Życie na łańcuchu

Po raz kolejny w ostatnich miesiącach dziecko zostało pogryzione przez psa. Po raz kolejny też bezpośrednim sprawcą nieszczęścia był pies łańcuchowy. Pogryzione dzieci albo podchodziły w zasięg łańcucha, albo próbowały odpiąć z niego zwierzę.

I jak zawsze po takich dramatycznych wypadkach, pierwszą reakcją wielu ludzi będzie domaganie się zaostrzenia rygorów wobec wszystkich psów, także tych doskonale wychowanych, znajdujących się pod pełną kontrolą. Jednak nadal trzymanie psa na łańcuchu, nawet celowe drażnienie, żeby lepiej stróżował, pozostanie dla tych samych ludzi czymś oczywistym.

Aż trudno uwierzyć, by myślący człowiek oczekiwał od uwiązanego zwierzęcia realnej ochrony domu. Pies na łańcuchu nie ma przecież żadnych szans obrony przed zdecydowanym na wszystko napastnikiem; nie słyszy się o pogryzieniach włamywaczy – każdy, kto na serio planowałby napad na czyjkolwiek dom, poradzi sobie przedtem także z psem." Czytaj więcej

 

Źródło: http://www.onet.pl/