Zdeformowana genetycznie Rosie symbolem walki z pseudohodowcami - Psy.pl - mamy nosa!

Zdeformowana genetycznie Rosie symbolem walki z pseudohodowcami

Czy zdeformowany, ciężko chory pies może odnaleźć szczęście i stać się dla kogoś najważniejszy? Czy jego historia może być wsparciem dla tysięcy ludzi zmagających się z chorobą lub kalectwem własnego pupila? Czy może kogoś zachęcić do niesienia pomocy i zmienić jego spojrzenie na życie? Historia małej Rosie dowodzi, że to jest możliwe.

Przedmieście Los Angeles. Jeden z wielu przypadek pseudohodowcy – osoby, która w zaciszu własnego domu rozmnażała psy małych ras. Czworonogi nigdy nie wychodziły na zewnątrz, nigdy nie widział ich weterynarz. Miały za zadanie produkować kolejne pokolenia małych piesków, które można było z dużym zyskiem sprzedać. Krzyżowanie w bardzo bliskim pokrewieństwie spowodowało, że część z nich cierpiała na różne przypadłości o podłożu genetycznym.

Wśród ponad czterdziestu psów, do których dotarli członkowie organizacji humanitarnej Two Hands Four Paws, była Rosie, najciężej poszkodowana suczka w typie chihuahuy. W wyniku zmian genetycznych była niemal łysa, miała chory kręgosłup, zniekształcone kości czaszki i szczęki oraz zdeformowane oczy. Wszystko to spowodowało, że – oprócz chorób, które ją nękały – jej wygląd nie zachęcał do adopcji. A jednak znalazł się ktoś, kto zdecydował się ją przygarnąć. To mieszkanka Malibu w Kalifornii Cinnamon Muhlbauer, która walczy o godne warunki życia dla poszkodowanych przez los zwierząt. Na utworzonym przez nią profilu facebookowym poświęconym Rosie znajdujemy takie oto wpisy:

„Moja matka umarła i zostawiła siedemnastoletniego pudelka, głuchego i ślepego. Wielu ludzi radziło mi żebym go uśpiła! A przecież on na swój sposób cieszy się życiem, uwielbia wygrzewać się na słońcu i jeść. Dlaczego miałabym go zabijać?”.

„Mój pies urodził się niewidomy, a niesamowicie kocha życie. To, że różni się od innych psów, nie oznacza że mniej cieszy się swoim istnieniem”.

„Oto moja Gracie. Urodziła się bez oczu. Weterynarze sugerowali mi jej uśpienie, a tymczasem jest tak szczęśliwa, jak tylko może być pies. Biega i szaleje tak, że ludzie nie mogą uwierzyć że nie widzi”.

Okazało się, że  problem akceptacji inności, choroby i kalectwa ma szerszy wymiar.  Na fanpage’u Rosie pojawiły się też komentarze rodziców ciężko upośledzonych dzieci, wspierających Cinnamon i dzielących się swoimi doświadczeniami.

Rosie cały czas była  rehabilitowana. Choć w domu pseudohodowcy została tak skrajnie zaniedbana, dzięki troskliwej opiece mogła się teraz cieszyć  życiem. Bardzo przywiązała się do swojej nowej opiekunki, a dla Cinnamon, która miała też inne psy, stała się najważniejsza. Rosie przeżyła jednak tylko ponad trzy lata. Jej serce przestało bić w wyniku zapalenia płuc, na które zachorowała w związku z obniżoną odpornością.

Dzięki prozwierzęcej aktywności Cinnamon Rosie stała się symbolem walki z pseudohodowcami, którzy z chciwości rozmnażają psy, nie biorąc odpowiedzialności za przychodzące na świat zdeformowane i chore czworonogi. Przyjaciele Cinnamon walczą wraz z nią o wprowadzenie zakazu kojarzenia psów w bliskim pokrewieństwie, aby inne zwierzęta uniknęły nieszczęść podobnych do tych, które dotknęły suczkę.

Tysiące ludzi, których połączył profil „Everything Rosie”, niesie także realną pomoc, jak w przypadku dwóch niemłodych piesków rasy chihuahua oddanych do schroniska na Manhattanie w Nowym Jorku.  Dzięki szybko zorganizowanej akcji udało się je wydobyć z przytuliska tego dnia, w którym miały zostać uśpione jako „chore, stare i nierokujące nadziei na adopcję”.

Cinnamon powiedziała: Nie wstydzę się niczego, co zrobiłam. Wstydzę się tylko rzeczy, których nie zrobiłam, a może mogłam zrobić”. PŁ

Tak wyglądała rehabilitacja Rosie podczas zajęć na basenie:

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *