Znalezienie psa po odcisku nosa? Teraz to możliwe!


Odcisk nosa jako bilet powrotny do domu? Aplikacja NOSEiD poprzez skanowanie psich nosów ma zwiększyć szansę na szybszy powrót psa do opiekuna.

Zaginięcie ukochanego psa jest stresującym przeżyciem dla każdego opiekuna. To czas wypełniony niepokojem i niepewnością, czy uda się sprowadzić pupila do domu. Bywa jednak, że zaangażowanie opiekuna może być niewystarczające, by odnaleźć psa, a przerażone zwierzę jeszcze bardziej oddali się od miejsca zamieszkania. Aby jednocześnie ułatwić poszukiwania i zwiększyć szansę na szybszy powrót pupila do domu, pewna firma opracowała aplikację NOSEiD.

Niepowtarzalny i wyjątkowy nos…

Trufla jest odpowiednikiem ludzkich linii papilarnych, które znajdują się na opuszkach palców. Wykorzystano więc unikalne cechy psiego nosa i stworzono coś w rodzaju biometrycznej bazy danych dla psów. Jak ma to działać? W momencie, gdy opiekun psa zgłosi w aplikacji NOSEiD zaginięcie pupila, wszyscy użytkownicy zostaną o tym powiadomieni. Aby założyć tzw. nosowy paszport, użytkownicy aplikacji są zachęceni do zeskanowania telefonem nosa pupila. Wraz ze zdjęciem można dołączyć informacje o psie – imię, wiek, opis wyglądu i cechy charakterystyczne, a także dane kontaktowe opiekuna. W ten sposób każdy pies ma własny, niepowtarzalny identyfikator.

…zaprowadzi do opiekuna

Aplikacja NOSEiD nie jest skierowana jedynie do opiekunów psów. Wystarczy bowiem, że osoba, która znalazła błąkającego się czworonoga, zeskanuje jego nos. Następnie aplikacja porówna skan z innymi zdjęciami znajdującymi się w bazie danych. Jeśli proces identyfikacji zakończy się pomyślnie, znalazca psa będzie miał możliwość telefonicznego kontaktu z opiekunem czworonoga. W aplikacji mamy też dostęp do aktualizowanej na bieżąco mapy zaginionych zwierząt czy generator tradycyjnych plakatów. Twórcy NOSEiD planują wprowadzić też inne dodatkowe funkcje (między innymi społecznościowe), które pomogą jeszcze szybciej odnaleźć zaginionego psa.

Skaner psiego nosa wyprze tradycyjny czip?

Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie NOSEiD, aplikacja powstała we współpracy z opiekunami psów, schroniskami, a także tymi, którzy doświadczyli stresującego doświadczenia, jakim jest ucieczka pupila. Obecnie bezpłatny skaner psiego nosa jest w fazie testowej i działa jedynie w amerykańskim stanie Tennessee. Kto wie, być może niedługo aplikacja będzie dostępna też w innych krajach. Chociaż NOSEiD brzmi zachęcająco i obiecująco, to mimo wszystko nie należy zapominać o tradycyjnej i najbardziej sprawdzonej metodzie – czipie.

źródła: noizz.pl, k-mag.pl

Autor: Magdalena Olesińska