Żywe zwłoki psiego staruszka w łódzkim mieszkaniu. Gnił, zjadany przez muchy - Psy.pl
Policja

Żywe zwłoki psiego staruszka w łódzkim mieszkaniu. Gnił, zjadany przez muchy

To, co zobaczył w jednym z łódzkich mieszkań strażnik z Animal Patrolu, będzie pamiętał do końca życia…

Do mieszkania w bloku przy ulicy Barona w Łodzi policję wezwali sąsiedzi. Zaniepokoił ich odór wydobywający się z jednego z lokali. Obawiali się, że mogą się tam znajdować zwłoki. Niewiele się pomylili.

Właściciel mieszkania nie otworzył policjantom drzwi. Później twierdził, że usnął. Dopiero strażacy dostali się do mieszkania przez okno. Na podłodze w kuchni znaleźli konającego 14-letniego psa. Policjanci wezwali strażników z łódzkiego Animal Patrolu, by ci przewieźli zwierzę do weterynarza.

To było żywe zombie. Pies powinien ważyć około 30 kg, a ważył 13. Jego ciało było już w trakcie rozkładu – opowiadał portalowi tvn24.pl Adam Bartosik z Animal Patrolu.

Pies zjadany przez muchy
fot. Animal Patrol / Łódź

Pies trafił do kliniki weterynaryjnej. Lekarze powiedzieli, że nie widzieli jeszcze psa w takim stanie. Pasożyty, które go żywcem zjadały, można było liczyć w kilogramach.

Zwierzaka niestety nie udało się uratować. Zlecono wykonanie sekcji zwłok. Wyniki okazały się szokujące. Jak informował rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania, pies zmarł w wyniku skrajnego niedożywienia. Na ciele miał rany, w których doszło do zakażenia. Proces gnilny zaczął się jeszcze za życia psa.

Nim właściciel psa usłyszy zarzuty, prokuratura sprawdzi jeszcze, czy rany były wynikiem choroby, czy ktoś się nad zwierzakiem znęcał.

Autor: Magdalena Ciszewska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *