Jak przygotować pupila na wiosnę? Pora na przegląd techniczny!


Coraz dłuższe i cieplejsze dni zachęcają do dłuższych spacerów. Przygotujmy na nie naszego pupila. Pora na przegląd techniczny!

Wiosna to szczególny czas zwłaszcza dla właścicieli ozdobnych piesków – to zwykle wtedy udają się do groomera (psiego fryzjera), by przyciąć pupilowi sierść, która urosła zimą. Nie należy się z tym jednak spieszyć. Lepiej poczekać do chwili, aż długoterminowa prognoza pogody nie pokaże już żadnego gwałtownego oziębienia. Trzeba jednak uwzględnić, że do psiego fryzjera bywają kolejki nie mniejsze niż do ludzkiego – warto się więc umówić z wyprzedzeniem. Musimy też zadbać o to, aby nasz pies był na wiosnę nie tylko piękny, ale przede wszystkim zdrowy!

Zdrowy pies na wiosnę, czyli jeszcze się nie kąpiemy!

Często można zobaczyć taki obrazek: ledwo słońce przygrzało, opiekun już rzuca pupilowi piłkę do wody, zachęcając go do kąpieli. To zły pomysł! Pamiętajmy, że woda w stawie czy jeziorze nagrzewa się długo, potrzeba na to co najmniej paru tygodni słońca. Nie zaczynajmy wiosny od fundowania pupilowi choroby. Na takie igraszki przyjdzie pora w środku lata, a teraz bawmy się w aportowanie na sucho!

Co widać pod sierścią

Takie wiosenne skrócenie futra to dobra okazja, by przyjrzeć się skórze. Tym bardziej jeśli nie byliśmy zimą zbyt sumienni w czesaniu pupila. Zwłaszcza u psów z gęstym podszerstkiem mogło dojść do odparzeń – być może skóra wymaga leczenia. Sprawdźmy, czy nie ma na niej zaczerwienień, czy się nie łuszczy lub nie wygląda na pokaleczoną. Jeśli tworzą się na niej wypukłości, może to oznaczać np. grzybicę, która powoduje też wypadanie sierści, świąd i brzydki zapach. Z kolei czarne plamki są objawem zapalenia skóry – jego przyczyną może być inna choroba, np. niedoczynność tarczycy.

Pora na manikiur

Wiosenne strzyżenie mogło też odsłonić palce i pokazać światu nasze inne zimowe zaniedbanie – długie pazury. Latem, gdy pies chodzi na długie spacery, zwykle same się ścierają, ale zimą bywa z tym różnie. Teraz trzeba doprowadzić pazury do porządku – ale uwaga, nie zrobimy tego z dnia na dzień! Jeśli urosły bardzo długie, wydłużyła się też ich ukrwiona, różowa część (na czarnych pazurach jej nie widać!), której nie wolno uszkodzić, bo to powoduje krwotok i bardzo boli. Trzeba więc przycinać pazury po trochu, co tydzień lub dwa. Należy to robić specjalnymi przyborami dla psów (najlepiej gilotynką), bo nasze cążki mogą łatwo pazur zgnieść zamiast go przyciąć. A najlepiej poprosić o pomoc lekarza weterynarii – raz zrobi to na naszych oczach i wszystko będzie jasne.

Wietrzenie poduszek

A skoro już jesteśmy przy łapach, przyjrzyjmy się jeszcze ich poduszeczkom. Jeśli pozwalaliśmy psu chodzić zimą po chodnikach posypanych solą, opuszki mogą być w kiepskim stanie. A przecież sami dobrze wiemy, jak trudno się chodzi z bąblem czy otarciem na stopie. Jeśli więc widzimy, że poduszeczki naszego psa są popękane, że je często liże lub kuleje, nie zwlekajmy z wizytą u weterynarza. Nie zmuszajmy też psa do biegania po asfalcie – jeśli chcemy, by nam towarzyszył, gdy jeździmy na rowerze czy rolkach, musi mieć możliwość biegnięcia obok po trawniku lub ubitej ziemi.

Gdy wiosna nie działa na psa

Wiosną wiele suczek ma cieczkę, do tego dochodzi mnóstwo zapachów innych zwierząt – jeśli pies na to wszystko nie reaguje z entuzjazmem, tylko się wlecze na wiosennym spacerze łapa za łapą, to pewnie źle się czuje. Zbadajmy mu krew i sprawdźmy, co się dzieje. Oby pies powitał wiosnę zdrów!

Autor: Dorota Jastrzębowska