Mighty Mutts. Jego smutne doświadczenie pokazuje, że nawet ogromne zasługi dla człowieka, jak w tym wypadku uratowanie mu życia, nie uchronią zwierzaka przed bezdomnością i zapomnieniem.

Biało-rudy pitbul Kiko nie zawsze był bezdomny. Dwa lata temu był nawet gwiazdą mediów, gdy uratował swojemu właścicielowi życie. Podczas napadu na jego mieszkanie dzielnie stanął w obronie opiekuna i przyjął na siebie przeznaczoną dla człowieka kulę. Został postrzelony w głowę, ale cudem ocalał. Po długim i skomplikowanym leczeniu Kiko wrócił do zdrowia i wydawało się, że spędzi pogodną starość u boku człowieka, którego tak kocha.

Nic dziwnego, że pracownicy fundacji Mighty Mutts przeżyli szok, kiedy mężczyzna zawdzięczający psu życie przyprowadził go do ich przytuliska, twierdząc, że jego sytuacja życiowa ogromnie się skomplikowała i nie będzie w stanie dłużej zajmować się psem. I tak staruszek bohater, ulubieniec mediów, został mieszkańcem nowojorskiego schroniska. Trudno mu było się tam odnaleźć, ale personel przytuliska poświęcał mu wiele czasu i troski, aby złagodzić traumę, jaką przeżył. Opiekunowie byli pod wrażeniem jego dobrego wychowania. Mówią, że to spokojny, miły pies, bardzo delikatny w stosunku do ludzi, z którymi się zaprzyjaźni. Na stare lata całkiem ogłuchł, więc trzeba się z nim porozumiewać za pomocą gestów, ale to nie przeszkadza w utrzymaniu dobrych relacji z czworonogiem.

Organizacja Mighty Mutts próbuje znaleźć czworonożnemu bohaterowi spokojny dom na ostatnie lata życia. Pomaga jej w tym fundacja Susie’s Senior Dogs, zajmująca się szukaniem domów dla dojrzałych i starych psów. Tylko… czy Kiko doczeka tej chwili? PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *